Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
...bo country nie ma promocji...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10 ... 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5631
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:14, 21 Maj 2015    Temat postu:

Bo czasem po prostu brakuje sił, .... a i praca pochłania strasznie dużo czasu. Ostatnio doszedłem do wniosku, że im więcej robię i im więcej się staram, tym w mniejszym stopniu cokolwiek więcej z tego wynika.
Najciekawsze jest to, że odczuwam to zarówno w sprawach zawodowych jak i na płaszczyźnie countrowej.
Może takie czasy....a może "taki mamy klimat"...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1274
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:48, 21 Maj 2015    Temat postu:

Bardzo trafne spostrzeżenie, Maystrze, z tym udawaniem. Też odnoszę podobne wrażenie, że artyści niby coś tam robią, a publiczność, najczęściej niezbyt liczna, niby jest, ale zajmuje się głównie gadaniem i to niekoniecznie o country czy muzyce w ogóle.

Kiedy patrzę jednak na program Pikniku, nie tyle widzę policzek, co raczej próbę znalezienia jakiejś nowej formuły, nowej publiczności i oczywiście nowych wykonawców, może na szczęście jeszcze nie uwikłanych w układy towarzyskie.

Przez lata Piknik przyzwyczaił wykonawców do tego, że występ należy im się niejako z rozdzielnika. Panowało myślenie - przecież jestem dobry, najlepszy i występ w Mrągowie należy mi się. Nie było ważne, czy od ostatniego Pikniku coś nowego się zagrało i zaśpiewało, argumentem było np. to, że ktoś nie grał w poprzednim roku, jakby obowiązkowo każdy z dawniej uznanych musiał na Pikniku wystąpić.

To prawda, że traktowaliśmy Piknik jako naszą imprezę, którą właśnie nasi powinni wypełniać. Tylko, że z jednej strony ta naszość była coraz bardziej nietwórcza, a z drugiej nas było coraz mniej. Na ile nas dziś starczy? Ile rzędów w amfiteatrze my możemy zapełnić?

Piknik stał się nie nasz za nas samych sprawą. Jeśli piszesz o przykręceniu kurka, to ja ci powiem, że nikt go nie przykręcał, po prostu już od dawna ledwo z niego kapie. Powiedz kto z naszych znanych i uznanych od poprzedniego Pikniku wydał płytę? Kto ma grany na koncertach materiał na takową? Komu udało się zaistnieć w ogólnopolskich mediach? Za kim przyjedzie kilka autokarów publiczności? Na kogo ta publiczność będzie chciała kupić bilety?

Chciałbym to zmienić. Przygotowujemy na Piknik widowisko, które ma w założeniu pokazać te najmocniejsze strony muzyki country. Chciałbym przekonać takim widowiskiem do muzyki country i tę publiczność, która słucha country od niedawna i takich decydentów, którzy w możliwości muzyki country nie do końca wierzą. Na ile to się uda, zależy od bardzo wielu czynników, ale mam swoją koncepcję, swoją wizję, swoje wyobrażenie i mam też nadzieję, że właśnie w taki, łączący siły wielu naszych wykonawców, sposób możemy osiągnąć więcej niż dzięki nawet najlepszym solowym występom poszczególnych podmiotów.

Wierzę w to, bo jest nas mało i żeby zaistnieć musimy łączyć siły, występować na zewnątrz jako środowisko zjednoczone, potrafiące współdziałać, umiejące podporządkować własne indywidualności wspólnemu celowi. Innej, dającej nadzieję drogi nie widzę.

Bardzo bym jednak chciał, żeby za rok można było wybierać spośród naszych wykonawców, którzy od tego do następnego Mrągowa dokonali rzeczywiście czegoś spektakularnego. I chciałbym, żeby to organizatorzy Pikniku zabiegali o takich naszych wykonawców, a nie jak to dotąd najczęściej bywało, że to wykonawcy zabiegali o możliwość występu. To była z gruntu błędna filozofia.

Slowem, nikt kurka nie przykręca, ale źródełko wysycha.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kowboj Lukasz
Bankier



Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 2889
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:07, 21 Maj 2015    Temat postu:

Woźnico jak źródło wyschło.
Jak macie kasę by płacić za takich wykonawców ,którzy country nie są. W prawidłowym temacie napisałem . Co wspólnego mają z country ,takie zespoły jak Oddział zamknięty i Dżem. Na te zespoły jest kasa a na zespoły związane z country nie ma. W europie zespołów country nie brakuje. I tu wygrywa Wolsztyn. Bo tam też kasy jest mało ale jest country przez duże C. I ci ludzie co jadą do Wolsztyna to wiedzą na co jadą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 737
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:18, 21 Maj 2015    Temat postu:

A któż Ci takich głupstw Drogi Łukaszu naopowiadał. Że w Mrągowie brakuje kasy na zespoły country? Na Europejskie i z USA nie brakuje. A nawet z Nowej Zelandii starcza. Nie mówiąc o polskich. Starcza do tego stopnia, że jeszcze i Dżem i Oddział możemy na rzecz transplantologii polskiej sobie strzelić.
I na gwiazdę nadzwyczajną Rosannę Cash i na widowisko rozrzutnego z natury Świątka mogliśmy się pokusić, a co?
Święto country musi kosztować!

Pozdrawiam i do Stolicy polskiego country Mrągowa zapraszam,

Stradivarius
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1274
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:51, 21 Maj 2015    Temat postu:

Kowboju Łukaszu, pisząc, że źródło wyschło nie mialem na myśli funduszu Pikniku, a słabą ofertę naszych wykonawców country, czyli: mało nowych piosenek i mało nowych naprawdę mocnych zespołów.

Z Dzemu i Oddziału Zamkniętego niech się tłumaczą organizatorzy, a myślę, że się bez trudu wytłumaczą.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
banita
Poszukiwacz złota



Dołączył: 30 Cze 2012
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pią 11:56, 22 Maj 2015    Temat postu:

Brak nowego materiału to faktycznie problem. Ja wiem, że lubimy te piosenki, które znamy i lubimy, ale miłoby było posłuchać czegoś nowego. Trzeba sobie też zdać sprawę z tego, że muzyka nie jest głównym zajęciem naszych artystów. W znacznej części jest to jak najbardziej twórcze hobby obok pracy zawodowej. Potrafię więc zrozumieć, że po prostu brakuje czasu na tworzenie czegoś nowego. Brakuje nowych płyt? Wydanie płyty też kosztuje. Nie od dziś wiadomo, że z samej muzyki żyć się w naszym pięknym kraju nie da. Osobiście brakuje mi płyty Honky Tonk Brothers, ale tłumaczę sobie, że chłopaki mają tyle koncertów, że po prostu nie mają czasu jej nagrać Very Happy . Piszę to oczywiście z całą sympatią dla HTB i tego co robią (żeby nikt mi zaraz nie zarzucił siania defetyzmu). Chodzi mi o to, że taki zaspół jak np HTB w pełni zasługuje na wydanie płyty.

Oby jak najwięcej czasu na twrzenie nowych, pięknych rzeczy mieli nasi artyści - tego im trzeba życzyć. Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muppet
Poszukiwacz złota



Dołączył: 18 Mar 2015
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wisła
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:41, 22 Maj 2015    Temat postu:

Witam Szanowe Państwo

Lubię czytać Maystra, zawsze postawi albo cieakwą tezę albo wynajdzie jakiś ciekwy news.

Choć z pewnymi zastrzeżeniami ale chyba trzeba by się zgodzić z poglądem Woźnicy.

Niektóre jego tezy są nie do podważenia ( niestety Smile ) country w Polsce stało się czy chcecie czy nie zjawiskiem towarzyskim co tej muzyce mocno szkodzi.

Bo jak inaczej tłumaczyć nachalne wrecz uparte lansowanie zepołu Ludzie Szeryfa przez Fundację Country & Folk ( tylko towarzyskimi układami).
Jak tłumaczyć obecność od lat jednych i tych samych artystów w Mrągowie co roku a nieobecność wieloletnią innych ?! Układami towarzyskimi bo innego wytłumaczenia nie ma Wink

Dlatego dobrze, że organizatorzy wreszcie poszli po rozum i zaczynają pokazywać ( takim ułożeniem tegorocznego programu) że występ na mrągowskiej scenie nie jest obligatoryjny i należy się jak psu micha tylko powienien być nagrodą za pracę i wyróżnieniem.

ale koniec miodu teraz dziechć Wink

Obserwuję program mrągowski od dwóch może trzech lat i widać tam sporą niespójność, brak konsekwencji a nawet przysłowiowe błądzenie we mgle.
To ciekawe bo Stradivarius ( można odnieść takie wrażenie) jest człowiekiem który wszystkie rozumy countrowe posiadł. To nie jest atak na osobę tylko stwierdzenie faktów. Wystarczy pocztać jego odpowiedzi na wątpliwości czy krytykę ze strony innych piszących tu osób.

Ale żeby nie być gołosłownym to widać że organizatorzy nie chcą iść w stronę muzyki, która mają wypisaną na sztandarach ( Piknik Country & Folk) tylko nie wiedzieć czemu do country koniecznie dołączają klimaty muzyczne kompletnie bez sensu a to disco polo a to pop a to rock i okolice ?! Poczytajcie program mragowski sprzed trzech, i dwóch lat czego tam nie ma Wink

Ta niekonsekwencja teraz się mści w postaci słabej frekwencji.
Próbuje się ( tak to widzę) nadrabiać cenami biletów i wrzucaniem wynalazków w rodzaju Dżem ( bo zawsze mają publikę- czytaj kasa z biletów) czy inne tegoroczne niedzielne wynalazki.

Kolego Stradivarius-e dlaczego nie ma bluegrassu w programie ( trzy lata temu) był Steeldrivers , dalczego nie ma dobrego folku, którego w Polsce jest pełno, dlaczego nie ma Shanties , którego też jest sporo, dlaczego ze Słowacji i Czech nie ma dobrego zespołu ? Zaproszony Neznami jest słaby jak nie ma kolega rozeznania w tym obszarze to zapytaj tych co mają . Sa tacy w Polsce.
Dla jasności i uniknięcia złosliwości w odpowiedzi Wink ja nie mam takiej wiedzy ale znam takiego który ma.

Reasumując uważam, że nadal odbiorcy i potencjalni odbiorcy muzyki country & folk w Polsce dostają zły i niespójny komunikat do organizatorów festiwalu w Mrągowie.
Organizatorzy zamiast iść obraną zgodnie z nazwą festiwalu drogą to kombinują dalej jakimiś ścieżkami na skróty.

Stradivarius w swoim ostatnim słowie do Łukasza Kowboja chełpił się określeniem Mrągowo stolica polskiego country Wink
Obawiam się, że jak tak dalej pójdzie to tak jak mówi tekst popularnej piosenki jednego okazjonalnego krakowskiego duetu - przeniosą nam stolicę do Wolsztyna.......la,la, la
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1274
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:16, 22 Maj 2015    Temat postu:

Kilka drobnych uwag.

Piknik jest od kilku lat imprezą komercyjną, czyli taką, która musi zarobić na siebie, a najlepiej jakby jeszcze przynosiła zyski. Stąd występ na Pikniku nie powinien być nagrodą dla kogokolwiek, a wynikać z rachunku ekonomicznego, znaczy - artysta przyciąga publiczność, zwiększa sprzedaż biletów, więc go zapraszamy. Jeśli występ kilku podmiotów zapełnia widownię, wtedy możemy sobie pozwolić na włączenie do programu młodych zespołów, licząc na to, że za jakiś czas i one będą dochodowe oraz zaproszenie kogoś, kto może nie jest kasowy, ale za to wartościowy artystycznie czyli podnoszący prestiż imprezy. Mam nadzieję, że skończą się czasy zapraszania za wysługę lat czy z jakiegoś innego powodu rodem z zamierzchłej epoki. Zaznaczam, że nie jestem organizatorem Pikniku, więc to tylko takie moje dywagacje.

Muppecie, ja dobrze wiem, kogo brak na Pikniku, ale cieszy mnie obecność kilku podmiotów. O Rosanne Cash tylko wspomnę, ale fajnie, że są też: Paula i Karol, Pora Wiatru, Joe & Lazy Fellow. Nie wiem, czy się sprawdzą i spodobają, ale kierunek poszukiwań wydaje mi się słuszny. Możemy utyskiwać na braki, ale nie samymi brakami Piknik stoi.

A co do Wolsztyna, bez urazy nikogo, ale zastanawiam się, jakie by były opinie fanów, gdyby trzeba było tam płacić za bilety jakieś marne siedem dych za koncert. Nie porównujmy imprez, których się z zasadniczych powodów porównać nie da. Rządzą nimi zupełnie inne prawa.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muppet
Poszukiwacz złota



Dołączył: 18 Mar 2015
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wisła
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:08, 22 Maj 2015    Temat postu:

Dear Woźnico Wink

Nie chcę niepotrzebnie wdawać się w polemikę, ale chyba pora odczarować mity Wink


- głownym zródłem finansowania imprez muzycznych są tzw wpływy sponsorskie, potem ewentualne dotacje ( fundusze unijne,wkład miasta na którego terenie organizowana jest impreza kulturalna) czy wreszcie procent od wpływów za michę, piwo etc.
- wpływy za bilety są tylko częścią pewnie znaczną ale nie podstawową.

Poza tym gdyby festiwal przez lata nie kombinował we wszystkich możliwych kierunkach muzycznych ( ni z gruszki, ni z pietruszki) tylko szedł w kierunku dobrej muzyki folkowej, której częscia jest muzyka country to wychowałby liczną rzeszę stałych widzów, którzy co roku głosowali by nogami na rzecz budżetu takiego festiwalu.
Wtedy bilety nie musiałyby kosztować aż tak dużo i nie odstraszałyby potencjalnych widzów.


Dlaczego tak twierdzę ? Ano dlatego, że ta muzyka nie jest obecna na codzień w mediach i raz w roku fan miałby to co kocha.

Mam znajomego, który od kilku lat śmiga na jeden festiwal zagraniczny. Cały rok odkłada kasę by raz w roku przez tydzień nasycić się swoja ulubioną muzyką. Twierdzi, że co roku na tymże festiwalu gra światowa czołówka gatunku muzycznego który kocha.


Woźnico wiesz dobrze, że Mrągowo jest jedynym festiwalem w okolicy, który jest aż tak bardzo elkektyczny Wink

Popatrz na lineup-y festiwali litewskich, słowackich,czeskich niemieckich, francuskich itd, itp gdzie jest taki rozrzut i niekjonsekwencja jak właśnie w Mrągowie ?! No gdzie Wink

Moim zdaniem układanie line-upu od sasa do lasa to jest zła droga bo odstrasza wierna publikę a ta nowa niepewna bo zauważ, że zdeklarowani fani podążają za swoja ukochana muzyką. Przyklady mogłbym mnożyć.


Muppet
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1274
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:38, 22 Maj 2015    Temat postu:

Muppecie, operujesz stereotypami, które narosły wokół Pikniku. Wpływy z biletów to bardzo ważna cżęść piknikowego budżetu.

Powiem tak. Imprezy z wolnym wstępem, o ile nie są wpisane w jakąś dłuższą strategię promocyjną, psują rynek, a właściwie uniemożliwiają jego powstanie. Publiczność na nich może być liczna, ale tak naprawdę nie wiadomo na kogo i po co przyszła. Jeśli jestem skłonny zapłacić za wstęp na koncert czy kupić płytę jakiegoś artysty, to znaczy, że naprawdę cenie jego muzykę. Tymczasem u nas mamy ciągle party dla ubogich, z którego nic nie wynika.

Kasa bierze się z różnych źródeł. Czasami opłaca się to jakiemuś miastu, bo zależy mu na promocji, coraz rzadziej firmom, które wolą wydać duże pieniądze na reklamę w telewizji niż znacznie mniejsze na sponsorowanie imprezy. Często jednak takie sponsorskie podejście rodzi patologię. Oto organizator dostaje kasę od miasta i zaprasza na koncert wykonawców z tylko sobie znanego klucza. Jak klucz jest prawidłowy, znaczy uwzględnia wartości artystyczne i gust publiczności jest ok, jak nie, słaba frekwencja stawia pod znakiem zapytania przyszłość przedsięwzięcia. Niuansów biznesowych jest sporo, ale zawsze gdzieś się ten biznes kryje.

Liczba publiczności zawsze będzie ważna, bo albo ta publiczność kupuje bilety, albo przyciąga swoją liczbą spnosorów. Stąd biorą się różne organizatorskie wygibasy. Takim Dżemem zawsze wypełni się widownię. Przy okazji można zarobić na występ artystów niszowych - biletami czy przyciągniętymi marką pieniędzmi sponsora. Jak za artystą przyjeżdża publiczność, zawsze taki ktoś dla organizatorów będzie cenny.

Kompromisy są nieuniknione, chyba że się ma stałą i pewną dotację. Ake kto taką ma?

Piknik przez wiele lat szedł na kompromisy z Dwójką, poźniej z Polsatem. Z jednej strony mieliśmy więc na scenie artystów niecountrowych, ale medialnych, a co za tym idzie popularność telewizyjną i pieniądze sponsorskie. Ten telewizyjny obciach w jakimś sensie się opłacał. Problem był głównie w tym, że nasi countrowi artyści nigdy uznania medialnego nie zdobyli. Naprawdę warto się zastanowić dlaczego.

Zastanowić i spróbować coś z tym zrobić.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2643
Przeczytał: 24 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:57, 22 Maj 2015    Temat postu:

Wniosek jest prosty, Caryca Televizyew i spółka rozwaliła nam festiwal, o czym pisałem już dawno. Zachowała się jak agentura GRU czy Mossadu i rozsadziła go od środka.
Obecny stan właśnie temu zawdzięczamy w baaardzo dużej mierze.
Bieżące działania to, od chwili pogonienia tej "zasłużonej" matrony, próba ratowania tego co zostało i, jak widzę, poszukiwanie drogi na przyszłość. To musi potrwać. Odbudowa czy remont generalny jest trudny zawsze. Tu trzeba zbudować tą markę niemal od zera.
Bo do tego doszło, że została zeżarta przez korniki.

Mam nadzieję, że starania obecnego "ciała organizatorskiego" ustabilizowane zostaną na właściwym kierunku. A Piknik, jak odrestaurowana lokomotywa parowa, pogna jeszcze wzbudzając zachwyt wokół. Tego życzę organizatorom, bo widzę (może Muppecie mam bliżej, to i łatwiej obserwować Wink ) że starań nie szczędzą. A i Twoje uwagi zapewne znajdą u nich posłuch.

Pzdr.

P.S. A z dżemem to dobre są naleśniki... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muppet
Poszukiwacz złota



Dołączył: 18 Mar 2015
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wisła
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:42, 22 Maj 2015    Temat postu:

Panowie

Hubercie, szczerze wątpię, czy uwagi jakiegoś starego pierdoły Wielcy organizatorzy zechcą wziąc pod jakakolwiek uwagę.

Nie odkryłem niczego nowego napisałem tylko to co od lat rzucało sie w oczy.
Nie uważam też, że współpraca z TVP i osobiście z tą panią zepsuła piknik.

Jakoś na początku to grało i byli fajni wykonawcy i nie oszukiwano publiczności proponując jej wyrób countropodobny. Ba, zapełniano wszystkie dni festiwalowe muzyką country itd, itp.

Przyczyna leży gdzieś indziej kombinujcie gdzie Wink

I teraz słowo do Woźnicy.

A gdzie ja napisałem że impreza w Mrągowie ma byc darmowa ?!
Nie przeinaczaj moich intencji i moich słów bo dojdę do wniosku że robisz to celowo by mieć ostatnie zdanie i byc ostatnim człowiekiem w białym kapeluszu Wink

Nie próbuję porównywać Wolsztyna i Mrągowa bp to jakbym porównywał boksera wagi cieżkiej ( co prawda prawie na emeryturze) do młodego początkującego pięsciarza wagi piórkowej.


Woźnico doskonale widzę różnicę, nie jestem ślepy widzę też pychę i samozadowolenie.
Widzę też te zawyżone szacunki co do publiczności pod sceną w Wolsztynie Wink tylko pamietaj lekceważąc przeciwnika można byc też liczony na deskach Wink



Muppet
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 737
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:43, 22 Maj 2015    Temat postu:

Hubercie,
Uwagi Muppeta znajdą u mnie posłuch. Bądź pewny.
Szczególnie, ze przemawia on do mnie już od jakiegoś czasu w sposób sugestywny, pełen sympatii, i dobrej woli.
Chce mnie przekonać do swoich racji, posługując się językiem, który jest mu najbardziej bliski.
Wróciłem zatem do zapisanej w wątku festiwalowym korespondencji ze szczególnym uwzględnieniem swojej osoby, którą Muppet - jak już pisałem- otoczył szczególną troską i chce przekonać.
Dla przypomnienia zacytuję:
"tłumaczenie Stradivariusa to pokrętne dorabianie ideologii do faktów", "Stradivarius banuje i wyśmiewa", "mija się z prawdą", "ma nas wszystkich za troglodytów", "wiernych fanów traktuje przedmiotowo, a nie podmiotowo", "odleciał, uderzył w górne C", "jest przewrażliwiony, histerycznie reaguje", "dramatyzuje", "rozdziera szaty niby Stańczyk", "hamletyzuje", "strzela sobie w kolano odstraszając potencjalnych widzów", "obraża się i strzela fochy", "działa nieprofesjonalnie", "fani są przez niego wyszydzani i postponowani".
To jest dobra podstawa do przyszłej konstruktywnej dyskusji, która jak sądzę nabierze rumieńców i w tym wątku forum. Co wnoszę z obecności Muppeta i tutaj.
Czy masz jeszcze Hubercie wątpliwości?
Pozdrawiam,

Stradivarius
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mayster
Wielebny



Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 1789
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z lasu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:04, 23 Maj 2015    Temat postu:

Że tak polecę wieszczem: na straganie, w dzień targowy.... Przypomnijcie sobie morał.

Ale skoro dyskusja dotknęła kilku ważnych tematów to ja dorzucę swoich parę zdań, rodem spod budki z piwem!

Mrągowo:
Akurat program tegorocznego pikniku jest bardzo spójny artystycznie. Mi on wprawdzie nie leży, ale dostrzegam w nim i logikę i pewną konsekwencję. Dla ludzi kręcących się wokół nurtów honky-tonk, outlaw country czy country rocka (itp.) może być dość kontrowersyjny. Tylko właśnie, ile rzędów w amfiteatrze bylibyśmy w stanie zapełnić.

Niedziela, o ile dobrze pamiętam, zawsze była polem kompromisu. Szczególnie w epoce post-telewizyjnej. Piątek i sobota zgodna z linią programową Organizatorów, niedziela - sponsorów i różnych innych lobbystów.

Pewne niebezpieczeństwo na przyszłość widzę zupełnie gdzie indziej. Nie wiem kiedy upływa umowa na Organizację Pikniku, ale podejrzewam że w niedługim czasie Organizatorzy "będą musieli" podpisać nową.
Z tym że jeżeli mamy dobrą pamięć, to wiemy (jak nie to sobie przypomnimy), że w pierwszej połowie ubiegłego roku zmienił się właściciel i Zarząd Performance. Więc nie wiadomo czy wystartuje oraz czy wygra w nowym Konkursie.
Nie chce przytaczać podobnych przypadków (chociaż chyba od organizacji festiwalu w Jarocinie odsunięto agencję która reaktywowała tamten festiwal) ale trzeba mieć gdzieś z tyłu głowy i takie rozwiązanie.


Jeszcze kilka lat temu myślałem że Mrągowo sobie poradzi bez country, dzisiaj nie jestem tego taki pewien. Za duże zyski dla przedsiębiorców, mieszkańców, itp. Dlatego w najczarniejszym scenariuszu mogę założyć realizację kadłubowej imprezy przez miasto, samodzielnie lub przy współpracy np. z fundacją Country & Folk. Ale to naprawdę najczarniejszy scenariusz.

Wolsztyn:
Najbardziej niedocenianą osobą przy organizacji festiwalu jest Waldek Ligma. Tak naprawdę, jak sądzę, cała organizacja zaleźy od jego operatywności. Podejrzewam że wydrążył już niejedną kolejne prowadzącą do najważniejszych urzędów i ludzi w mieście. Dopiero na tak przygotowany grunt wkracza Magda i przygotowuje to co widzimy na scenie.
I trochę się boję aby Wolsztyn nie padł ofiarą początkowych edycji Czystego Country. Z pieniędzmi w miejskiej kasie może być różnie. A z pustego to i Wilczyca nie naleje.

Tak to bywa jak chce się spełnić zachcianki różnych ludzi:)

A tak na marginesie ktoś mi powiedział (dobra, już wiem że nic więcej nie usłyszę) że Wolsztyn świadomie zrezygnował (przynajmniej na poczatku istnienia) ze współpracy z telewizją. Ma to swoje i dobre (czystość programowa) jak i złe (promocja) strony.

folk i inne sprawy:
Festiwali folkowych w kraju jest sporo. Jakoś nie słychać specjalnie aby (poza Swornymigaciami) zapraszano tam countrowców. Nie ma specjalnie powodu aby się rozwadniać.
I tak prawie z mojego podwórka. Przez wiele lat rósł w siłę i na znaczeniu. W tym roku Ministerstwo Kultury odmówiło im dotacji. Tam chyba chodziło o 80 tys zł. Pierwsza wypowiedź organizatorów była taka że nie ma możliwości aby ubiegłoroczna edycja odbyła się na taką skalę (i to zarówno czas trwania, jak i klasa wykonawców) jak w latach poprzednich. Warto mieć i takie sprawy na uwadze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mayster
Wielebny



Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 1789
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z lasu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:07, 23 Maj 2015    Temat postu:

sorki za takie chaotyczne pisanie, ale tak to bywa jak się człowiek śpieszy (a klawiatura szwankuje). I odnośnie ostatniego akapitu - chodzi o festiwal w Czeremsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 9 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island