Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Gala Muzyki Country - XIII Plebiscyt Dyliżanse - bilety
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Imprezy różne ( okolicznościowe, masowe itp. )
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nawigacja
Bandit



Dołączył: 08 Wrz 2009
Posty: 572
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Legionowo
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:05, 25 Kwi 2013    Temat postu:

Czyżby po epoce partyjnej nadchodził wreszcie wolny rynek? Świat nam się zmienia. Enjoy!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:49, 25 Kwi 2013    Temat postu:

nawigacja napisał:
Czyżby po epoce partyjnej nadchodził wreszcie wolny rynek? Świat nam się zmienia. Enjoy!


Aleś zgrabnie to ukulelała Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:43, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Maćku,
Z żadnego kozła nie zsiadaj, dopóki powozisz Dyliżansem sam, to on jedzie.
Każdy, kto w jakikolwiek sposób dotknął country w naszym kraju, miał chwile zwątpienia.
Po nocy wstaje dzień. Głowa do góry, wio!!! Very Happy
Stasek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dzidzia
Barman



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:11, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Kochany Woźnico
Zgadzam się w całej rozciągłości ze Staskiem. Nie wyobrażam sobie nie otrzymywać Dyliżansu.
I s kim się będziemy się spierać i polemizować. SmileSmile

dzidzia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotr Bułas
Cowboy



Dołączył: 07 Lut 2013
Posty: 285
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:23, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Jeżeli Woźnica zrezygnuje teraz z powożenia tej karety to znaczy, że całe lata pracy posżły na marne. Stracony czas, stracona energia... Sad

Myślę, ze problem lezy troszkę głębiej. Brak edukacji muzycznej (jakiejkolwiek) zabija w dzieciach chęć poznania i zwykłą ciekawość świata i sztuki. Próbujemy produkować gwiazdy i gwiazdki country z dzieciaków, którzy nie mają pojęcia o źródłach. Nie wiedzą, kto to Pete Seeger, Carter Family, Norman Blake... Śmieją się z Billa Monroe, "żępolenia" Kenny Bakera i zawodzenia Jimmy Rogersa. Myślą, że stworzą nowe country oderwane od źródła, nie mając o tym źródle pojęcia. W efekcie wychodzą amatorskie dziwadła, których nikt nie chce słuchać, mazursko bieszczadzkie klimaty z amerykańskim instrumentarium, dziwaczna hybryda nie pasująca do niczego.
Trafiłem niedawno na artykuł o inspiracjach zespołu Mumford And Sons. U ich źródeł leży cała siła tradycji amerykańskiego południa. Dlatego są przekonujący i prawdziwi w tym co grają.
Zachwycamy się nowościami, przerzucamy się świeżymi tytułami następnych nowych gwiazd showbiznesu.. Nie da sie zbudować domu na szczycie wieżowca nie wiedząc nawet gdzie jest winda do piwnicy. Trzeba budować od podstaw, od fundamentów.
Tymczasem nasze, położone ponad 20 lat temu fundamenty zarosły chaszcze ignorancji i bylejakości.
Wydaje mi się, że dziennikarze to widzą i być może właśnie dlatego nie bardzo mają ochotę to promować.
Do tego dochodzi niechęć muzyków i słuchaczy spowodowana wielokrotnym "nadzianiem się" na kiepskie zespoły, kiepską organizację, piętrzące sie szlabany, brak miejsc do publicznego muzykowania itd...
Mike Marshall powiedział, że kiedy ludzie nie mieli telewizji, internetu i tych wszystkich współczesnych zabawek po obiedzie brali instrumenty i po prostu grali sobie rodzinnie. Wiem, wiem... to oczywiste. A jednak jakże trudne do uświadomienia sobie. Czy pamietacie kiedy i gdzie był ostatni jam session countrowy? Poza Mrągowią oczywiście. Smile Ja nie pamietam. A może nie wiem. Może te jamy odbywają sie co chwila w jakimś fajnym miejscu, gdzie grupka fanów przychodzi na piwo żeby pobawić sie razem z muzykami.
Polacy nie potrafią zaśpiewać wspólnie ani jednej narodowej piosenki. Czemu więc mamy się spodziewać, ze zaśpiewają Corrinę lub Oh Susanna?
Czy możemy to zmienić? Myślę, że tak. Wspólnymi siłami kilku zapaleńców.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 738
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:21, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Wiele jest racji w tym co pisze Piotr Bułas.

Edukacja jest istotnym elementem w procesie tworzenia nowych wartości. Ale rozumiana szeroko. Tak, trzeba znać podstawowy kanon utworów countrowych, znać sporo historii, ale też i współczesności countrowej nie omijać.
Z tym, ze to stanowczo nie wystarczy.
Żeby tę wartość tworzyć prawdziwie, trzeba wiedzieć coś więcej o muzyce, o innych gatunkach twórczości. O muzyce klasycznej, o jazzie, bluesie, rocku. Pochodzić na koncerty do filharmonii i na występy wybitnych jazzmanów. Posłuchać poezji śpiewanej i piosenki aktorskiej. Słuchać także współczesnego popu.
Nie zamykać się w getcie countrowym, bo to do niczego dobrego nie doprowadzić nie może.
Patrzeć szerzej na świat. Tak, wiedzieć gdzie są korzenie. Ale nie studiować całe życie tych właśnie korzeni. Chyba, ze chcemy stworzyć korzeni kopię. A to już nie jest twórczość, którą ceniłbym najbardziej.

I myślę, ze mógłbym wybaczyć młodemu pokoleniu, że śmieszy ich estetyka Jimmy Rogersa. Tak jak mnie cekiny Hanka Snow'a. Bo nie budujemy tym twórcom kapliczek, choć doceniamy ich rolę w historii gatunku.
I dziś już ich bardzo archaiczny styl nie może przemawiać do nikogo. Może być tylko rozdziałem historii, który znać wypada, ale który nie musi być inspiracją dla młodego pokolenia. A do tego by był, zmuszać ich nie można.
Oni patrzą przez inne estetyczne okulary niż przedstawiciele mojego czy Twojego pokolenia.
I bardzo dobrze. Bo dzięki temu ich twórczość może być różnorodna, wielokolorowa, inna niż ich historycznych poprzedników.
Napisałem - może być.
Jest tylko jeden problem.
Gdzie są Ci młodzi, którzy chcieliby śpiewać bliską nam muzykę?
Palce jednej ręki to zbyt wiele na wyliczenie przedstawicieli młodego pokolenia na polskim rynku muzycznym.
Gdzie oni są?

Stradivarius
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:43, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Witam

Dzięki za podtrzymywanie na koźle. Posiedzę chyba jeszcze na nim, by doczekać kiedyś jeszcze gorszych czasów, kiedy już nikt mnie nie podtrzyma.

Zupełnie poważnie, to Dyliżans ma się całkiem dobrze, każdego tygodnia przybywa mu kilku nowych prenumeratorów, tyle że jakoś to nie przekłada się na liczebność countrowej publiczności.

W drugim etapie tegorocznego plebiscytu z trudem udało się zebrać 100 sprawiedliwych, którzy zagłosowali. Na finałową galę wybierało się ok. 40. Może rację ma Teacher, że zniechęcam do country smęceniem, ale naprawdę trudno mi o radość.

Na warszawskim koncercie The Deep Dark Woods pojawiło się 8 osób (łącznie ze mną) z countrowego środowiska. Wczoraj w Kopenhadze na koncercie tego zespołu były tłumy. Te 8 osób tłumaczy chyba próbę przeniesienia gali z Warszawy do Krakowa. Ciekawy jestem, ile osób przyszło na Deep Dark Woods w Poznaniu.

Jakiegoż to optymizmu potrzeba, by zmienić tę sytuację? Propaganda sukcesu zbankrutowała kiedyś, zbankrutuje i dziś. Jest jak jest. Można zakłamywać sytuację, albo ją można sobie uświadomić i zacząć robić coś konkretnego, żeby ją zmienić.

Można też nadal się gryźć, szukać winnych kolejnych niepowodzeń i twierdzić, że lusterko kłamie.

Jedyną imprezą country, na którą ludzie wydają pieniądze i to niemałe pozostaje niezmienne Piknik w Mrągowie, tyle że tam już coraz mniej country i countrowców. Cieszą się Nawigacja i Teacher, że może nastanie wreszcie wolny rynek. Fajnie spróbujmy sprzedawać na tym wolnym rynku Dyliżans i Wszystkie Drogi, przekształćmy Muzykę Country w papierowy, płatny periodyk i zbankrutujmy wolno czy raczej szybko rynkowo.

Country w naszym kraju stoi kilkoma fascynatami, którzy próbują niezmienne z marnym efektem zafascynować innych. Stoi kilkoma zespołami i wykonawcami, których płyty sprzedają się tak licznie, jak galowe czy plebiscytowe gremia, których nie kupują mrągowskie czy wolsztyńskie (to podobno 10 tysięcy) tłumy. Zacznijmy od realiów, ale systematycznie starajmy się powiększać te liczby, albo dajmy sobie spokój i zostańmy przy country w towarzyskim gronku, bo nawet nie gronie.

Jak na razie czuję bezsilność. Nie wiem, co musi się wydarzyć, żeby się ten malejący polski światek country obudził.

A smutno dodatkowo, bo zmarł George Jones. Kończy się epoka wielkoludów.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:19, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Jakbym się znał na muzyce, a muzyce country w szczególności, tobym zabrał głos. Ja czuję tylko emocje i wibracje.
Wydaje się jednak, że nad Wisłą, po za nielicznymi wyjątkami wychowanie w muzyce( a muzyce country w szczególności) jest ewenementem.
Znam tylko jedną rodzinę, w której muzyka we wszystkich odmianach, a country w szczególności na stałe gości Smile .
Sądzę też, że to amerykanie i to nie wszędzie mogą od kołyski podawać country w mleku matki. My staramy się kiepsko skupić na "Sto lat... i Hej sokoły", a i to nie w mleku Smile.
Moja teza jest śmiała: wyszliśmy mimo wszystko z zapaści i przekroczyliśmy tzw. masę krytyczną, a to powoduje, że country rośnie. Rośnie w mediach( głównie radio),słychać w reklamach, filmach, zespołach, występach w knajpach i na piknikach. Zapaleńcy Smile mają nowe projekty i je realizują. Do country powróciło Mrągowo i rozwija się Wolsztyn, oraz inne tego typu wydarzenia.
Będzie V majówka U Staska i świeci słońce Smile)))
Teraz musimy ratować Macieja, bo country się obroni samo.
Stasek


Ostatnio zmieniony przez Stasek dnia Pią 19:22, 26 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:24, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Dzięki Stasku za ratunek, jakoś sobie poradzę. Krzyczę, że dziura w pokładzie, a ty, że tak fajnie gra orkiestra. Idę szukać szalupy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:59, 26 Kwi 2013    Temat postu:

A ja baru Smile, katastrofa nam nie grozi, jesteśmy niezatapialni Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:04, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Nadal szukam szalupy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2657
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:19, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Długo się powstrzymywałem od głosu w tym temacie, cokolwiek chciałem wcześniej napisać nie nadawało się do publikacji.
Ale skoro już odbiegliście od tematu, muszę chyba nakierować go na tory. Przypomnę to temat Gali, a więc także dlaczego Gala została odwołana i jakie są tego reperkusje dla tych, którzy się jednak wybierali chcąc kupić bilety na miejscu (bo im siadło zaufanie do ich dystrybutora, co mnie nie dziwi jakoś), zarezerwowali hotele, zapłacili za nie, kupili bilety na pociągi, autobusy itp...
Jakoś organizator nie kwapi się z przeprosinami, wygłaszając tylko mdłe oświadczenia, z których wynika "nawaliłem ale się nie przyznam, bo winni są wszyscy wokół, łącznie z tymi którzy chcieli przyjść, przyjechać..."
CHORE!!!

A co do ogólników i przyczyn takiego a nie innego stanu rzeczy, skoro chcemy łatać dziury w statku, to proponuję zacząć od wyplenienia korników niszczących materiał, z którego statek zbudowano, bo jak dotąd większość próbuje łatać, ale osłabiony szkodnikiem materiał pęka i rozsypuje się tuz obok tych łat.

A może zbudować nowy statek wolny od korników bo stalowy?


Pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:18, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Hubercie, przepraszałem w imieniu własnym wszystkich, którzy doznali rozczarowania i zostali narażeni na kłopoty. Przepraszam raz jeszcze. Odwołanie gali nie wynikało ze złej woli organizatorów, niech będzie, że z naszej nieudolności. Nie wiem, ile osób chciało kupić bilety na miejscu, ale tego akurat nikt wcześniej wiedzieć nie mógł. Zakładając nawet brak zaufania do dystrybutora, można było bilety kupić także na stronie NCK. Tam się sprzedało chyba 6.

Odwołanie imprezy nie jest sprawą przyjemną. Jak pisał już MJK, gdybyśmy mogli spodziewać się dużej frekwencji i mieli świadomość, że gala jest naprawdę pożądanym wydarzeniem, dołożylibyśmy do interesu, przy czym zauważam, że żadna z gal nie była dochodową imprezą, więc nie chodziło nam o to, że nie zarobimy, a o to, że deficyt gali przekroczy zdrowy rozsądek.

Frekwencja na zeszłorocznej gali już była kompromitująca. Tym razem wyglądało, że narazimy na śmieszność nie tylko galę, ale i całe country. Każdy z zaangażowanych w przedsięwzięcie zapewne nie ustrzegł się błędów i mógł zrobić więcej niż zrobił, ale to tylko część problemu.

Łatwo mieć teraz do nas pretensje, ale mam nadzieję, że kiedy miną emocje, przyjdzie czas na zastanowienie i sprawiedliwą ocenę sprawy. Jak napisałem wcześniej - po prostu za mało tych naprawdę zaangażowanych w country więc nie stać nas na imprezy typu koncert galowy laureatów Dyliżansów. Przekonaliśmy się o tym boleśnie. Jak to mówią, prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.

Możesz też być Hubercie pewny, że w najbliższym Dyliżansie przeprosiny dla tych zawiedzionych również się znajdą. Nie liczę natomiast na to, że przeproszą również ci, którzy mogli gali pomóc w ten czy inny sposób, ale tego nie zrobili.

Bądź zatem Hubercie sędzią surowym, ale i sprawiedliwym.

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tommy
Traper



Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 941
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Miechów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:28, 26 Kwi 2013    Temat postu:

A ile blletów było sprzedanych przed galą w zeszłym roku?
Chodzi mi 3-4 dni przed koncertem galowym. Czy ktoś ma te dane?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mayster
Wielebny



Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 1855
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z lasu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:33, 26 Kwi 2013    Temat postu:

A ja chciałem zwrócić uwagę na pewne stereotypy Smile ..
kornik, jak sama nazwa wskazuje, to taki drań co żre korę (a właściwie łyko). Nie wiem skąd one mogą się znaleźć na statku.
Pocieszam się tylko, że to najmniej szkodliwy stereotyp z którym trzeba się zmierzyć Wink

Co do Gali, sam wściekły nie jestem, przywykłem do zmian terminów z dnia na dzień. Po prostu, strasznie mi szkoda. Gotów byłem zarwać noc, albo i dwie, byle tylko tam być ..


Ostatnio zmieniony przez Mayster dnia Pią 21:33, 26 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Imprezy różne ( okolicznościowe, masowe itp. ) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 2 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island