Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Country Wieczory - Kanie Helenowskie 2012
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mayster
Wielebny



Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 1859
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z lasu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:31, 23 Lut 2012    Temat postu:

A trzeba było honków zbałamucić Wink .. pewnie zabraliby z sobą Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:39, 27 Lut 2012    Temat postu:

Sarmata napisał:

I odnośnie niezależności recenzenta: jeśli pilot F-22 Raptor stwierdzi, że ma myśliwca, pod każdym względem najlepszego na świecie, to będzie to stronniczość, czy stwierdzenie faktu? (Alu - wybacz porównanie, ale jakoś tak mi Raptor tu pasuje).
.


Tak, ale ty piszesz recenzję z koncertu i nie formułujesz tego w ten sposób że:
"mój myśliwiec jest najlepszy" tylko raczej:
"Wiecie, byłem na pokazach lotniczych i widziałem tam myśliwca, mówię Wam takiego myśliwca jeszcze nie widziałem."

Nie napisałeś że to Twój myśliwiec.
A czytelnik nie wie że coś cię łączy z myśliwcem. Na forum jest wielu różnych ludzi, nie każdy zna koligacje.

To tak jakbyśmy oglądali film na Discovery, gdzie tzw. "niezależni eksperci" rozpływają się na temat zalet myśliwca, ale widzowie nie wiedzą, że eksperci pracują dla producenta myśliwca.


Ostatnio zmieniony przez HonkyTonkVille dnia Pon 14:02, 27 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:59, 27 Lut 2012    Temat postu:

Sarmata napisał:

Witam.
Uwierz mi miły Adwersarzu, że jeśli kiedyś przyłapię Alę na tym, że da plamę na koncercie, to z pewnością nie wycofam się do mysiej dziury, tylko rzetelnie to ocenię, opiszę.


A takie rzeczy to Ci zwyczajnie jak facet facetowi odradzam.
Podobnie jak mówienie swojej kobiecie rzeczy typu: "fatalnie dziś wglądasz" albo "kochanie, co ci się stało w głowę" (po powrocie od fryzjera).
Wierz mi, przerabiałem na własnej skórze.

Pod tym kątem posłuchaj uważnie piosenki Brada Paisley:
"That's Love".
A jeśli miałbyś dalej wątpliwości, posłuchaj jeszcze Brada Paisley:
"Sleepin On The Foldout" gdzie mowa o konsekwencjach.


Ostatnio zmieniony przez HonkyTonkVille dnia Pon 14:02, 27 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:19, 27 Lut 2012    Temat postu:

HTV - nie pisałem recenzji z koncertu.
Zechciej łaskawie poczytać dokładniej mą wypowiedź.
To były, jak słusznie zauważył drobiazgowy Stradivarius, DOZNANIA moje!
Sam sobie przeczysz.
Piszesz, iż niewielu zna koligacje, jednocześnie tą wiedzą próbujesz szachować, jakby znali fakt wszyscy, mnie.
Nie powinienem się wypowiadać, ponieważ sam pisałbym we własnym interesie...
HTV - co Ty pijasz?
Przecież Twe wypowiedzi się kupy nie trzymają - choć pozornie zdają się bez zarzutu...
Co do odradzania:
Uwierz, jestem recenzentem, doznaniowcem, czy jak woli Jegomość Głuszyk, krytykiem, a na dodatek całkiem nieźle się z Alą rozumiem, a i Ona rozumie mnie i moją psyche, więc, jeśli napiszę cokolwiek źle o jej występie, a będzie to podbudowane faktami, to mi wybaczy; mało! sama powie, ze to prawda!
Chyba masz za mało zaufania do ludzi...
Może ktoś powinien Ci pomóc?
Kłaniam nisko!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:33, 27 Lut 2012    Temat postu:

To twój wywód jest przeinaczeniem faktów, ja wiem dokładnie co piszę.
Zresztą niech inni sami to sobie ocenią.

Drugi mój post był żartobliwy, szkoda że nie zauważyłeś.

Rady co do szukania pomocy raczej powinieneś pozostawić dla siebie, tym bardziej że jak słyszałem, miewasz trudności z panowaniem nad sobą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:43, 27 Lut 2012    Temat postu:

HonkyTonkVille napisał:
To twój wywód jest przeinaczeniem faktów, ja wiem dokładnie co piszę.
Zresztą niech inni sami to sobie ocenią.

Drugi mój post był żartobliwy, szkoda że nie zauważyłeś.

Rady co do szukania pomocy raczej powinieneś pozostawić dla siebie, tym bardziej że jak słyszałem, miewasz trudności z panowaniem nad sobą.


Oczywiście - masz rację. Jak zawsze...
Żartobliwy, więc i ja żartobliwie odpowiedziałem - szkoda, ze nie zauważyłeś...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 738
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:24, 16 Mar 2012    Temat postu:

Kanie Helenowskie. Wieczór trzeci, 17 marca 2012 r.

Występują : Support - Gustaw Bzinkowski z zespołem
Gwiazda wieczoru - zespół Whiskey River

Część I

Jedziemy do Kań Helenowskich.

Tym razem przez Błonie, gdzie odbywa się próba poprzedzająca występ Gustawa Bzinkowskiego z zespołem.
Poza Gutkiem wiozę w samochodzie i Krysię Mazur, która będzie w kilku utworach wspierać naszego wokalistę swoim głosem, pomimo iż właśnie cierpi na chorobę gardła. Jest jednak odpowiedzialna i chce wywiązać się z zobowiązania.
To dobrze, że współpraca pomiędzy uczestnikami tego projektu rozwija się i w tym kierunku. Że już nie tylko są to segmenty zagospodarowywane przez poszczególnych uczestników Next Generation, ale także rozpoczyna się współpraca wokalna pomiędzy nimi.

Po sprawnie przeprowadzonej próbie, bocznymi drogami dojeżdżamy do naszego ulubionego Ośrodka Jeździeckiego Patataj w Kaniach Helenowskich. Jest wspaniała, prawdziwie wiosenna pogoda, jakże inna od tych towarzyszących poprzednim wieczorom, kiedy to królowały śnieg i siarczysty mróz.
No i jest święto piwa i Irlandii. Dzień wielu imprez i pubowych spotkań. Ta niewątpliwa konkurencja sprawiła, że w uroczej karczmie przyklejonej do stajni ośrodka zjawiło się tym razem nieco mniej niż zwykle bywało fanów muzyki country.
A szkoda, niech żałują Ci, którzy nie przyszli. Było warto.

Są już na posterunku administratorzy forum country Cowboy Kash i Huberts wyposażeni w aparaty fotograficzne z imponującymi swym ogromem obiektywami. Będzie zatem i relacja fotograficzna z koncertu, co cieszy.
Są też i inni uczestnicy spotkań. Z reguły są to bardzo barwne postacie, którym warto poświęcić choć odrobinę uwagi.

Zatem kilka opisów na początek :

Sylwester P.
Ozdoba polskiej palestry. Wybitny prawnik, specjalista od mediacji. Wiele lat spędził w Stanach, pracując w tamtejszych, najlepszych kancelariach prawnych. Od niedawna przychodzi na countrowe koncerty. Ale dobrze zorientowany w temacie. Słucha, ocenia, jego krytyczne sądy są zwykle bardzo trafne. Polubił naszą śpiewającą w Kaniach młodzież. Jest też wielkim fanem Alicji Boncol i słuchaczem radiowych audycji Country Club.

Zbigniew Sz.
Biznesmen, organizator cyklicznej countrowej imprezy w okolicy Pułtuska, laureat nagrody specjalnej „Dyliżanse” za rok 2010 dla zasłużonych propagatorów country music.
Bardzo ruchliwy podczas koncertów. Szczególnie na trasie krzesło – bar (około 10 metrów). Otoczony gronem licznych znajomych, zwykle w znakomitym nastroju, tryskający optymizmem. Jego stan ducha udziela się otoczeniu. W trudnych czasach w jakich żyjemy to cecha warta podkreślenia i propagowania.

Maciej Ś.
Znany pod pseudonimem Woźnica. Radiowiec, dziennikarz, poeta i twórca tekstów piosenek, wydawca branżowego dwutygodnika internetowego. Bywalec i znawca. Uczestniczy w większości warszawskich imprez z muzyką country. Pogodnie usposobiony do świata i ludzi.
Zwraca uwagę niezwykłą umiejętnością skrywania emocji.
Ogląda koncerty zwykle z tym samym wyrazem twarzy, niezależnie od temperatury towarzyszącej występom. Wynika to według mnie z pewnego zblazowania Woźnicy. Wiele widział, wiele słyszał, nic nie jest w stanie go zaskoczyć czy zadziwić.
Choć w środowisku coraz popularniejszym staje się pogląd, iż posiadł on rzadką umiejętność, występującą czasem także u najzdolniejszych żołnierzy służb wartowniczych.
Umiejętność snu z otwartymi oczami.
Tym tłumaczyć można nadzwyczajną powściągliwość reakcji Woźnicy podczas countrowych koncertów, oczywiście według autorów tej kontrowersyjnej teorii.

Ewa D.
Znana pod pseudonimem Country Lady. Niezwykle zorganizowana, działaczka Stowarzyszenia Muzyki Country ( kiedy jeszcze aktywnie funkcjonowało ) i organizacji feministycznych.
Prowadziła niegdyś audycję z muzyką country w radiu publicznym. Dobrze zorientowana, szczególnie w historii gatunku.
Purystka językowa.
Podobnie jak Woźnica bywa na większości warszawskich koncertów country.
Jednak w przeciwieństwie do Macieja Ś. nie skrywa emocji. Szczególnie wtedy, gdy coś się Jej nie podoba.
Zwraca ponadto uwagę szczególnie oryginalnym zachowaniem.
Po zajęciu miejsca ( zwykle w pierwszym rzędzie, na wprost występujących) wyjmuje notes, czasem luźne kartki i przybory do pisania.
Podczas koncertu z dużą częstotliwością używa wymienionych akcesoriów czym peszy śpiewających i grających artystów, którzy nie mogą nie dostrzec tych zabiegów.
Domyślam się, że zapewne opisuje wrażenia jakie wywołuje występ, może notuje tytuły śpiewanych piosenek.
Są jednak i tacy, którzy stanowczo twierdzą, że Ewa D. realizuje skrywaną przed otoczeniem pasję rysowniczą.
Używany niegdyś aparat fotograficzny ( robiła zdjęciową dokumentację większości countrowych imprez w Polsce ) zastąpiła piórkiem, ołówkiem i kartką. Podczas koncertów sporządza portrety ( karykatury ?) występujących artystów.
Ma ich już podobno znaczny zbiór. Przygotowuje się także do zorganizowania wystawy podczas najbliższego Pikniku Country w Mrągowie, w klubie „Pod Sceną” na terenie remontowanego właśnie amfiteatru.
Ciekawe, czy ten fakt potwierdzi się w nieodległej przyszłości.

Ale dosyć już.

Innym oryginałom poświęcimy naszą uwagę przy kolejnych okazjach.

Teraz, kiedy wybija godzina 19.00 i rozpoczyna się koncert skoncentrujmy się na jego pierwszej odsłonie – na występie Gutka Bzinkowskiego ( młodszego brata występującej już tu Agaty) z zespołem, czyli muzykami z Next Generation.

Część II

Gutek, śpiewający i grający na pianinie szesnastolatek.
Jeszcze niedawno mówiono o nim, że jest kopią Czarka Makiewicza, jego idola.
Śpiewa piosenki Czarka, barwą głosu bardzo Go przypomina.
Tak mówiono do niedawna, bo Gutek dojrzewa, także artystycznie. Próbuje innych stylistyk muzycznych.
Próbuje wyjść z tej szuflady. I dobrze. Będziemy mu w tym pomagać.

Gutek miał bardzo dobry koncert.
Rozpoczął trudną balladą z repertuaru Brada Paisley „She’s Everything”. Oczywiście śpiewał także i Czarkowe ballady: „Ona jedzie gdzie chce”, „Nie wiem, nie pytaj”, „Sierpień” czy najnowszą, napisaną specjalnie dla niego przez Makiewicza „Jest tuż za rogiem”.

Ale odsłonił nam też i własny talent twórczy premierowo wykonując bardzo interesującą i nadspodziewanie dojrzałą balladę „Jesteś muzyką”.

Repertuar zagraniczny to także „Chicken Fried” Zaca Browna słuchany już podczas licznych koncertów Next Generation w ubiegłym sezonie. Ale też i nowe – „Free Fallin’” z repertuaru Johna Mayera i Toma Petty, „Ophelia” z repertuaru zespołu The Band, ale śpiewana także i przez Vince Gilla oraz brawurowo wykonana na zakończenie koncertu „Footlose” z gościnnym udziałem Krysi Mazur.

Z Krysią zaśpiewał wcześniej także bardzo udanie w duecie piosenkę z repertuaru Dolly Parton, śpiewaną kiedyś wspólnie przez Dolly i Randy Travisa „Do J Ever Cross Your Mind”.

Na bis posłuchaliśmy „Country Roads”.

Ciekawy i mocny głos, muzyczna wrażliwość, zdolności instrumentalne to cechy wyróżniające tego młodego człowieka.
Nastolatka, który ma już jakiś konkretny życiowy plan, plan związany także z muzyką, ambicje i talent, a jest przy tym pracowity i odpowiedzialny.
Jest oczywiście jeszcze i wiele do zrobienia, także w obszarze scenicznego obrazu młodego piosenkarza.
Któremu potrzeba trochę luzu, trochę swobody, trochę dystansu także do samego siebie.
Ale i tu jest już wyraźna poprawa.

Jest obecnie kilka śpiewających country młodych dziewcząt. Jest Krysia, Agata, Dorota. Jest ponadto jakaś pokoleniowa transmisja pomiędzy innymi aktywnymi na polskiej scenie wokalistkami.

Wśród mężczyzn kompletna posucha. Nie ma prawie młodych ludzi próbujących zaistnieć na countrowej scenie.
Poza Gutkiem.
On i kolejne pokolenie trzydziesto, czterdziestolatków i jeszcze starszych artystów.
Bardzo liczę, że Gutek już niedługo stanie się dojrzałym, świadomym w pełni swego talentu artystą.
I wypełni tę pokoleniową lukę w męskim country.

Część III.

Whiskey River.
Gwiazdą trzeciego wieczoru country w Kaniach Helenowskich był zespół Whiskey River.

Przyjechali w trzyosobowym składzie: Antoni Kreis – voc. i gitara akustyczna, Darek Winkler – pianino i voc., Marek Kopecki – gitara basowa i voc.

Dali świetny, nastrojowy koncert.

Zaczęli „Albertą”, a później były przeboje J.J.Cale’a, Hanka Wiliamsa, Krisa Kristofersona i rodziny Carterów oraz wielu, wielu innych klasyków.

Utwory country , ale także i wplecione w występ bluesowe klimaty bliskie Antkowi Kreisowi.
Ciekawe brzmienie pianina rodem z barów honky tonk, kulturalny wokal Kreisa i pozostałych, wspomagających go głosowo członków zespołu, czasem dyskretne dźwięki ustnej harmonijki tworzyły wspaniałą atmosferę wieczoru.
A jak dodamy jeszcze ciepłą, bardzo osobistą konferansjerkę Antka to obraz koncertu stanie się pełny.
Koncertu, który jak i poprzednie trwał do późnych godzin wieczornych.

Szkoda, ze skończył się pomimo tego tak wcześnie.

Ale już w kwietniu kolejna odsłona kaniowych spotkań. Warto być.

O czym zapewnia Was

Stradivarius


Ostatnio zmieniony przez Stradivarius dnia Nie 18:31, 18 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 738
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:39, 19 Mar 2012    Temat postu:

Do relacji z Kań konieczny dodatek:

W pierwszej części występu Antka Kreisa zobaczyliśmy ponownie Gutka Bzinkowskiego. Wystąpił wspólnie z Whiskey River w piosence o butach, napisanej przez Antoniego gdzieś na początku lat 80- tych.

Pozdr.

Stradivarius
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:08, 19 Mar 2012    Temat postu:

Witam

Wyjaśniam Stradivariusie, że nie posiadłem, niestety, umiejętności spania z otwartymi oczami, czego bardzo żałuję, bo przy moim chronicznym niedospaniu bardzo by mi się przydała. Nawiasem mówiąc, można przysnąć, kiedy się po raz setny słyszy naszych wykonawców w tym samym repertuarze.

Emocji też raczej nie ukrywam. Smutna prawda, że niewiele koncertów na polskiej scenie country takowe we mnie wzbudza. Obyś miał rację, że to efekt mojego zblazowania, podejrzewam jednak, że to nie jest jedyny powód.

Potwierdzam jednak, że ostatni kaniowski koncert był bardzo udany. Za Gutka trzymam kciuki, bo nie tylko porusza mnie wykonaniem She's Everything, ale też tym razem mile zaskoczył Ophelią, w której objawił dotąd nieznane mi możliwości.

Także koncert Antka Kreisa był wyjątkowo sympatyczny, a dodatkowo bardzo inspirujący. Antek zapowiedział bowiem, że na początek zagra bluesa, a grając spojrzał na publiczność i zapytał się - coście tacy smutni? Pomyślałem zatem o uśmiechniętym bluesie i w czasie występu Antka napisałem tekst pod takim właśnie tytułem. Dodam, że to pierwszy mój tekst, który powstał na telefonie komórkowym. Pomyśleć, że kiedyś pisywało się na serwetkach.

Miło mi jednak, że umieściłeś mnie w tak szacownym gronie wspomnianych przez ciebie osób. Od próżności jednak wolny nie jestem.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 738
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:19, 21 Mar 2012    Temat postu:

Czcigodny Woźnico,

Przeglądając relację zdjęciową autorstwa Cowboy Kasha z ostatniego kaniowego spotkania przez moment utwierdziłem się w przekonaniu, że przypisywaną Ci właściwość posiadłeś jednak. I to w wersji kwalifikowanej - umiejętność snu z otwartymi oczami na stojąco. Jednak nadesłane tu wyjaśnienie sprawę kończy.Nie jest tak jak twierdzili niektórzy.

To fantastyczne, że spotkania w Helenowskich Kaniach są tak inspirujące. Powstał nowy tekst autorstwa Woźnicy. Teraz pora na kompozytorów. I będzie przebój, w co nie wątpię.

Pozdrawiam,

Stradivarius
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island