Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Polskie Country umiera...?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1765
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:49, 30 Kwi 2011    Temat postu:

HTV - te 'tłumy' to ciekawa sprawa. Faktycznie, ludziska walą na to, co popularne, medialne i znane. Przykład ostatniego Mrągowa: piątek - pół amfiteatru. sobota - zabójstwa przy bramce wejściowej, niedziela - nie bylem, to nie wiem...

A kto był gwiazdą w sobotę?

Wiecie co, zmęczony jestem tym wszystkim. Zalamany

Odpuszczam. Próbowałem. Chciałem. Może nieumiejętnie i zbyt drastycznie. Być może nie do końca fair. Inaczej - na pewno nie do końca fair - za co przepraszam. Kilka osób uraziłem, kilku nie doceniłem - przepraszam. Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane... Coś w tym jest... Ostatnie kilka miesięcy miałem problemy z kontrolowaniem samego siebie z powodów różnych. Może dziwne, że się uwywnętrzniam, ale chcę definitywnie zakończyć ten ciemny - a czasowo związany z Wami - okres w moim życiu. Dlatego tutaj. Dlatego tak.

Były momenty, że chciałem zakończyć wszystko. Country mnie utrzymało przy życiu. A zwłaszcza Billy. Trzeba dotknąć dna, żeby móc się odbić.

Może enigmatycznie, ale akurat dzisiaj potrzebuje takiego oczyszczenia. Nie dziwię się niektórym z Was, że macie mnie dość - ja sam czasami nie mogę na siebie spojrzeć.

Ale wierzę, że od teraz będzie już dobrze. W końcu kiedyś trzeba znaleźć swoje 'guiding light'.

Sorry i miłego - mimo mnie - weekendu!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1273
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:53, 30 Kwi 2011    Temat postu:

Techair na silnego i spokojnego ducha polecam intensywne uprawianie sportow wytrzymałościowych. Jesli tetno spoczynkowe masz 48, to podchodzisz do wszystkiego na luzie, a na codzien czujesz sie jak noworodek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1765
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:42, 30 Kwi 2011    Temat postu:

Tu jest problem... Ostatnio nawet wejście po schodach na trzecie mi sprawia trudność... Mój 15-letni syn kładzie mnie na rękę... Zwraczyłem się przez ostatnie dwa lata... Czas powoli jak Feniks się odrodzić... Tylko gdzie te chęci do ćwiczeń znaleźć. Mam ławeczkę Magnusa, sztangę z odważnikami, hantle... Znasz jakąś metodę małych, bardzo małych kroków? Baaardzo małych, ale skutecznych?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1273
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:51, 01 Maj 2011    Temat postu:

Trzeba robić stopniowo, i najlepiej rzeczy ktore sa przyjemne,bo najgorzej to sie do czegos zmuszac.

Każdy lubi coś tam innego ja polecam wytrzymałościowe dyscypliny. Dają duży efekt, łatwo kontrolować wysiłek treningu i można je uprawiać samemu. Rower, bieganie, kajaki, pływanie, a zima biegi narciarskie.
Dobrze jest mieć jedną ulubioną dyscyplinę która stanie się moim hobby a inne uprawiac dla urozmaicenia.

Zimą czasem też gram w squasha i badminton ale jeśli ktoś chce dojść do formy, a ma nadwagę i nie jest już młodzieniaszkiem, to gier sportowych nie polecam.

Samo katowania sie sztanga czy hantlami stanowczo ci odradzam, owszem sily cos tam przybedzie, ale kondycji i sprawności nie nabierzesz, a same miesnie w sumie do niczego nie są potrzebne chyba że się chce w dresie jezdzic BMKą po miescie.
Sztanga to powinien być tylko dodatek do glownego treningu. Ja tam siłe trenuje raz w tygodniu i to mi wystarcza, glownie plecy i troche gorę bo w kolarstwie gora jest slaba.

No i trzeba miec czas. Przynajmniej 3 razy w tygodniu. Trening powinien miec przynajmniej 45min. Trening ponizej 30 minut bardzo niewiele daje
Dopiero po 30 minutach np. zaczyna spalac sie tluszcz.
Po treningu konieczne rozciaganie miesni.

Później jak dojdziesz do formy to można i wiecej trenowac, ja jeśli mam czas to 10 godzin w tygodniu trenuję. Wiem, to już jest zboczenie, ale jak ktoś lubi to ma to swoje zalety bo będąc tak wytrenowanym czujesz się rewelacyjnie.

Konieczna sprawa w bieganiu i na rowerze to pulsometr. Trzeba pilnowac zeby tetno nie szlo powyzej 85% max i nie spadalo ponizej 65% max. Powyzej 85% zakwaszasz organizm. Najlepiej pilnowac zakresow 70%-80%. Tetno zmienia sie z wiekiem, tu masz link zeby wiedziec jakie jest mnie wiecej twoje.

[link widoczny dla zalogowanych]

Początkujący robia typowy blad, ze uznaja pulsometr za niepotrzebna fanaberie i ida biegac byle biec, co wyglada tak, ze biegna 5-10 minut szybko az sie nie zagotuja, a potem ida pieszo przez 30 minut, z rzadka truchtajac. Wracaja do domu zakwaszeni a forma wzrosla minimalnie.
Na rowerze z kolei inny bląd początkującego. Jadzie na rowerze w tempie takim ze tetno z rzadka przekracza 60%. Taki trening nic nie daje. Wraca do domu, a jedyny efekt jest taki ze tylek boli (i miesnie jesli na twardo ubijał).

Wazne jest przy tym byc chudym, nie wiem jak tam z tym u ciebie ale jesli jest problem to najlepiej isc do dietetyka zeby ulozyl dietę. Samemu lepiej sie nie odchudzac bo wiecej szkody niz pozytku z tego mozna narobic, a juz szczegolnie odradzam cud diety typu Duncana i itp.

Zwłaszcza przy bieganiu otylosc jest niebezpieczna bo stawy i kregoslup nie wytrzymują. Kregoslup nalezy wiec cwiczyc na silowni rownolegle z bieganiem.

Dobrze isc na poczatek do jakiegos profesjonalnego fitness clubu i tam zeby ci trener ulozyl co masz robic i jak. Przede wszystkim da ci to na poczatek jakis plan, ktory wypelniajac, narzucisz sobie regularnosc.

Jesli nie chcesz to pobiegaj 3 razy w tygodniu po 45 minut na poczatek lub na rowerze 3x po godzinie w zaleznosci co lubisz. Tetno utrzymuj caly czas miedzy 70% a 80% i tyle.

Generalnie lepiej na powietrzu ćwiczyc niż w hali jeśli jest pogoda, a ta jest jak wiadomo zawsze. Nawet przy minus 15 biegam na nartach a jak nie ma śniegu to na nogach. Jesli mocny deszcz to idziemy na basen lub siłkę.
Zresztą nie pogoda zla, tylko odziez nieodpowiednia, jak brzmi stare powiedzenie.
Kup sobie odziez z materialow oddychajacych ktore wypuszczaja pot na zewnatrz, sa na tobie suche i chronia przed wiatrem. Mi nigdy zimą nie jest zimno na treningu. Na rower wazne gacie z gąbką, przy bieganiu wazne buty.
Again, wiekszosc ludzi uwaza taki strój za fanaberię. Ale wierz mi, ubierzesz sie w bawelniana koszulke na rower i przez godzine wiatr bedzie ci wymiatał po mokrej koszulce przylepionej do ramion, to masz gotową receptę na reumatyzm.

Duzo rzeczy jest waznych jak widzisz, latwo sobie narobic problemow jesli sie czlowiek odpowiednio do sportu nie zabierze. Powiedzenie przez sport do kalectwa ma w sobie wiele prawdy. Tylko , że nie sam sport jest przyczyną problemow, ale fakt, ze sie go zle uprawia.

Dobra koncze bo na ten temat sie za bardzo rozwijam a forum przeciez o innej tematyce.


Ostatnio zmieniony przez HonkyTonkVille dnia Nie 11:24, 01 Maj 2011, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1273
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:46, 01 Maj 2011    Temat postu:

To tyle w temacie "polskie country umiera" Smile Smile Smile

W ogóle w temacie muzyka country a sport raczej niewiele się znajdzie.
Lecz niedawno znalazłem wspólną nutkę kiedy czytałem artykuł o Brooks & Dunnie w Country Music z roku 1993. Oto jak Ronnie i Kix, którzy jak wiadomo zawsze dużo biegali bo scenie, zrozumieli pewnego dnia konieczność zadbania o formę.

Ronnie:
Pamiętam, jak wróciliśmy do domu po naszej pierwszej 8-tygodniowej trasie koncertowej na Zachodzie. Nie mogłem zwlec się z sofy przez 4 dni.

Kix: W ubiegłym roku naprawdę uderzyliśmy mocno w trasę koncertową i efekt był taki że byliśmy ciągle chorzy i cały czas mieliśmy przeziębienie.
Więc teraz podjęliśmy świadome starania by utrzymywać wysoką formę. Mam osobistego trenera, a Ronnie właśnie kupił sobie bieżnię".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MjHex
Poszukiwacz złota



Dołączył: 27 Kwi 2011
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:37, 01 Maj 2011    Temat postu:

Ja tak bardziej w temacie Wink Polskie country stało się trochę hermetyczne. Nie obrażajcie się bo nie mam nic przeciwko niemu, ale brakuje tutaj czegoś co przykuło by uwagę młodych ludzi. Nie mamy w Polsce postaci typu Bob Wayne czy Hank Williams III którzy potrafią przyciągnąć młode osoby na tego typu koncerty. Wielu moich znajomych twierdziło że country to "Wszystkie drogi prowadzą do Mrągowa" jednak po usłyszeniu paru nagrań DAC, Rebel Son czy HWIII zmienili zdanie. Nie wiem czy przyznacie mi racje ale kiedy słucha się "Piiip Piiip" w refrenie Osiemnastu Kół to może ogarnąć poczucie żenady. Starałem się nawrócić parę osób na Lonstara i dopiero udało mi się to utworem Jadę Na Południe. Jasne że śpiewanie po polsku jest chwalebne przy promowaniu takiej muzyce, ale nie popadajmy w regionalizm gdy muzyka jest raczej międzynarodowa.
Co do nowych wykonawców. Przez pewien czas(kiedy dopiero poznawałem tą muzykę) polska scena kojarzyła mi się jako masa kopii Johna Denvera(którego nie cierpię Wink). Oczywiście było to tylko skojarzenie, mamy na polskiej scenie parę bardzo oryginalnych osobowości, ale są to osoby których muzyka trafia raczej do 30+ latków. Jak to śpiewał Jennings "We need a change" Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2670
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:59, 01 Maj 2011    Temat postu:

MjHex napisał:
Nie wiem czy przyznacie mi racje ale kiedy słucha się "Piiip Piiip" w refrenie Osiemnastu Kół to może ogarnąć poczucie żenady.

Trzeba wziąć koniecznie pod uwagę, iż jest to piosenka napisana dla dzieci. Powstała jako element większej całości pt. "Przybycie Dobrych Wróżek", projektu w którym wraz z Michałem udział wzięli Edyta Geppert i Ryszard Rynkowski. Całość zarejestrowana w 1991 roku.

Zero żenady, poważny projekt. Tylko trzeba wiedzieć...


Pzdr.


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Nie 15:01, 01 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MjHex
Poszukiwacz złota



Dołączył: 27 Kwi 2011
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:32, 01 Maj 2011    Temat postu:

Jasne, wiem o tym. Wychowałem się na tych piosenkach. Tylko ten utwór awansował z piosenki dla dzieci do repertuaru Lonstara poważnego. Nie mam tego uczucia przy openingu z Tajemnic Wiklinowej Zatoki.
By uciąć spekulacje, utwór bardzo lubię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2670
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:32, 01 Maj 2011    Temat postu:

MjHex napisał:
Tylko ten utwór awansował z piosenki dla dzieci do repertuaru Lonstara poważnego.

Ilekroć jest wykonywany, w świat idzie informacja o adresatach piosenki. Smile
Fakt, że na poważnych dużych imprezach czy nawet w pubach publiczność, ta dorosła, prosi o ten utwór. Ale to jedynie dowód na to, że ludzie dorośli tęsknią trochę za dzieciństwem i lubią wspomnienia z tego okresu. Piosenka widocznie pomaga cofnąć się w czasie skoro lubią jej słuchać.
Też lubię. przewala oczami przewala oczami przewala oczami
Całą płytę.
Są dni gdy mój odtwarzacz powtarza ją cały dzień. przewala oczami przewala oczami


Pzdr.


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Nie 19:33, 01 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1765
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:51, 01 Maj 2011    Temat postu:

A ja, pomimo że sam Autor nie do końca, uwielbiam płytę Różne Kolory. Zwłaszcza za teksty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MjHex
Poszukiwacz złota



Dołączył: 27 Kwi 2011
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:48, 01 Maj 2011    Temat postu:

Różne Kolory jest świetna!
Jednak odbiegamy trochę od tematu, chciałem raczej wywołać dyskusję na temat polskiego country aniżeli utworów Lonstara Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
Strona 6 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island