Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Polskie Country umiera...?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:40, 09 Lut 2011    Temat postu:

Cowboykash napisał:
Jest wiele osób i każda ma swój własny gust. Jeden woli coś ostrzejszego inny bardziej subtelnego i ciężko jest stworzyć audycję żeby podobała się wszystkim. Najprostszym rozwiązaniem jest granie "po trochu" wszystkiego.

Też tak myślę.

Jak każda muzyka, tak i country ma wiele twarzy i myślę, że radzenie komuś, by szukał sobie innych gatunków jest nie bardzo na miejscu, kiedy ten poszukuje dla siebie miłych dźwięków w konkretnym obszarze. Rolą popularyzatora jest przyciągać i ukazywać możliwości, a nie odsyłać do "konkurencji" (forum też chyba miało mieć takie zadanie???)
Owszem, nic na siłę i nie o tym pisałem, a o sposobach zachęcenia do przyjrzenia się muzyce country.
Tylko, że podejście "jak nie, to nie", niestety dominuje, co pociąga za sobą podejrzenia potencjalnych słuchaczy, iż country nie ma wiele do zaoferowania, a przez to uszczupla się szeregi zwolenników tej muzy, co z kolei przekłada się na jej obecność w mediach, a to powoduje, że jest krucho z płytami, nowościami i nowo powstającymi zespołami. Sprzężenie zwrotne.
Ludziom może się to podobać i podoba się, tylko trzeba do nich z tym wyjść, czego piękny przykład podałeś z płytą Alicji.
Należy to country pokazać, to atrakcyjne country.
Ala Boncol akurat przyciąga słuchaczy lubiących ostre brzmienia - to tak odnośnie tego "nielubienia" mocnego country
Ukłony:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:56, 09 Lut 2011    Temat postu:

Ala Boncol napisał:
Podzielić audycję na 3 sety (proponowałam to już kiedyś Kornelowi, ale jak grochem o ścianę) i w pierwszej części uświadamiać młodzież, co grało się w latach nawet 30-40tych, gdy to wszystko kiełkowało i nabierało rumieńców, w drugiej - co było lubiane wczoraj, a w trzeciej co jest na topie dziś.
Myślę, że wilk byłby syty. I owca


Przednia myśl! Odwróciłbym jeno nieco kolejność - jak zaczynam słuchać audycji, to tak jak z filmami grozy winno być: wszystko zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie stopniowo rośnie...
Lata epok lodowcowych dajmy w środek i zakończmy tym, co lubiane było wczoraj, ale to już kwestia organizacji.
Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, iż prowadzący audycję odniosą się do pomysłu życzliwie.
Ukłony:))))
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2659
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:25, 09 Lut 2011    Temat postu:

Jak miło poczytać... Wink
Rzeczowa dyskusja.

Sarmata napisał:
...forum też chyba miało mieć takie zadanie???

Nikt tego zadania nie zdejmował.
I właśnie się spełnia. Publiczne miejsce wymiany zdań. WŁAŚNIE O TO CHODZIŁO!!!!
To się nazywa sprzężenie zwrotne.
Ktoś coś robi, stara się, ale efektu może się jedynie domyślać. I po to właśnie to forum,. Można pochwalić, zganić, upomnieć, zaproponować... itd.

Ale ile razy można powtarzać, namawiać, prosić.

Milczenie jest najgorszym wyjściem.
Skąd artysta, organizator imprezy czy autor audycji mają wiedzieć, czego od nich się oczekuje. Skąd publiczność może wiedzieć, co myślą wyżej wymienieni, co planują... To też jest ważne.

Powtórzę więc PO TO FORUM POWSTAŁO!!!
Dla kontaktu między ludźmi. Także stojącymi po różnych stronach mikrofonu, sceny, radia.
KORZYSTAJCIE WIĘC!!!


Pzdr.


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Śro 12:27, 09 Lut 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5699
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:43, 09 Lut 2011    Temat postu:

No i wiedziałem że jak tak napiszę , to zaraz to weźmiesz do siebie i pomyślisz że Cię gdzieś odsyłam i że Cię wręcz odpycham, zamiast popularyzować i zachwalać muzykę country. NIC BARDZIEJ MYLNEGO ! Źle odebrałeś. Przykro mi za może niezbyt precyzyjny przekaz, i teraz postaram się to naprawić.

Chodziło mi bardziej o przykład i nie na zasadzie że personalnie TY, tylko tak ogólnie jakaś tam osoba. Czyli jak jej się nie podoba i nie zachwyciła się jakimś tam utworem, to ta osoba SAMA SOBIE poszukuje czegoś co jej przypadnie do gustu i jeden trafi w jazz, drugi w bluesa, trzeci w heavy metal, ktoś jeszcze w reggae a jeszcze inny w rocka itd itd. Można oczywiście podpowiadać, próbować czymś zainteresować, ale jeśli komuś ewidentnie to nie leży, to przecież ja cudów nie czynię i nie sprawię żeby to się zaczęło podobać.

Co do płyty Ali.......gdyby takie były te ostrzejsze utwory to ja bym je bardzo lubił.
Są natomiast tacy wykonawcy którzy grają okolice country ale są ostrzejsi i to już mi nie leży.
Z ostrością też jest różnie- jeden zje na żywca ostrą papryczkę i powie że ekstra smak, a drugi po zjedzeniu takiej samej zrobi się czerwony i wypali mu przełyk.
Nie ma dwóch identycznych osób.

Nigdy nie mówiłem że jak country NIE - to NIE i koniec. Zawsze starałem się podjąć wyzwanie i zaproponować coś innego ale również country. Ze znajomymi jest łatwiej, bo zna się ich charaktery, upodobania i prościej jest utrafić w gust, ale gdy masz to pokazać zupełnie obcej Ci osobie która do tego wyszła dopiero przez sekundą z dudniącej dyskoteki i cały czas jeszcze dopija drinka to sprawa już nie jest taka prosta.
Takiego gościa nie zachwycisz podrzędnym kawałkiem bo taki gość jest z góry nastawiony na łupu cupu i co byś nie puścił to będzie NIE.
A jednak często mi się udawało Smile
Niektórzy moi klienci po jakimś czasie zostali znajomymi, i wielu z nich prosi o jakaś muzykę, dopytują czy jest coś nowego godnego uwagi, a mnie to tylko cieszy.
Oj żebyś Ty wiedział ile osób zapierających się jak żaba błota, przekonałem do tej muzyki. Ile osób pojawiało się ze mną na różnych imprezach i koncertach... Może nie tysiące, ale kilka setek pewnie bym uzbierał Smile

A a audycji radiowej...nie masz możliwości na tak wielką "interakcję".

Na scenie artysta widzi stan publiki i wie czy teraz zagrać wolniej czy szybciej, smętnie , czy z jajem, to samo gdy w domu czy w samochodzie chcesz komuś na żywo coś puscić, to widzisz jakie ten ktoś ma w danym momencie emocje, nastroje itp, więc łatwiej CI doprać repertuar, a w radiu ? ... pozostają telefony ale słuchacza i tak nie widzisz................. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:21, 09 Lut 2011    Temat postu:

Może Cię rozczaruję, ale nie odebrałem tego personalnie Wink
Mnie do country nie ma co przekonywać, ani zrażać. Cały czas idzie mi o to, by innym dać możność z tym nurtem się zaznajomić, jak największą możliwość.
Fakt, niebywale trudno jest komuś powiedzieć, by posłuchał kawałka, jeśli sam nie jest nastawiony pozytywnie, nie jest choćby otwarty na inną muzykę, ale, jak widać na Twym przykładzie, da się - elastyczność, o której piszesz jest wielce pomocna.
Skoro tak countrowi fani podchodzą do rzeczy, to czemuż nie odzwierciedlają tego audycje radiowe?
Spektrum zainteresowań z pewnością jest tu nie mniejsze, niż gdy o rocka idzie, a jakoś się to nie przekłada na formułę programu. Telepatycznej łączności z fanami country nie trzeba, by zdawać sobie sprawę z tego, o czym wyżej.
Wiem, wiem, arsenał rażenia medialnego jest tak nikły, że trzeba by czas zatrzymać, by każdemu dogodzić.
Jednak to kurczące się terytorium country ma swoje przyczyny.
I o tym ja ciągle i ciągle Wink)))
Za mało zainfekowanych tym bakcylem przez odpowiednio dobrane zastrzyki (choć, jak widać, Waść ma na tym polu nieliche zasługi Wink ).
W godzinę audycji można dać każdemu to, czego chce. Jak nie dziś, to za tydzień, ale grać, grać, grać i pokazywać możliwości tej muzy, a mówić jak najmniej - przyjdzie czas na to kiedy indziej (narzeka się, iż country za mało leci w mediach...).
P.S.
Jak dla mnie (wnioski z koncertów), Ala i Koalicja naprawdę nieźle rżną!
Ukłony:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:32, 09 Lut 2011    Temat postu:

Sarmato

Miło, że przyznajesz się do słuchania Country Clubu okazjonalnie, szkoda, że wyciągnąłeś daleko idące wnioski po takim słuchaniu i to wnioski oceniające także wcześniejsze moje i Jurka Głuszyka dokonania. Postąpiłeś jak ten ślepiec, który złapał słonia za ogon i upierał się, że słoń wygląda jak sznurek. Internet zwalnia z odpowiedzialności za słowo i pozwala ukrywać się za nickiem, niech tak będzie, ale powiem, że postąpiłeś nieładnie i wkurzyłeś mnie nieco. Jeśli lubisz staropolszczyznę, to może też wiesz, że w dawnej Polsce, ktoś kto kogoś pomówił fałszywie, za karę musiał wejść pod stół i pomówienie odszczekać. Inne czasy, inne obyczaje, więc odszczekania nie będę się domagał, tudzież na udeptaną ziemię Cię nie wyzwę. Jednak oskarżenie o nadawanie nieaktualnej muzyki country uważam za wysoce niesprawiedliwe i krzywdzące. Gdybyś nieco lepiej znał temat, wiedziałbyś, że to ja właśnie od początku swojej countrowej aktywności domagałem się bycia z country na bieżąco i tej idei jestem wierny do dziś, chociaż doceniam historię, a zajmowanie się country bez znajomości korzeni uważam za coś w rodzaju picia wódki na czczo. Nie polecam.

Co się stało, to się nie odstanie, więc możemy zakończyć temat i spróbować konstruktywnej dyskusji, bo cała sztuka, żeby złe na dobre obrócić. Bardzo chciałem wiedzieć, co z country Ci się podoba, bo ten konkret jest jakimś punktem wyjścia. To co napisałeś, nie jest jednak odkryciem Ameryki. Ryana Binghama i jego Zdechłe Konie nadawaliśmy w Country Clubie znacznie wcześniej nim stali się znani dzięki ścieżce dźwiękowej do oskarowego Crazy Heart i piosence Weary Kind. Carlene Carter i Jo Dee Messina to niestety już countrowa historia. Carlene zniszczyły narkotyki i od dobrych dziesięciu lat nie nagrała nic nowego, Jo Dee Messina miała kilka lat temu kilka hitów, ale w końcu trafiła na odwyk przeciwalkoholowy i obecnie niby coś próbuje śpiewać, ale dość mizernie. Ciekawe, że trafiłeś akurat na dwie nieszczęśliwie uzależnione niewiasty. Wspomniany przez Ciebie Mark Knopfler był swego czasu nadawany w CC chyba nawet zbyt często, aczkolwiek jego i Emmylou Harris duetowa płyta do dziś pozostaje genialna. Przedstawialiśmy również cały album Raising Sand Roberta Planta i Alison Krauss, a także wiele innych mocniejszych w brzmieniu countrowo-rockowych produkcji. W tym względzie nie mam sobie nic do zarzucenia.

Country to muzyka o bardzo wielu odcieniach. Jedni lubią bluegrass, inni country-bluesa, jeszcze inni brzmienie teksaskie itd. Nie można jednak przedstawiać tego gatunku chodząc tylko poboczami. Jest Nashville i główny nurt i tego pominąć się nie da. On jest jak kręgosłup, krzywy czasami i wymagający korekty, ale jednak niezbędny. Jeśli w Austin mówią na Nashville Trashville, to czynią to jednak tylko jako opozycja, często mająca rację, ale nie decydująca o kierunku countrowego rozwoju. Chodzi mi o to, że jak się ktoś interesuje muzyką country to ten główny nurt też musi znać, choćby po to, żeby wiedzieć, co mu się nie podoba. Stąd też nadawanie piosenek z czołówki listy przebojów Billboardu uważam za swój radiowy obowiązek.

Nie mam też złudzeń co do możliwości Country Clubu w materii przyciągania do country młodzieży czy w ogóle jakiejś wielkiej rzeszy nowych fanów. Radio Warszawa to nie Zetka czy RMF, mamy w nim tylko 50 minut tygodniowo, a to znaczy, że brak nam nie tylko zasięgu, ale i tego, co decyduje o lansowaniu muzyki czyli powtarzalności. Siłą rzeczy możemy głównie sygnalizować zjawiska, licząc na to, że w dobie Internetu, jeśli coś komuś wpadnie w ucho, to zacznie sam szukać. Zdarzają się telefony z prośbą o przypomnienie tytułu jakiejś nadawanej przez nas piosenki, bo umknął, a ktoś chciałby piosenkę znaleźć. Znaczy, robimy, co możemy, używając każdej dostępnej amunicji. Zapewniam, że nie nadajemy przypadkowo wybranych z płyty piosenek i pilnujemy, żeby nie wysyłać w eter chłamu. Cała reszta to rzecz gustu, wszystkim zapewne nie dogodzimy. Zachęcam zatem do słuchania Country Clubu częściej, a przekonasz się, że jest właśnie tak, jak piszę.

Jeszcze uwaga co do grup wsparcia, które łączysz z dyliżansowym plebiscytem. Według mnie grup wsparcia nie ma, są natomiast grupy fanów poszczególnych wykonawców, którzy w najprzeróżniejszy sposób zabiegają o głosy. Wolno im, chociaż nie zawsze jest to do końca fair. Problem to nie tylko Dyliżansów, ale każdego plebiscytu, czego dowodem niech będzie opisywana dzisiaj w prasie afera z głosowaniem w Tele Kamerach. Robimy, co możemy, żeby sztucznie wykreowane głosy wyeliminować, ale pomysłowość ludzka nie zna granic.

Mam nadzieję na dalszą twórczą dyskusję i przepraszam, że Cię w tym co piszę „tykam”, ale w innym przypadku strasznie by tego „panowania” było dużo.

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5699
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:37, 09 Lut 2011    Temat postu:

Drodzy rozmówcy Smile
Dawno temu już przyjęliśmy i zaakceptowaliśmy, by na forum zwracać się do siebie na "TY", tak więc nie ma za co przepraszać Smile Smile Smile

P.S.
Ala to prawdziwy "wulkan" na scenie, a zespół także wie do czego służą instrumenty muzyczne Smile Dla mnie bomba !

A propos - Alu kochana, kiedy jakaś nowa płytka ? czekam z utęsknieniem, a jak sama mówiłaś , to ja do cierpliwych nie należę Smile Smile Smile

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nawigacja
Bandit



Dołączył: 08 Wrz 2009
Posty: 572
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Legionowo
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 0:51, 10 Lut 2011    Temat postu:

Cytat:
Siłą rzeczy możemy głównie sygnalizować zjawiska, licząc na to, że w dobie Internetu, jeśli coś komuś wpadnie w ucho, to zacznie sam szukać. Zdarzają się telefony z prośbą o przypomnienie tytułu jakiejś nadawanej przez nas piosenki, bo umknął, a ktoś chciałby piosenkę znaleźć.


Drogi Woźnico,
może gdzieś w przestrzeni wirtualnej znalazłoby się miejsce na umieszczanie tracklist z poszczególnych audycji. Na pewno byłoby to z pożytkiem dla słuchających, bo unaocznia im to czego wysłuchali. I dla tych nie słuchających też, bo przynajmniej wiedzą co było i mogą na własną rękę poszukać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2659
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:59, 10 Lut 2011    Temat postu:

Proponuję w temacie o programie. Od dawna nie aktualizowanym.

http://www.countrymusic.fora.pl/country-w-mediach,29/country-club-w-radio-warszawa-co-poniedzialek,275-15.html

Pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5699
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 2:16, 10 Lut 2011    Temat postu:

Bardzo ciekawy pomysł koleżanki nawigacji więc ja byłbym jak najbardziej "ZA"

Hubert - uważam że to świetna "lokalizacja" Smile

Zatem pytanie do Woźnicy - czy to jest do zrobienia ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:34, 10 Lut 2011    Temat postu:

Drogi Woźnico
Nie postąpiłem, jak ten przysłowiowy ślepiec, a raczej, jak nabywca samochodu, któremu parę jazd starczy, by poznać auto wybrane. Oczywiście, mogłem mieć pecha i trafić na wybrakowaną sztukę, ale co tam, raz się żyje, a nauki płynące ze zdarzenia nie idą w las.
Jeszcze mała dygresja: w dawnej Polsce metodę odszczekiwania stosowali zajezdnicy, szumowiny i warchoły, dlatego wiem, iż to nie w Twym stylu, by mi taki afront czynić, nie biorąc i mego punktu widzenia pod rozwagę, za co dank serdeczny składam.
Wkurzyłem Cię, przepraszam, jednak, kto jest osobą tak znaną, jak Ty, kto jest personą publiczną i medialną powinien mieć grubą skórę i cierpliwie tłumaczyć takim nieobytym w temacie na czym rzecz stoi (co się dokonało, naturalnie nie bez połajanek i żalów).
Szkoda, iż mocniej się nie wkurzyłeś i z rozpędu nie poczytałeś sugestii innych uczestników dysputy, a co za tem idzie nie odniosłeś się do wyżej stawionych propozycji.
Net, owszem, daje poczucie bezkarnego ględzenia o niczym i uwłaczania jego użytkownikom, jednakoż ja do takich nie należę, a na dowód mogę się z Tobą skontaktować "mailowo" i ukazać, kto zacz, ten Sarmata.
Zdaję sobie i zdawałem sprawę, iż nie odkrywam Ameryki przytaczając minilistę tego, co w country mnie rajcuje, acz sam chciałeś, bym rzekł co mi w aucie gra i w duszy - słowo się rzekło...
Owe dwie, z krótkiej listy, niewiasty z problemami są po prostu wykonawczyniami muzyki, a ich uzależnienia nie mają tu nic do rzeczy - choć może się mylę, bo to charakter determinuje nasze poszukiwania i ciągoty; stąd takie, nie inne też podejście do country (ciekawy temat na dyskusję).
Co mnie w country pociąga, co mi się podoba?
Możliwości tej muzyki, niewykorzystane w Polsce i nie tylko. Według mnie to taki gatunek, który doskonale nadaje się do tego, by czerpać pełnymi garściami z innych odmian muzy i, mimo wszystko, może być nadal sobą.
Od zawsze byłem wrogiem stania w miejscu, rozmaitych ruchów broniących czystości rasy, czy gatunku muzycznego, kroczenia jedną tylko drogą i popadania w samozadowolenie po osiągnięciu pewnego etapu rozwoju.
Country ma potencjał i wiem, przeczuwam, że nie tylko "kręgosłup" nadaje tutaj ton. Intuicja mówi mi (i te "parę" nagrań, które już znam i słucham z przyjemnością), że istnieją obszary pomijane, rzadko uprawiane, a takie, co uszom mogą zadać miodu.
Poszukuję sam, pytam i odsłuchuję utwory pocztą mi wysyłane. To mój początek drogi (drugi już), dlatego nie dziw się, iż wpadając na Twe audycje poczułem rozgoryczenie i niejako żal, że nie mam gdzie dowiedzieć się, co nowego w temacie, a raczej, co odkrywczego.
Konkretniej?
Ogólne zarysy znasz po przedstawieniu mej listy, ale jeśli to sprecyzować, to chętnie bym posłuchał więcej o powiązaniach country z rockiem, może coś więcej w stylu Plant - Krauss?
Drogi Woźnico, jeśli me słowa w jakikolwiek sposób Cię dotknęły, proszę o przebaczenie.
P.S.
W temacie grup wsparcia nie będziemy już wieść dyskusji, w porządku? Mnie starczyło zerknąć na nominowanych i skonstatować, że fanem można być wykonawcy, jeśli ten wykonawcą jest i ma do zaoferowania "COŚ"; w innym przypadku jest się kibicem na jednym meczu lub widzem obserwującym meteor, tudzież zaćmienie Księżyca.
Kłaniam pięknie Waćpanu (mnie "tykanie nie przeszkadza, a że mam taki sposób wypowiedzi, iż "panuję" często, to tym się nie przejmuj Wink )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:22, 10 Lut 2011    Temat postu:

1.Carlene Carter nagrała nową płytę w 2008 roku. Nic specjalnego, ale jednak coś tam nagrała.

2. Czytając jaki konkretnie repertuar przedstawił Woźnica w swojej audycji, zgadzam się, że prezentuje country tak jak należy tzn. daje obraz tego co to jest country i przedstawia jego stan (niestety) aktualny.

3. Country w Polsce ma szansę na mocniejsze zaistnienie tylko pod warunkiem że country w Ameryce stanie się znów fenomenem tak jak w latach 90tych (wtedy popularność country rozlała się na Europę więc i u nas było lepiej) a to może uzyskać tylko wtedy gdy przypomni sobie o korzeniach i przestanie naśladować pop i pop rock, bo te miejsca już są zajęte.

4.Osobiście uważam, że nie powinno się puszczać w radiu nagrań starszych niż 30 lat wcale. Starsze klasyki owszem trzeba prezentować, ale sądzę że tylko w nowszych wykonaniach, których jest przecież mnóstwo. Uważam, że starsze nagrania brzmią tak anachronicznie dla młodego słuchacza (a tylko ten kreuje mody muzyczne) że zmuszają go do przełączenia programu radiowego w momencie gdy je usłyszą.

5.Bardzo podobało mi się zdanie Cowboycasha o człowieku który wyszedł z dyskoteki i dopija drinka. Myślę jednak, ze z drinkiem łatwiej będzie go namówić na posluchanie czegoś nowego.

6. Próbowanie przekonania słuchacza do country przez pogranicze country czyli Plant i Krauss lub Bingham nie przekona go do country, tylko zniechęci bo dojdzie on do oczywistego wniosku że rock, pop czy blues to inni grają lepiej a przynajmniej nie gorzej.
Kolego Sarmato, też się znam na starym metalu i jeśli mówisz że Anthrax ożywił kiedyś metal (myślę że mas na myśli płytę Among The Living), to przyznajesz że to właśnie najbardziej metalowe ostre granie tchnęło nowe życie w gatunek a nie popowe pseudometalowe kapele typu Europe czy coś z pogranicza. Więc sam sobie zaprzeczasz chcąc by unikać prezentowania w country tego co jest dla niego najbardziej typowe. Wierz mi to właśnie kapelusze i frędzle tworzą fenomen tej muzyki a nie rzeczy z pogranicza. Nierozumiejąc na razie country chcesz żeby przypasowało ci do tego co ty lubisz obecnie, ale spróbuj zaakceptować inne podejście do muzyki. Ja słuchałem rocka i bluesa zanim poznałem country i pokochałem country dlatego że usłyszałem Alana Jacksona i Gerorga Straita a nie coś pomiędzy Lynyrd Skynyrd, Brucem Springsteenem i Bobem Dylanem, czyli te frędzle i kapelusze mi zaimponowały.

7.Dlaczego country tak trudno przebija się w Polsce czy generalnie w Europie. Moim zdaniem dlatego, że jest bardzo odmienne od tego czego się w Polsce słucha. W country trzeba mieć głos i umieć śpiewać co odróżnia country od popu, rapu rocka i nawet bluesa zasadniczo, bo w tych gatunkach wystarczy krzyczeć mówić lub zawodzić. Dlatego też wiele tzw. "otwartych na muzykę" osób mówi, że słucha wszystkiego oprócz country, bo są tak nieprzyzwyczajeni do tradycyjnego podejścia do piosenki że ą przerażeni jeśli ktoś po prostu ZAŚPIEWA melodyjną piosenkę. (Vide dudniąca dyskoteka z postu Cowboycasha).


Ostatnio zmieniony przez HonkyTonkVille dnia Czw 12:02, 10 Lut 2011, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:11, 10 Lut 2011    Temat postu:

HonkyTonkVille napisał:
Kolego Sarmato, też się znam na starym metalu i jeśli mówisz że Anthrax ożywił kiedyś metal (myślę że mas na myśli płytę Among The Living), to przyznajesz że to właśnie najbardziej metalowe ostre granie tchnęło nowe życie w gatunek a nie popowe pseudometalowe kapele typu Europe czy coś z pogranicza. Więc sam sobie zaprzeczasz chcąc by unikać prezentowania w country tego co jest dla niego najbardziej typowe. Wierz mi to właśnie kapelusze i frędzle tworzą fenomen tej muzyki a nie rzeczy z pogranicza.


Dziękuję za odpowiedź, pełną, rzeczową i prawie wyczerpującą temat. Niniejszym mój stan wiedzy w temacie słabowania country w kraju został pogłębiony, a przyczyny, najistotniejsze, poznane. Tego oczekiwałem właśnie.

Niestety nie zgadzam się ze słowami, które powyżej zacytowałem.
Anthrax odszedł od metalu, który dominował na scenach i posiłkując się dokonaniami kapel punkowych i hardcore'owych stworzył coś nowego - nie powrócił do korzeni, a zapożyczył uzdrawiając metalowe granie. Europe i inny chłam, to tylko słodkie odnogi rockowego grania, jakie i w country się znajdą. Wybryki natury, bez wpływu na "Granie".
Nie tyle ostre metalowe granie dokonało cudu, a punk i hardcore.
Zatem idąc tym tropem wchodzimy na drogę, gdzie leży pytanie: co takiego da w końcu country kopa, takiego, jaki od hardcore'a dostał metal?
I oby jak najszybciej, bo stanie się nawet w USA muzyką niszową.

Jeszcze raz dziękuję za wspaniałą odpowiedźSmile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:13, 10 Lut 2011    Temat postu:

Wiecie co, bardzo ciekawa dyskusja.

Od dlugiego czasu redaguję codziennie newsy z CMT, Country Weekly i Country Standard Time. I niestety, coraz mniej cukru w cukrze. Dominują newsy o mainstreamie Nashville związanym z dużymi wytwórniami, o indie bardzo rzadko się wspomina. Poza tym wyraźnie widać, których artystów się aktualnie preferuje, a którzy są raczej w cieniu. Jestem z natury optymistą, ale uważam, że takiego kopa jak w latach 80/90 country w USA nie będzie już miało. Za bardzo poszło to wszystko w komercję, za mało jest serca. Dobrze, że istnieją jeszcze muzycy niezależni jak choćby Billy Yates, który co prawda też na tym co robi, zarabia, ale robi to, co ON uważa, a nie co uważa jego producent.

Jak to będzie wyglądać w Polsce? Wkrótce nowe wydawnictwa: The Medley, Grupa Furmana, Drink Bar, Alicja Boncol, Lonstar, Manson Band... Później Mrągowo i Wolsztyn. Poczekajmy, posłuchajmy i zobaczmy. O ile o wydawnictwa płytowe, z racji otrzymywanych próbek, jestem w miarę spokojny, o tyle wielką niewiadomą jest (na razie) zawartość Mrągowa. Podobno pod koniec lutego będziemy mieli jakieś informacje. Czekamy z niecierpliwością - zobaczymy, czy muzyka country nad jeziorem Czos porwie prawdziwych fanów gatunku oraz zachęci tych, którzy nie wiedzą, co to jest to country.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:37, 10 Lut 2011    Temat postu:

Witam Sarmatę i Forumowiczów

Najpierw bezpośredni do Sarmaty. Jako nabywca auta miałeś po prostu inne oczekiwania niż model, który jest do zaoferowania, co jeszcze nie znaczy, że ten model jest zły.

Kara odszczekiwania spod ławy była wpisana w kilka kodeksów i stosowana przez bardzo porządne towarzystwo, nawet w obronie czci królowej Jadwigi. Nawiasem mówiąc, gdyby przetrwała do dziś, to zwłaszcza wśród polityków słychać by było samo szczekanie.

W jakimś sensie pewnie i jestem osobą publiczną, aczkolwiek na pewno nie sławną i bogatą, a to bym wolał. Nie jestem gruboskórny, aczkolwiek w miarę szybko się regeneruję, więc przeżyję. Ostatnio nawet jednak ci naprawdę publiczni, sławni i bogaci też nie chcą odpuszczać nadużywającym wolności słowa internautom i poniekąd rozumiem ich.

Nadal uważam, że wyciągasz zbyt pochopne wnioski, choćby i co do tego, że nie odpowiedziałem na posty Forumowiczów dotyczące Country Clubu. Czy chciałeś zasugerować, że lekceważę środowisko? Otóż odpowiedziałem, tylko jakoś się strona zbuntowała i dostawałem komunikat, że takowej albo nie ma, albo mnie admin zablokował, o co szanownych Zawiadowców nie posądzałem, bo przecież nie kląłem ani nic innego bezecnego nie robiłem. Post zamieściłem dopiero dzisiaj za sugestią Huberta w zakładce Country w mediach pod hasłem Country Club w Radiu Warszawa w każdy poniedziałek. Mam nadzieję na dalsze uwagi Forumowiczów.

Przy okazji odpowiadam Nawigacji, że oczywiście od przyszłego tygodnia będę zamieszczał tamże tytuły nadawanych w audycji piosenek. Tak więc Sarmato znowu przypiąłeś mi niezasłużonego garba. Czasami warto chwilę odczekać, nim się coś powie a zwłaszcza napisze. Ja naprawdę wiem coś o tym.

Teraz już do wszystkich, bo rzeczywiście szukanie kopa dla country skłoniło mnie do zastanowienia. W ostatnim dziesięcioleciu wygląda mi na to, że były dwa takie kopy. Najpierw pojawiła się płyta Down From The Mountains wraz z DVD z koncertu pod tym tytułem, który odbył się w Grand Ole Opry, a na który złożyły się utwory ze ścieżki dźwiękowej filmu braci Coen O Brother Where Art Thou. Potem płyta z tym soundtrackiem dostała Grammy, następnie zorganizowano kilka tras koncertowych, Billboard zaczął notować listę albumów bluegrassowych, a na fali patriotyzmu po 11 września Stany ogarnęła moda na muzykę ichnich korzeni.

Drugi moment to wejście do dużych wytwórni artystów skupionych w nieformalnym stowarzyszeniu Muzik Mafia, na którego czele stał John Rich. Przełomowym momentem była piosenka napisana przez Richa a zaśpiewana przez Gretchen Wilson Redneck Woman. Z tego towarzystwa obok Gretchen Wilson trzeba wymienić jeszcze duet Big & Rich (John Rich), Cowboya Troya, Jamesa Otto i koncertujących wraz z nimi w nashvillskich klubach: Kida Rocka, Bon Jovi i Jewel. Wymieniam tylko te najbardziej znane nazwiska. Fenomen Muzik Mafii polegał na tym, że potrafili narzucić wytwórniom własne warunki, choć niestety nie na długo. Odwoływali się przy tym do wykonawców spod znaku outlaw i nawet odbyła się trasa koncertowa pod hasłem American Revolution Tour. Przez chwilę powiało świeżością, ale w ostatnim czasie zwłaszcza po countrowych nagrodach widać, że członkowie Muzik Mafii są wyraźnie spychani na margines.

Pewnie nic dziwnego, bo muzyka to obecnie przede wszystkim biznes i wytwórniom opłaca się bardziej powielanie czy wręcz klonowanie sprawdzających się szablonów niż pójście za żywiołem. Dodam ze smutkiem, że takoż John Rich czy Gretchen Wilson, kiedy stali się w ciągu dwóch, trzech lat milionerami jakoś z rewolucją przystopowali. Tym samym zamiast powrotu do natury mamy aktualnie słodką Taylor Swift, która o zgrozo przysparza największą liczbę nowych fanów country i to nie tylko w Ameryce.

Teacher wspomniał o latach dziewięćdziesiątych i zapewne chodziło mu o inne dwa kopy, czyli Gartha Brooksa i Shanię Twain. Brooks przeniósł country w rejony niecountrowe i rozpalił gorączkę złota gigantyczną sprzedażą płyt przede wszystkim jednak w Ameryce, Shania poniosła country w świat, choć niektórzy mówili, że to nie jest country, Brooksa zresztą też nazywano Yuppie with lariat czyli japiszonem z lassem. Oczywiście wszyscy wiedzą, że główny udział w sukcesie Shanii Twain miał jej ówczesny mąż John Mutt Lang rockman z przekonania i zamiłowania.

Jakby jednak nie spojrzeć we wszystkich tych kopach w podświadomości kryła się komercja czyli żądza pieniądza, a nie szlachetne pragnienie tworzenia wolnej i wspaniałej sztuki. I właśnie tu powstaje pytanie – czy kolejny kop ma mieć ten sam charakter? Zmartwię chyba Sarmatę, bo ta naprawdę fajna muzyka wcale nie sprzedaje się najlepiej i nie generuje większej liczby fanów. Oczywiście ważniejsza jakość od ilości.

Mógłbym jeszcze tak długo, ale jeśli dyskusja nie zgaśnie, mam nadzieję jeszcze coś napisać, więc na razie kończę.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 2 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island