Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Drink Bar na wizji
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cracovia1906
Stajenny



Dołączył: 11 Kwi 2012
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:13, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:30, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Etam popadło... Wszyscy mówili super dopóki ja się nie odezwałem. Myślę, że właśnie tak jest jak ktoś tu wcześniej napisał. Każdy - a przynajmniej wielu - z was te uwagi napisałoby wcześniej, ale różne towarzyskie i zawodowe niuanse decydowały o tym, że machaliście na to ręką.
Natomiast, żeby nie było iż tylko krytykuję, to wszedłem na ich stronę i wysłuchałem zgromadzonych tam utworów i niektóre bardzo mi się podobały. Ładnie brzmią instrumenty, fajne, miłe do słuchania. Wychodzi na to, że warstwa tekstowa jest tym, nad czym Drink Bar - ku swojemu i naszemu zadowoleniu - powinien popracować. A może w ogóle komuś innemu zlecić, jeśli takowi specjaliści się na rynku znajdują. Trochę jeszcze czasu poświęcić by dopieścić wyraz artystyczny i artykulację i będzie dobrze.
Pozdrawiam panie Ryszardzie! Pana i cały Drink Bar licząc, że zasiądziemy kiedyś przy kielichu i po towarzysku się rozweselimy.
Piwo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2635
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:07, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:30, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Woźnico drogi,
Byłbym się zgodził z Tobą Wink , ale widocznie mam większą tolerancję na to, co po naszemu w country słychać. Trzeba uczciwie sobie powiedzieć. W Polsce, country, poza może kilkoma wyjątkami, tworzą amatorzy.
A teraz ja dostanę czymś ciężkim... Wink Ale to prawda najświętsza. Bo czy można kogoś nazwać zawodowcem w jakiejś dziedzinie, gdy ten, po pierwsze nie zajmuje się nią zawodowo tylko hobbystycznie, a po drugie na to hobby ma jakieś ułamki dni czy godzin, bo w pozostałym czasie musi pracować na życie?
A skoro są amatorami to i po amatorsku piszą teksty i muzykę, a w przypadku tancerzy, choreografię.

Popieram krytykę, bo zmusza do pracy. Wyznaję jednakowoż zasadę, że prawo kija i marchewki nie zadziała bez marchewki. Zabawiłem się więc trochę w adwokata diabła, i postanowiłem nie ganić (nie mylić z chwaleniem, co zdaje się nastąpiło).
Poza tym naprawdę uważam, że i taka twórczość jest jak najbardziej potrzebna, choćby tym mniej wrażliwym. I to właśnie chciałem wyrazić. Ważne jest, by autorzy, promotorzy, nie lansowali tego jak prawdę objawioną.

Co do bluegrassu pierwotnego, celowo był wzięty w cudzysłów, bo to był "skrót myślowy" (tak wiem, to sformułowanie również jest ostatnio dziwnie odbierane Wink dlatego też znalazło się w cudzysłowie Rotfl ).
Tak, faktycznie chodziło mi o, jak to piszesz, starą appalachijską muzykę.
Należę do tych, którzy zdecydowanie popierają teorię istnienia bluegrassu przed "nazwaniem" go przez Billa Monroe. Wikipedyczna definicja jakoś mnie nie przekonuje.

Woźnica napisał:

Zastanawiam się, dlaczego np. Rodeo wymyśla skomplikowane układy taneczne i ciężko pracuje na próbach, by doprowadzić je do perfekcji, a nie wychodzi na scenę i podskakuje sobie w jakiś dowolny choć radosny sposób. Jeśli sobie na takie nieskoordynowane pląsy nie pozwalacie, to dlaczego Hubercie dajesz przyzwolenie na taką radosną pseudo twórczość innym?

Każdy ma słabsze okresy w życiu. Rodeo też popełniło przez te prawie dwanaście lat kilka "gniotów", Może miałeś szczęście ich nie widzieć.

Poza tym jest pewna różnica. Z tańca ciężej zrobić kabaret, gdy człowiek jest amatorem znającym kilka kroków a nie wybitnym choreografem, a taki zdaje się pomysł leżał u podstaw pieśni o której już tyle napisaliśmy. O czym świadczy chociażby klip.


Pzdr.


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Śro 0:10, 18 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dzidzia
Barman



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:09, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:30, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Woźnica napisał:
Witam

I tu odpowiem Dzidzi - nie wydaje mi się, żebym się zagalopował wskazując mechanizm rządzący naszym środowiskiem country, które na różne sposoby broni się przed naruszeniem status quo i rozwianiem złudzenia, że jesteśmy świetni, tylko inni nas nie doceniają. Pocieszające, że jest lepiej, bo jeszcze kilka lat temu, kogoś takiego jak Cracovia zastrzelono by, nim by zdążył odezwać się drugi raz. Obecnie problem rozmyje się w dyskusji, a Woźnicy prędzej czy później ktoś wytknie, że jest zarozumialcem i nie bywa na imprezach.


Widzę ze nie do końca mnie zrozumiałeś. Nie pisałem o tym, że zagalopowałeś się w ocenie środowiska ogólnie, ale w ocenie tych piszących na temat piosenki Drink Baru. Raczej więcej było tu krytycznych głosów niż chwalących, więc twoje zdanie że tylko chwalimy w tym wypadku jest raczej "zagalopowaniem"

Zgadzam się że krytyka jest pożądana. Mądry wyniesie z tego korzyść i poprawi w sobie to co jest krytykowane. A głupi ......



Woźnica napisał:

I do Dzidzi raz jeszcze - wrażliwość na słowo i muzykę nie jest jakoś specjalnie powiązana z wykształceniem. Wrażliwy może być i budowlaniec, i ekspedientka, i profesor uniwersytetu. To samo dotyczy braku wrażliwości. Nie zasłaniaj się więc tym budowlańcem.


Nie przeczytałeś chyba mojego postu dokładnie. Napisałem że czasem lubię słuchać takich piosenek, przy tekście których nie trzeba myśleć. Jednak nie pisałem, że lubię tylko takie. U mnie wszystko zależy od nastroju. A z tym również, moim zdaniem, wiąże się wrażliwość.

Z tego co widzę u ludzi wokół to są tacy co lubią teksty poetyczne i tacy co wolą te mniej poetyczne. Wieć taki tekst jak Ryśka też znajdzie swojego odbiorcę.

Co do "budowlańca" to jest to raczej tylko przykład kogoś kto nie jest "humanistą" i raczej nie wgłębia się w zawiłości tekstu. Wydaje mi się że takich ludzi jest dość dużo. Jeśli nie większość. Oni nie będą wnikać czy rymy są takie czy inne. Raczej skupią się na tym czy piosentka wpada im w ucho czy nie . I to zarówno jeśli chodzi o muzykę jak i o tekst.
Czasem gdy przesłuchuję jakąś płytę to podoba mi się jeden góra dwa utwory, czasem jest ich więcej. Najczęściej są to inne utwory niż się podobają np. mojej Gosi.

Na pewno trzeba zwracać uwagę wykonawcom na ich błędy. Jednak uważam że dla każdego nawet w jednej rzeczy co innego będzie błędem.

Co do Ryśka to wiem na pewno, że nie obrazi się na krytykę i na pewno jeszcze nas zaskoczy znakomitym tekstem.

Cracovia.
Zgadzam się z tobą że wykonanie piosenki radosnej kłóciło się z poważnymi minami grających. Składam to na karb zdenerwowania w czasie nagrań. Zobaczę jak to będą wykonywali na żywo na koncercie. Widziałem ich już wiele razy i na pewno będzie inaczej.

pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cracovia1906
Stajenny



Dołączył: 11 Kwi 2012
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:52, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:30, 19 Kwi 2012    Temat postu:

dzidzia napisał:

Z tego co widzę u ludzi wokół to są tacy co lubią teksty poetyczne i tacy co wolą te mniej poetyczne. Wieć taki tekst jak Ryśka też znajdzie swojego odbiorcę.

Co do "budowlańca" to jest to raczej tylko przykład kogoś kto nie jest "humanistą" i raczej nie wgłębia się w zawiłości tekstu. Wydaje mi się że takich ludzi jest dość dużo. Jeśli nie większość. Oni nie będą wnikać czy rymy są takie czy inne. Raczej skupią się na tym czy piosentka wpada im w ucho czy nie . I to zarówno jeśli chodzi o muzykę jak i o tekst.
Czasem gdy przesłuchuję jakąś płytę to podoba mi się jeden góra dwa utwory, czasem jest ich więcej. Najczęściej są to inne utwory niż się podobają np. mojej Gosi.


Ja wyznaję zasadę, że jak coś robić to dobrze. Zwłaszcza jeśli chodzi o sztukę - bo chyba muzyka nią jest, również muzyka country. Nie jestem muzykiem, więc się pod kątem muzycznym nie wykażę, ale jestem dziennikarzem i wiem, że napisać coś dla samego napisania, bo ktoś i tak to przeczyta, np. w tramwaju czy przed gabinetem lekarskim to byłoby albo stępieniem pióra, albo w najlepszym razie brak dbałości o warsztat.
Używamy takiego określenia tabloidyzacja - nie ma znaczenia jak napiszemy, ważne, żeby cokolwiek napisać, bo i tak ważniejsze jest zdjęcie i by czytelnik wyrobił sobie zdanie na podstawie obrazka. Najlpeiej takie zdanie, jakie chcemy, by sobie wyraził.
To jest psucie dziennikarstwa, schodzenie na psy. Ryszard Kapuściński, tak przez wszystkich wielbiony za swój przenikliwy umysł i refleksje, nie był jakimś przesadnym humanistą, nie miał też niesłychanie odkrywczych refleksji, ale był w swym warsztacie i języku perfekcyjny. Mi się jego twórczość średnio podoba, ale pisał oszczędnie (zwięzłość to siostra talentu pisał Czechow), skromnymi środkami wyrazu i to, co wielu reporterom zajęłoby kilka stron jemu mieściło się na jednej. I to jest sztuka, artyzm. Najpierw pomysł, dobór środków wyrazu, a potem - z pełną dbałością o warsztat - realizacja.
To samo dotyczy muzyki. Ja chcę zauważać w muzyce artyzm, dotyczy to zarówno warstwy instrumentalnej, tekstowej, jak i samej ekspresji. Piszesz Dzidzia, że jedni wolą teksty poetyczne, inni nie poetyczne. Tekst piosenki to też poezja, jakikolwiek tekst by to nie był, jest to rodzaj sztuki. Jeśli to lekceważysz to błąd. Myślmy też o prestiżu, o tym by podnosić jakość wiersza, instrumentów, kompozycji. Bo tak to naprawdę sprowadzasz country do disco-polo, w którym też nie chodzi o poezje, ale by było miłe dla ucha.
Ja jestem przeciwnikiem bylejakości i parafiańszczyzny. Mamy piękny język, pełen pięknych słów, którymi możemy opowiedzieć zarówno prostą historię o radości dnia codziennego, jak i dramatyczne przesłanie o czyhającym wszędzie złu. Jeżeli śpiewasz sobie, a muzom, jeśli nagrywasz to tylko dla siebie twoja sprawa, ale jeżeli wypuszczasz to publicznie i chcesz by ludzie to kupili, to tak już nie wolno. Bo właśnie przez takie niechlujstwo mamy prezydenta łączącego się z narodem japońskim w bulu i nadzieji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:24, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:31, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Huberts napisał:
A ja się cieszę, że się Ryszard uaktywnił. Szkoda tylko, że aż trzeba było obrony swego, by się to stało
Może to jest metoda??? Może dzięki takim zabiegom nasi artyści zaczną być widoczni dla swoich fanów...? Zamienią z nimi kilka słów od czasu do czasu...


Hubercie, dobrze wiesz, że to nie jest metoda. A Artyści zaglądają, czasami coś napiszą… Dlaczego nie częściej? Hmmm…

Huberts napisał:
Ryszard wyjaśnił, dlaczego pisze tak a nie inaczej. Jeśli Wam to nie leży? Trudno. Ja zawsze lubiłem i nadal lubię się odprężyć przy muzyce Drink Baru zwłaszcza na żywo... Właśnie! Odprężyć!!


Muzyka Drink Baru to ewenement na rynku country. Rzadko który zespół potrafi trzymać publikę non stop na wysokich obrotach – mówię i imprezach plenerowych. Szkody tylko, że nie grywają piosenek Texwaya, ale to z braku bębniarza…

Woźnica napisał:
Porównanie Kiedy gra muzyka z Meat And Potato Man jest nadużyciem i Teacher powinien sobie z tego zdawać sprawę. Alan Jackson rzeczywiście śpiewa proste piosenki, ale mają one w sobie prawdziwą, naturalną, niewymuszoną poetykę i dodatkowo zawsze głębszą, niż by się mogło wydawać, treść. Tego w piosence Drink Baru nie ma.


Woźnico drogi, samo porównywanie nigdy nie jest nadużyciem. Nadużyciem mogłoby być jedynie NIESŁUSZNE z gruntu prawa wyciągnięcie wniosków. Jako, że jest to moje zdanie i moje porównanie, jest jak najbardziej słuszne. Oczywiście moim zdaniem, ponieważ Ty masz prawo mieć swoje – na tym polega dyskusja, a nie zmuszanie interlokutorów do przytaknięcia ‘jedynie słusznym osądom”. Nie wpadajmy tu w mentorski ton. Prezentujemy poglądy, słuszne one dla kogoś czy nie 

Woźnica napisał:
Żeby nie wyszło, że jestem tak całkiem przeciwko Drink Barowi czy Texwayowi. Zespół w jednym i w drugim wydaniu sprawdza się od zawsze na koncertach. Przy piwie, bez zbytniego wsłuchiwania się i zagłębiania w materię jest OK.


Krytykowanie tekstu nie jest byciem przeciwko autorowi. Natomiast – jak napisałem powyżej – zgadzam się, że Drink Bar to zespół wprost stworzony do grania na żywo. Nie bez powodu w ubiegłym sezonie byli wręcz rozchwytywani, oczywiście poza imprezami stricte countrowymi, co napawa niepokojem… Czyżby organizatorzy nie liczyli się z ‘głosem ludu’?

Woźnica napisał:
Nadawałem swego czasu nawet dość często Serce z piernika, bo w tej piosence o Toruniu słyszałem prawdziwe emocje Ryszarda Pietraszyńskiego. To też nie była dobra piosenka, ale była szczera i prawdziwa, coś tak właśnie jak u Alana Jacksona.


A co jest dobrą piosenką? Jaka jest jej definicja, jakie warunki utwór musi spełnić, żeby być dobry? Dla mnie dobra piosenka to taka, której nie wyłączę po pierwszych taktach, ponieważ mi się z jakichś powodów podoba. Woźnico – to nie była dobra piosenka DLA CIEBIE, prawda?

Woźnica napisał:
Takiej właśnie szczerości potrzebujemy w country po naszemu, żeby się ten zakiszony pokoik przewietrzył.


Z jednej strony otwierasz okna, z drugiej donosisz nową kiszonkę… Chwalenie zespołów i piosenek, które się TOBIE podobają nazywasz przewietrzaniem pokoiku? Niedługo ktokolwiek będzie bał się cokolwiek powiedzieć, żeby nie dostać po klawiaturze, ponieważ nie zgadza się to z poglądami Woźnicy. Po co się wychylać…

cracovia1906 napisał:
Moi drodzy, ja naprawdę mam szczere intencje. Uważam, będąc tu od niedawna, że robicie fajną robotę, ale trochę właśnie zamkniętą, dla wąskiego kręgu odbiorców. I to niestety razi w oczy ludzi nieprzekonanych, niż ich przekonuje. Koncert, impreza, piwko przy barze - ok, sprawdzi się każda skoczna nuta. Dlatego Mrągowo, Wolsztyn czy inne festiwale przyciągają ludzi - jest fajna zabawa. Muzyka country, tak jak ja rozumiem ten gatunek, to jednak w dużej mierze poezja.


Robimy robotę dla zamkniętego kręgu odbiorców, ponieważ ganimy ‘każdą skoczną nutę’, dzięki której mamy frekwencję na festiwalach, co odrzuca nieprzekonanych, ponieważ lubią poezję, której w ‘skocznych nutach’ nie ma i dlatego jest duża frekwencja? Ja nie wiem, o co przedmówcy chodziło?

cracovia1906 napisał:
I jeszcze do teachera uwaga - też proszę się nie obraź, bo będę się czuł winny i nie usnę... Wrzuciłeś tłumaczenie Meat and Potato Men (nie wiem czyje) ale to tłumaczenie bezrefleksyjne, nie oddające momentami sensu tej piosenki. A dlaczego? Bo po pierwsze, "Football games on Monday night" to nie mecze piłki nożnej w poniedziałkowe wieczory, ale nocny skrót wszystkich niedzielnych meczów footbalu amerykańskiego, który jest puszczany w poniedziałek w nocy. Idzie to w jakiejś stacji całą noc i jest przejawem albo szczególnej wytrwałości, albo po prostu... dowodu na to, że gość śpi w dzień. I myślę, że o to chodziło Jacksonowi.
lightnin' bugs z kolei to w tym kontekście nie świetliki, tylko drinki oparte na tequili (od robaków wrzucanych zwyczajowo do tego alkoholu). (…) Ja to rozumiem, że facet lubi łowić ryby, zanęca jednym robakiem wędkę, a drugi wrzuca do tequili. Jakoś tak w każdym razie.
Czy w tym kontekście to taki zwykły tekst?


Nie obrażę się. Nigdy się nie obrażam i dzięki temu sypiam spokojnie. Tłumaczenie jest moje, bezrefleksyjne może i jest, ale skupiłem się na warstwie lingwistycznej, nie na poezji. Czym uwielbienie Jacksona dla kanapowych ziemniaków oglądających przez cała noc telewizję różni się od Ryśkowej pochwały sześciodniowego tygodnia pracy? Czym Alanowe zalewanie robaka różni się od ‘dawania se w gaz’? 60 % męskiej części społeczeństwa z przyjemnością zrobiłoby to samo, co antagonista w Drinkbarowej piosence w sobotni wieczór. I dlatego nadal uważam, że w konwencji piosenki ‘do potańczenia i napicia się’ jest to tekst szyty wręcz na miarę naszego średnio wykształconego i wyedukowanego kulturalnie społeczeństwa. Podobnie, jak utwór Jacksona wpisuje się w konwencję hymnu zmęczonych pracą średniolatków.

Cowboykash napisał:
Patrząc z drugiej strony TEACHAIR porównaj piosenkę którą napisałeś dla Alicji i tę którą zaproponował Drink Bar. Tylko mi tu nie pitol że tu o co innego chodzi i że inna konwencja czy jeszcze coś tam.


Sęk w tym, Kashu miły, że popitolę gdyż właśnie o konwencję tutaj chodzi. Nie będę tańczył do „No Love Without Trust” bo dla mnie jest to ‘a song to think about’. Potańczę do „Kiedy gra muzyka”, bo jest to ‘drinking song’. I już. Niedawno Gabi zaproponowała mi napisanie skocznej piosenki z niekoniecznie wielce ambitnym tekstem, ale żeby było miło i sensownie. I podobno się podobała w Kaniach.

Cowboykash napisał:
Rozumiem że znasz osobiście Ryszarda, więc "zapomnij" na chwilę o tej znajomości, i postaw obok siebie te dwie piosenki i UCZCIWIE odpowiedz. Jak się ma jedna do drugiej ??? TYLKO UCZCIWIE I BEZ ŚCIEMY !!! - umiesz ???


Nie zapomnę. Jestem uczciwy. Umiem.

Cowboykash napisał:
Bez wyszukiwania PRAWNICZYCH sztuczek, bez nauczycielskiego kombinatorstwa i bez wykręcania się jak chorągiewka.


Współczuję Ci, Kashu… Musiałeś mieć strasznych i niekompetentnych nauczycieli w młodości…

Cowboykash napisał:
(…) a nie porównywanie marnej piosenki do twórczości Alana Jacksona. (…) to rozróżniam kiedy plecie bzdury( bo ma w tym jakiś cel), a kiedy pisze szczerze


Właśnie na tym polega wolność słowa, że można sobie porównać co się chce z czym się chce. No, chyba że się obraża zaciekłych obrońców, co niczym krzyża przed Pałacem bronią jedynie słusznych dogmatów. Czy naprawdę nie wolno napisać nic co podważa ‘ustalony porządek rzeczy’ bez zarzutów o kumoterstwo, kolesiostwo czy własne interesy? Znacie kogoś, kto na country w Polsce zbił kokosy? Psiakrew!?

cracowia1906 napisał:
Chodzi mi o brak radości w głosach artystów, powinni się cieszyć, zwłaszcza, że o tym jest piosenka, a są bardzo smutni... Może gdyby to zaśpiewali radośniej, może nie zwróciłbym uwagi na tekst. No w każdym razie jeszcze te emocje. Bluegrass nie bluegrass, ale dziać się musi


Może wiedzieli, co ich spotka… Więc powiadasz, Wojciechu, że radość w głosach spowodowałaby u Ciebie ‘przełknięcie’ tekstowego gniota? No to już mamy pewien postęp!
Ale tu akurat zgadzam się – trzeba wieeeeeelu lat przed kamerą, żeby się z nią obyć. A wiem, co piszę – żona pracuje w telewizji.

Woźnica napisał:
Od lat piszę, że polska publiczność jest zbyt mało wymagająca. Nieustannym klepaniem po ramieniu doprowadziliśmy do sporego rozleniwienia naszych artystów, którzy rzadko tworzą coś nowego i równie rzadko starają się o jak najwyższy poziom swoich produkcji. Stąd też z taką radością witam głosy krytyki, szkoda że najczęściej pochodzące z zewnątrz bądź od osób nowych w środowisku.


Tak, wymaganiem więcej spowodujemy wzrost aktywności artystów i przypływ nowych fanów. O jakiej publiczności piszesz, Woźnico? O tych około 2000 osób? One się cieszą, że powstaje cokolwiek. Zainwestowałbyś w coś, co nie ma, wedle wielu wpisów na Forum, przyszłości? Dlaczego znani kiedyś artyści albo zrezygnowali z country, albo poszli gdzie indziej? Może dlatego, że malkontentów ciężko zadowolić? Mówisz, że od lat piszesz o publiczności... A ta głupia publiczność nijak nie chce Cię słuchać! Niewdzięcznicy!

dzidzia napisał:
Z tego co widzę u ludzi wokół to są tacy co lubią teksty poetyczne i tacy co wolą te mniej poetyczne. Wieć taki tekst jak Ryśka też znajdzie swojego odbiorcę.


Otóż to, otóż to!!! Mnie również tylko i wyłącznie o to chodzi, ale – jak w przypadku obecnych arkuszy maturalnych – nie ‘wstrzeliłem się’ w klucz odpowiedzi. Jak Szymborska, która pisząc maturę z interpretacji własnego wiersza ledwo ją zaliczyła…

cracovia1906 napisał:
Jeżeli śpiewasz sobie, a muzom, jeśli nagrywasz to tylko dla siebie twoja sprawa, ale jeżeli wypuszczasz to publicznie i chcesz by ludzie to kupili, to tak już nie wolno.


A kto zabroni? Jeżeli się sprzeda, to niech wypuszczają! Najwyżej Ty tego nie kupisz, ale zrobi to sto innych osób, którym się to spodoba!

cracovia1906 napisał:
Bo właśnie przez takie niechlujstwo mamy prezydenta łączącego się z narodem japońskim w bulu i nadzieji.


I paradoksalnie właśnie taki kiks zjednał mu sympatię wielu prostych, niewykształconych osób. Oczywiście błąd niegodny zajmowanego stanowiska, bez dwóch zdań.

Ech, czekałem żeby odpowiedzieć kilku osobom, zrobiła się z tego długa wymiana poglądów (choć może powinienem napisać: długie przekonywanie do własnych jedynie słusznych racji) i trochę to wszystko chaotycznie wygląda… Nie bronię Ryśka, nie bronię Drink Baru, nie mam w tym celu, nie kombinuję i nie łopoczę jak chorągiewka. Jestem za tym, żeby każdy napisał to, co uważa bez konieczności udowadniania swoich przekonań, bo inna osoba uważa, że tylko ona ma rację. Jestem za tym, żeby artyści nagrywali to, co uważają za stosowne, bo to i tak publika zweryfikuje ich twórczość – kupią, pójdą na koncert, polubię. Albo tego nie zrobią.

I nic nie poradzę, że znam większość polskich podmiotów wykonujących country osobiście. Mogę wyrazić swoje zdanie, powiedzieć, co ja bym widział czy słyszał, doradzić, podać argumenty – ale nie powiem nikomu nigdy wprost, że to, co robi jest do bani. Zwykła przyzwoitość i świadomość własnej niedoskonałości mi na to nie pozwala.

Pozdrawiam cieplutko!


Ostatnio zmieniony przez teachair dnia Śro 13:29, 18 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5616
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:10, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:31, 19 Kwi 2012    Temat postu:

No to "kadź" dalej wszystkim i mów że są świetni, a w rzeczywistości dajesz przyzwolenie na miernotę. Tak samo jak przekonywałeś wszystkich że diskopolo jest takie fajne czy radosne, że "lubisz posłuchać" itd. Moim zdaniem ten sam poziom, bo owszem muzyka skoczna, choć od diskopolo tysiąc razy lepsza, ale tekst raczej słaby.
Nauczycieli miałem pokrętnych, to prawda, i to oni właśnie nauczyli mnie żeby im nie ufać, bo w odpowiednim dla siebie momencie będą próbowali zrobić ze mnie idiotę.
Taki już mają "styl".

Napisałem, że muzyka mi się PODOBA, a nie podoba mi się tekst - moje prawo !
Myślę, że z mojej strony wyczerpałem temat.

Nie odpowiadaj proszę, bo przez marną piosenkę, dojdzie do kłótni, a tego bym nie chciał. Sam widzę, że wytaczamy co raz to bardziej "cięte" słowa i stąd już tylko krok do awantury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:22, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:31, 19 Kwi 2012    Temat postu:

[quoty] już działają - jeżeli ktoś mi naprawił, to dziękuję Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2635
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:39, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:31, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Proszę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:46, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:32, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Cowboykash napisał:
No to "kadź" dalej wszystkim i mów że są świetni, a w rzeczywistości dajesz przyzwolenie na miernotę. Tak samo jak przekonywałeś wszystkich że diskopolo jest takie fajne czy radosne, że "lubisz posłuchać" itd. Moim zdaniem ten sam poziom, bo owszem muzyka skoczna, choć od diskopolo tysiąc razy lepsza, ale tekst raczej słaby.
Nauczycieli miałem pokrętnych, to prawda, i to oni właśnie nauczyli mnie żeby im nie ufać, bo w odpowiednim dla siebie momencie będą próbowali zrobić ze mnie idiotę.
Taki już mają "styl".

Napisałem, że muzyka mi się PODOBA, a nie podoba mi się tekst - moje prawo !
Myślę, że z mojej strony wyczerpałem temat.

Nie odpowiadaj proszę, bo przez marną piosenkę, dojdzie do kłótni, a tego bym nie chciał. Sam widzę, że wytaczamy co raz to bardziej "cięte" słowa i stąd już tylko krok do awantury.


Właściwie powinienem zripostować, ponieważ zauważyłem trzy nieścisłości i jedno dość niepokojące uogólnienie, ale dam już spokój. Po raz kolejny widzę, że nie mogę mieć swojego zdania, ponieważ - jak to napisałeś - Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Więc się zamknę. Lepiej 'kadzić' tym, którzy nie 'kadzą'. Over and out!

Nawiasem mówiąc ciekawym bardzo zgłoszeń do listy przebojów - którzy wykonawcy zostaną zgłoszeni... To będzie dobry przekrój rzeczywistych poglądów fanów polskiego country. No i jak rozłożą się głosy na poszczególnych wykonawców. Bo może się okazać - o zgrozo! - że 'marne pioseneczki' zdobędą dużo głosów. I co wtedy? Głupie ludzie nie znają się?

...a miałem nic nie pisać. Bez urazy, Kash - przecież osobiście bardzo Cię szanuję i lubię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1311
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:36, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:32, 19 Kwi 2012    Temat postu:

W kwestii formalnej, bo nie lubię czytać regulaminów, to co? głosujemy na ileś tam utworów np. uzbiera się 30-dzieści.
10 na listę i co potem? będziemy głosować i przestawiać te trzydzieści, bo nowych jak na lekarstwo?
Coś czarno widzę na dłuższą metę..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:56, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:32, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Stasek napisał:
W kwestii formalnej, bo nie lubię czytać regulaminów, to co? głosujemy na ileś tam utworów np. uzbiera się 30-dzieści.
10 na listę i co potem? będziemy głosować i przestawiać te trzydzieści, bo nowych jak na lekarstwo?
Coś czarno widzę na dłuższą metę..


Stasku, szczegółowy regulamin jest opracowywany, założenia są [link widoczny dla zalogowanych]. Trudno, musisz poczytać.

Czarnowidzenie jest natomiast rzeczą coraz bardziej powszechną - vide Twój pomysł z agencją PR... Czyż szanowni Forumowicze nie poddali w wątpliwość zasadności takich działań?

Jak nie spróbujemy, to się nie dowiemy. Tym bardziej, że to nic nie kosztuje, prócz własnego czasu - który chętnie i z dziką rozkoszą na to poświęcam. O co mogę Was prosić, to o jak najszersze rozpropagowanie idei.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 1274
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:35, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:32, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Witam

Ręce by mi opadły, gdybym nie przewidywał, że ktoś mi zarzuci zarozumialstwo czy autorytarność. Zdaje się, że nawet o tym gdzieś wcześniej napisałem. Mechanizm obrony dobrego samopoczucia countrowców (nie wszystkich) działa prawidłowo dzięki Teacherowi.

Informuję cię Teacher, że ja zawsze piszę w swoim imieniu, nawet wtedy, kiedy nie zaczynam od wyuczonego w szkole - Moim zdaniem. Wszystko co piszę jest moim zdaniem i chyba wszyscy wiedzą o tym na tyle dobrze, że nie muszę tego ciągle powtarzać. W dodatku często jestem w swoim zdaniu odosobniony może trochę jak Kasandra, trochę jak ksiądz Skarga, może mniej jak jeden przeciw wszystkim. Przypomina mi się pewien uczeń, który napisał - Moim zdaniem Himalaje są najwyższymi górami na świecie. Moim też.

Jeśli mówię, że jakaś piosenka jest dobra, a jakaś nie, to jest to oczywiście moje zdanie, ale nie do końca wynika ono tylko i wyłącznie z mojego widzimisię. Kieruję się swoim poczuciem wartości wynikającym z osłuchania z country, z jakiejś tam wiedzy na ten temat, z własnych umiejętności pisania tekstów itp. Sztuka to dziedzina niewymierna, więc o wartościowaniu decyduje to coś, co trudno nazwać - dobry gust, poczucie smaku, intuicja. Są tacy, którzy się z moimi osądami zgodzą, są tacy, którzy będą mieli inne zdanie, ale ja muszę mieć własnie, skoro wziąłem na siebie pisanie Dyliżansu i prowadzenie audycji radiowej. I mam je, mimo ryzyka, że mnie znielubią. Jestem w zgodzie z własnym sumieniem i to musi mi wystarczyć, ale dzięki temu sumieniu nie kieruję się koniunkturą i nie wchodzę w układy. Nie nadam w radiu czegoś, co uważam za marne, po znajomości, za pieniądze czy pod presją. I tyle.

Zarzuciłem ci nadużycie przy okazji powoływania się na piosenkę Alana Jacksona i to twierdzenie podtrzymuję. Meat And Potato Man jest piosenką dla Jacksona ważną, jest deklaracją postawy życiowej, wpisuje się w piosenki pochwalające amerykański styl życia, w te, które dowartościowują zwyczajnych ludzi itp. Napisana jest jak to u Alana, prostym językiem, ale dobór słów nie jest w niej przypadkowy, mięso, ziemniaki, football, wranglery, kowbojki i cała reszta to hasła, za którymi kryje się światopogląd. Można dokonać teoretycznoliterackiej analizy tego tekstu, tylko po co, skoro od razu się go rozumie? Użyłeś nieodpowiedniego przykładu z nadzieją, że zwłaszcza ci nie rozumiejący po angielsku ci uwierzą. Nie chciałem ci wytykać nieścisłości, ale znalazł je Cracovia. Uważam, że częściowo dokonałeś tłumaczenia tendencyjnego, żeby przykład nagiąć do swojej tezy.

Nie strasz też ludzi polemiką ze mną. Staram się nikogo nie obrażać, chyba, że ktoś mi złośliwie nadepnie na odcisk, choćby jak ty w przypadku drwiny, że od lat piszę, a lud mnie nie słucha. Słucha czy nie słucha, nie bawię się w populizm i nie mam zwyczaju podlizywania nikomu.

Liczba niekoniecznie bywa najważniejsza. Argument, że wykonawca ma wzięcie u publiczności to niekoniecznie dowód na jakość jego sztuki. Największe wzięcie mają Doda, Wiśniewski i disco polo. Czy to znaczy, że tworzą wybitną albo tylko dobrą muzykę?

No dobra, teraz jeszcze ktoś powinien mi zarzucić, że nie bywam na imprezach, a się mądrzę.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1311
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:52, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:33, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Ależ Maćku bywasz na imprezach, ale wymądrzać się to Ty potrafisz Padam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 1274
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:05, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:33, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Stasku drogi

Dzielę się mądrością, bo nie po to jest światło, żeby pod korcem stało.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dzidzia
Barman



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:06, 18 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 0:33, 19 Kwi 2012    Temat postu:

cracovia1906 napisał:

Piszesz Dzidzia, że jedni wolą teksty poetyczne, inni nie poetyczne. Tekst piosenki to też poezja, jakikolwiek tekst by to nie był, jest to rodzaj sztuki. Jeśli to lekceważysz to błąd.

Nigdzie nie napisałem że lekceważę tekst piosenek jako rodzaj sztuki. Tego mi nie zarzucaj.

Piszę tylko że jest część ludzi, do których te głębokie i poetyczne teksty nie trafią. Tak to niestety jest. Samo życie.

Nie zawsze trzeba szukać w tekście wyższej poezji, czasem chodzi tylko o zabawę.

Oczywiście nie należy tego rozumieć w sensie tekstów typu Disco Polo. Wydaje mi sięjednak że tekst piosenki Drink Baru aż tak nisko nie upadło (na moje wyczucie i osłuchanie z muzyką)
Nie jestem humanistą, więc nie potrafię, być może, ocenić tak jak wy dogłębnie tego tekstu. I nawet nie mam zamiaru. (W tym momencie)
Utwór mi się podobał w danej chwili. Być może nie jest to "rzecz" do której będę wracał (Ryśku sorry) jak np. do piosenek śpiewanych przez mojego ulubionego Randy Travisa, ale na ten moment jest ok.

Co do wytykania błędów Wykonawcom to częściowo zgadam się z Teacherem. Trzeba to robić z wyczuciem pamiętając, że samemu również popełnia się błedy. Tak aby spowodować postęp a nie "opór". Do jednych wprost, a do innych drogą "okrężną".

A tak wogóle to zaczynamy uogólniać. Jeśli krytykujemy to konkretnie, nie że tekst jest zły, tylko dlaczego jest zły. I to mi się u Ciebie Cracovia, podoba.
Jednak uogólniony tekst Woźnicy, wbrew jego słowom, zaczął rozwadnianie tej dyskusji. Przepraszam Maćku, ale takie jest moje zdanie.
Nie ma się co nad tym roztrząsać dalej. Podyskutujemy sobie w kuluarach na gali (mam nadzieję)

Pozdrawiam serdecznie


Ostatnio zmieniony przez dzidzia dnia Śro 22:08, 18 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island