Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Drink Bar na wizji
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magda_Spooky
Poganiacz bydła



Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:26, 16 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:26, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Fajny przykład z Alanem Jacksonem Teachair Smile

Z jednej strony rozumiem argumenty Cracovi'ego, z drugiej strony jeżeli słucham piosenki i nie kusi mnie żeby natychmiast nacisnąć STOP to też to jest dla mnie jakiś argument Wink

Cieszę się, że Drink Bar zrealizował ten klip, a jeszcze bardziej cieszy zapowiedź nowego projektu (bo tak odczytałam końcówkę wpisu Ryszarda) Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2648
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:04, 16 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:26, 19 Kwi 2012    Temat postu:

A ja się cieszę, że się Ryszard uaktywnił. Szkoda tylko, że aż trzeba było obrony swego, by się to stało Wink
Może to jest metoda??? Może dzięki takim zabiegom nasi artyści zaczną być widoczni dla swoich fanów...? Zamienią z nimi kilka słów od czasu do czasu...
przewala oczami przewala oczami przewala oczami

Ale do meritum. Podzielam w większości zdanie tych, którym się podoba. W superlatywach się nie mam zamiaru rozpływać, ale dziwne wydają mi się głosy ganiące za tekst. Nie przyszło Wam do głowy, że TAKI MIAŁ BYĆ? Że to nie jest żaden wypadek przy pracy?
Teachair dał doskonały przykład lekkiego, łatwego i mało ambitnego tekstu.
Ryszard wyjaśnił, dlaczego pisze tak a nie inaczej. Jeśli Wam to nie leży? Trudno. Ja zawsze lubiłem i nadal lubię się odprężyć przy muzyce Drink Baru zwłaszcza na żywo...
Właśnie! Odprężyć!!!
Dlatego, że jest lekka i przyjemna, że nie zmusza zwojów do tego by się zastanawiać cóż autor miał na myśli. I myślę że o to w tych piosenkach chodzi. By były, przede wszystkim, prawdziwe i odprężające, by zachęcały do zabawy, porzucenia smutków. A jak kto chce szukać drugiego dna w tekstach to i w takich znajdzie... Chociaż prawda bije z nich w oczy.

Odprężenia życzę także innym. A Ryszardowi i spółce kolejnych wesołych, dowcipnych, i niezbyt angażujących umysł piosenek. Są potrzebne.


Pzdr.

P.S. Mam nadzieję, na większą aktywność przewala oczami przewala oczami przewala oczami


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Wto 0:21, 17 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1274
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:39, 16 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:26, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Witam

Nie chciałem się odzywać, ale powiem swoje, bo jest szansa, żeby coś co szkodzi country po naszemu złapać na gorąco.

Oto przychodzi człowiek z zewnątrz i mówi, to co myśli. Grzecznie informujemy, że nie będziemy go tępić, a potem następuje seria klepania po ramieniu skrytykowanego artysty. Artysta się odzywa, choć wie, że nie powinien i dalej mamy przekonywanie, że coś co jest złe jest dobre. Krytyka zagadaliśmy, mamy większość i demokratycznie mamy racje. Kolejna niedobra piosenka staje się dobrą.

Trudno, narażę się sympatycznemu skądinąd Drink Barowi, ale oto jak sprawa wygląda z mojego punktu widzenia.

Tekst jest z pomysłem, ale napisany jest źle. Muzyka jest taka sama jak tekst. Dobrze jeśli tekst jest prosty, ale niedobrze, kiedy jest pisany z widocznym trudem w znajdowaniu słów i w końcu czuje się pot autora bez większego efektu. Jak ktoś nie umie pisać tekstów, niech ich nie pisze, bo popsuje sobie zamierzony efekt. W moich uszach braki warsztatowe tekstu brzmią jak w uszach muzyka melodia zagrana na klawiszach obok tych, w które należało trafić.

Porównanie Kiedy gra muzyka z Meat And Potato Man jest nadużyciem i Teacher powinien sobie z tego zdawać sprawę. Alan Jackson rzeczywiście śpiewa proste piosenki, ale mają one w sobie prawdziwą, naturalną, niewymuszoną poetykę i dodatkowo zawsze głębszą, niż by się mogło wydawać, treść. Tego w piosence Drink Baru nie ma.

Co do drinkbarowego bluegrassu to pozornie brzmi on jak bluegrass. Brakuje w nim jednak całej masy instrumentalnych niuansów obecnych w oryginałach i w najlepszym przypadku jest to bluegrass bardzo uproszczony.

Zbyt wiele uproszczeń to najlepsze podsumowanie całości.

Nauczmy się w końcu przyjmować krytykę, a nie starać się jej za wszelką cenę zaprzeczać czy zagłuszać.

Żeby nie wyszło, że jestem tak całkiem przeciwko Drink Barowi czy Texwayowi. Zespół w jednym i w drugim wydaniu sprawdza się od zawsze na koncertach. Przy piwie, bez zbytniego wsłuchiwania się i zagłębiania w materię jest OK. Braki stają się widoczne w nagraniach.

Kiedy gra muzyka raczej w Country Clubie nie nadam. Nadawałem swego czasu nawet dość często Serce z piernika, bo w tej piosence o Toruniu słyszałem prawdziwe emocje Ryszarda Pietraszyńskiego. To też nie była dobra piosenka, ale była szczera i prawdziwa, coś tak właśnie jak u Alana Jacksona.

I na zakończenie słowo do Cracovii - nie daj się przekonać, że nie miałeś racji, bo ją masz. Takiej właśnie szczerości potrzebujemy w country po naszemu, żeby się ten zakiszony pokoik przewietrzył. Nam, którzy na ogół znamy wykonawców, krytykować ich jest niezmiernie trudno i czasami dla świętego spokoju siedzimy cicho. Fajnie, że ktoś czasami krzyknie, że król jest nagi, albo przynajmniej, że ma dziurawe spodnie.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cracovia1906
Stajenny



Dołączył: 11 Kwi 2012
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:02, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:26, 19 Kwi 2012    Temat postu:

O ho ho! Tom rozruszał towarzystwo Smile
Moi drodzy, ja naprawdę mam szczere intencje. Uważam, będąc tu od niedawna, że robicie fajną robotę, ale trochę właśnie zamkniętą, dla wąskiego kręgu odbiorców. I to niestety razi w oczy ludzi nieprzekonanych, niż ich przekonuje. Koncert, impreza, piwko przy barze - ok, sprawdzi się każda skoczna nuta. Dlatego Mrągowo, Wolsztyn czy inne festiwale przyciągają ludzi - jest fajna zabawa. Muzyka country, tak jak ja rozumiem ten gatunek, to jednak w dużej mierze poezja. Tekst to ważny element, a nie dodatek do banjo i harmonijki. Nie zgodzę się tu z Panem Ryszardem, że country to nie jest poezja śpiewana. Moim zdaniem właśnie jest. Rzecz w tym, że nie chodzi o pisanie wierszy, czy interpretowanie twórczości poetów, ale o pewną duszę, o to, co - jak Pan napisał a'propos życia - tli się w nas. Jak się tego nie wydobędzie to się nie zbuduje utworu. A w to trzeba trochę artyzmu włożyć.
Dziękuję za tekst Woźnicy, bo z wypowiedzi przedmówców wynikało, że o to właśnie chodzi, by tak nisko upaść, żeby się wogóle takimi detalami jak tekst nie przejmować.
Na koniec zadam pytanie. Czy country to sztuka czy ot po prostu granie na gitarce i mruczenie pod nosem mową barowo-pijacką? Czy może to "szerszy temat"?
----
I jeszcze do teachera uwaga - też proszę się nie obraź, bo będę się czuł winny i nie usnę... Smile Wrzuciłeś tłumaczenie Meat and Potato Men (nie wiem czyje) ale to tłumaczenie bezrefleksyjne, nie oddające momentami sensu tej piosenki. A dlaczego? Bo po pierwsze, "Football games on Monday night" to nie mecze piłki nożnej w poniedziałkowe wieczory, ale nocny skrót wszystkich niedzielnych meczów footbalu amerykańskiego, który jest puszczany w poniedziałek w nocy. Idzie to w jakiejś stacji całą noc i jest przejawem albo szczególnej wytrwałości, albo po prostu... dowodu na to, że gość śpi w dzień. I myślę, że o to chodziło Jacksonowi.
lightnin' bugs z kolei to w tym kontekście nie świetliki, tylko drinki oparte na tequili (od robaków wrzucanych zwyczajowo do tego alkoholu). Wątek z tymi robakami pojawił się w teledysku, który wrzuciłem tu w poprzedniejszym poście. Ja to rozumiem, że facet lubi łowić ryby, zanęca jednym robakiem wędkę, a drugi wrzuca do tequili. Jakoś tak w każdym razie.
Czy w tym kontekście to taki zowykły tekst?
Pozdrawiam
Co do Apatora to również pochodzę z żużlowego miasta, ale tam się kibicuje "jaskółkom"


Ostatnio zmieniony przez cracovia1906 dnia Wto 0:42, 17 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5660
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:41, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:27, 19 Kwi 2012    Temat postu:

cracovia1906 - ja nadal trzymam Twoją stronę i nadal uważam, że tekst jest słaby Sad Nie dam się zakrzyczeć i podejść Teachairowi jego sprytnym i porównaniom. Smile Smile Smile Smile
Kiedyś już tłumaczyłem, że nie warto porównywać, bodaj deskorolki do mercedesa, czy buły z parówką sprzedawanej na ulicy, do wykwintnej kolacji u krakowskiego Wierzynka.
Niby to samo, bo i jedno i drugie jedzie (pierwszy przykład) jak też, jedni i drudzy dają jeść ( drugi przykład ), ale jakże wielka otchłań jest pomiędzy nimi.
Patrząc z drugiej strony TEACHAIR porównaj piosenkę którą napisałeś dla Alicji i tę którą zaproponował Drink Bar. Tylko mi tu nie pitol że tu o co innego chodzi i że inna konwencja czy jeszcze coś tam.
Obie piosenki pisane z serca, obie z jakimś zaangażowaniem, obie miały być ciekawe i .........Alicji i Tobie wyszło to perfekcyjnie, ale Ryszardowi już niestety się nie udało.
Rozumiem że znasz osobiście Ryszarda, więc "zapomnij" na chwilę o tej znajomości, i postaw obok siebie te dwie piosenki i UCZCIWIE odpowiedz. Jak się ma jedna do drugiej ??? TYLKO UCZCIWIE I BEZ ŚCIEMY !!! - umiesz ???

W utworze Drunk Baru jak wspomniałem wcześniej, mnie akurat muzyka się podoba (w przeciwieństwie do Woźnicy) ale do tekstu nie dam się przekonać, bo jest po prostu słaby. Pisałem też wcześniej że rymowanki tego typu świetnie będą pasować do forumowego wierszoklectwa, ale nie do muzyki.
Na tym kończę swoje burzliwe wywody, nie mniej jednak Wielki szacunek dla Ryszarda, że przyjął na klatę krytykę i powiedział, że na pewno weźmie to pod uwagę przy kolejnych tekstach. I to mi się podoba !!!
Bez wyszukiwania PRAWNICZYCH sztuczek, bez nauczycielskiego kombinatorstwa i bez wykręcania się jak chorągiewka.
Człowiek mówi że zdaje sobie sprawę, że tekst jest niedoskonały i że będzie nad tym pracował. WŁAŚNIE TO JEST GODNE UZNANIA, a nie porównywanie marnej piosenki do twórczości Alana Jacksona.

Ryszardzie - moje uznanie za męską postawę, ale nad tekstami pracuj Smile Smile Smile Pozdrawiam serdecznie i witam po raz kolejny na forum Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cracovia1906
Stajenny



Dołączył: 11 Kwi 2012
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:48, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:27, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Cowboykash dopisałem jeszcze parę zdań apropos tego mięsno-kartoflanego faceta, co mi się wydaje dyskusyjną translacją, ale może się mylę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5660
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:16, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:27, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Widzę widzę Smile ale ja nie jestem tak biegły w angielskim jak Teachair, więc on może w tym względzie mnie robić jak chłopa w sądzie, ale że głupi też nie jestem, to rozróżniam kiedy plecie bzdury( bo ma w tym jakiś cel), a kiedy pisze szczerze Smile
Smile Smile Smile
No ale wracajmy do sedna bo jakoś mi się odbiegło Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2648
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:17, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:27, 19 Kwi 2012    Temat postu:

To ja się jeszcze z Wami podroczę Wink

cracovia1906 napisał:
Nie zgodzę się tu z Panem Ryszardem, że country to nie jest poezja śpiewana.

Country to baaardzo wiele różności. Miedzy innymi bluegrass, o którym Ryszard pisał, nie o całym country. "Pierwotny bluegrass" to zdecydowanie nie była poezja śpiewana, ba to nawet nie było wierszoklectwo właściwie. Często teksty powstawały z potrzeby chwili w trakcie grania, gdzieś na potańcówce, w jakiejś stodole wśród gór i zaraz o nich zapominano... Taka jest, a właściwie była twórczość ludowa właściwie na całym świecie. Dlatego tak wiele z niej uległo zapomnieniu. Sad

Woźnica napisał:

Nauczmy się w końcu przyjmować krytykę, a nie starać się jej za wszelką cenę zaprzeczać czy zagłuszać.

Zacytuję jednego z przedmówców:
Cytat:
Nie doszukujmy się (...) czegoś, czego po prostu nie ma.


Jak dotąd każdy po kolei spokojnie wyraził jedynie swoje zdanie, wszak to dyskusja.

Woźnicowe zdanie szanuję, choć się w tym przypadku nie zgadzam. Zarówno co do utworu, jak i w kwestii zagłuszania.
Mimo, iż w wielu sprawach nasze zdania są zbieżne, w wielu innych, śmiem twierdzić, iż są tożsame, to jednak, w tym przypadku, będę się trzymał swoich zeznań Wysoki Sądzie. Wink
Zgodzę się co do tego, że Drink Bar lepiej brzmi na żywo. Że w nagraniach wychodzą pewne braki, że teksty nie są doskonałe, ale bluegrass, to muzyka prostych ludzi i sama taka jest, prosta, surowa i do bólu prawdziwa. Wolę taką, niż przepuszczoną przez sito filtrów i poprawiaczy produkcję z wymuskanym co do głoski tekstem o niczym.

Woźnica napisał:
Co do drinkbarowego bluegrassu to pozornie brzmi on jak bluegrass. Brakuje w nim jednak całej masy instrumentalnych niuansów obecnych w oryginałach i w najlepszym przypadku jest to bluegrass bardzo uproszczony.

Nie wiem o jakich niuansach i jakich oryginałach Woźnico piszesz. Ale dla mnie to jest bluegrass, owszem prosty, owszem nie ma wirtuozerskich popisów, ale, że ponownie odwołam się do "bluegrassu pierwotnego", ludzie grający go, potrafili najczęściej sklecić ledwo kilka akordów, o solówkach mowy nie było, często brakowało instrumentarium większego niż gitara, banjo i harmonijka, a nikt ich od wykonywanego stylu nie odżegnywał. Ba, zostali jego pionierami.
Owszem ten styl ewoluował, ale pewne schematy i podstawy zostały, zdecydowanie słychać je w muzyce Drink Baru

I naprawdę polecam, odprężyć się i posłuchać Drink Baru, nie wsłuchiwać się, ale włączyć płytę i zająć się jakąś przyjemną i absorbującą pracą (może sklejanie modeli, albo szydełkowanie, co kto lubi). A muzyka niech gra obok.
Przeszkadza mi w takich momentach muzyka, która przyciąga uwagę, gdy koncentracja potrzebna jest gdzie indziej. Dlatego Drink Bar miewa swój czas w odtwarzaczu. Owszem, "na salonach" pewnie by mi nie pasował (z pewnymi wyjątkami). Ale nie bywam, więc słucham.

Proste rzeczy bywają czasem piękniejsze od wydumanych.

Czasami jest nastrój na Alana, czasami na Marka Knopflera, czasami na Drink Bar, a czasami na łomot młota pneumatycznego.


Pzdr.


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Wto 1:44, 17 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cracovia1906
Stajenny



Dołączył: 11 Kwi 2012
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:34, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:27, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Ja jeszcze niuansów nie czuję, więc fajnie, że podjęliście dyskusję, bo dzięki niej czegoś się dowiedziałem. A swoje uwagi zgłaszał będę, bo jestem non-konformistą i nie mam zwyczaju czegoś lubić, bo muszę lubić. Panie Ryszardzie, bardzo przepraszam za moje radykalne tezy, ale jak już zaznaczyli przedmówcy, cieszę się, że nie odebrał ich jako zwykłego czepialstwa.
Admin edit: edycja słowa niezgodnego z regulaminem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dzidzia
Barman



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:57, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:27, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Ja odbieram muzykę z pozycji prostego słuchacza. I albo coś mi wpada w ucho albo nie. Nie zastanawiam się nad składnią i tym czy rymy są proste czy złożone, tylko słucham.

Tak jak napisał Hubert, wszystko zależy od nastroju. Raz chce się słuchać czegoś bardziej wzniosłego a raz prostej wpadającej w ucho muzyczki i słów nad któymi nie trzeba się zastanawiać.

Wydaje mi się że w siła Country jest właśnie w tym, że zarówno w polu tekstowym jak i muzycznym jest różnorodna.

Nasz Kochany Woźnica się trochę zagolopował. I nie mam tu na myśli jego oceny utworu Ryśka. Ma do niej pełne prawo. Mam na myśli to, że tutaj bronimy artysty. Jak mi wynikło z postów to tak raczej zdania były podzielone. Na tym polega dyskusja.

Cracovia. Super że masz swoje zdanie i świetnie, że je przedstawiasz. Takie sądy wymuszają dyskusję nad czymś konkretnym a nie narzekanie "jak to jest źle z Country w Polsce". Tak trzymać


Ostatnio zmieniony przez dzidzia dnia Wto 10:00, 17 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cracovia1906
Stajenny



Dołączył: 11 Kwi 2012
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:33, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:28, 19 Kwi 2012    Temat postu:

dzidzia napisał:

Cracovia. Super że masz swoje zdanie i świetnie, że je przedstawiasz. Takie sądy wymuszają dyskusję nad czymś konkretnym a nie narzekanie "jak to jest źle z Country w Polsce". Tak trzymać


A co mam was klepać po ramieniu? Będę szczery, ale nie złośliwy, a przynajmniej nie celowo złośliwy. Trochę dogryzłem DrinkBarowi, bo tekst jedno - na co wszyscy zwróciliście uwagę, a drugie samo wykonanie - co zdecydowanie pominęliście. Chodzi mi o brak radości w głosach artystów, powinni się cieszyć, zwłaszcza, że o tym jest piosenka, a są bardzo smutni... Może gdyby to zaśpiewali radośniej, może nie zwróciłbym uwagi na tekst. No w każdym razie jeszcze te emocje. Bluegrass nie bluegrass, ale dziać się musi Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1274
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:11, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:28, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Witam

Nie wiem Hubercie skąd ci się wziął "bluegrass pierwotny", widać były jakieś nowe wykopaliska, o których jeszcze nic nie wiem. Wiem natomiast, że bluegrass to gatunek muzyczny stworzony w latach czterdziestych ubiegłego wieku przez Billa Monroe. Oczywiście Bill Monroe z czegoś musiał czerpać inspiracje i była nimi muzyka pochodząca z Appalachów, ale przetworzył ją i skodyfikował po swojemu. Co prawda Ralph Stanley twierdzi, że grał bluegrass nim go Bill wymyślił, co należy tłumaczyć, że stara appalachijska muzyka jest mocno w bluegrassie obecna.

Wydaje mi się, że mylisz dwa pojęcia: bluegrass i początki muzyki zwanej najpierw hillbilly, a później i obecnie country. Początki tej były owszem ludowe, rodziła się w Tennessee, Georgii, Kentucky, West Virginii, owszem grana była na weselach i przy różnych innych okazjach, w sobotnie wieczory w wiejskich stodołach (barn dance) i zapewne wśród jej twórców byli i lepsi, i gorsi. Średni poziom był jednak dość wysoki, jako że tradycja muzykowania była w tych rejonach głęboko zakorzeniona i byle instrumentalnego czy wokalnego partacza nie słuchano z wielką ochotą.

Co do tekstów, to owszem, bywały okazjonalne, często dopisywane do starych, przywiezionych jeszcze z Europy melodii, ale nie lekceważyłbym siły ludowej poezji. Ma w sobie prostotę, celność i umiejętność trafiania w emocje, do czego choćby ja, człowiek wychowany w rozwiniętej cywilizacji, mogę tylko dążyć.

Klasyczny, bynajmniej nie pierwotny bluegrass, miewał na ogół smętne teksty, traktujące w dużej mierze o śmierci, tak że jeszcze w latach sześćdziesiątych George Morgan zadawał żartobliwe pytanie - czy słyszał ktoś wesołą, bluegrassową piosenkę. Tę smętność zasłaniają nam często wszelkiego rodzaju żywe breakdowny, w znacznej jednak mierze są to kompozycje instrumentalne. Najważniejsze jednak, że ani w bluegrassie, ani w country piosenka ze źle napisanym tekstem nie miałaby i nie ma racji bytu. Te piosenki zawsze muszą być o czymś, a tekstowego warsztatu można ich autorom tylko zazdrościć. Należy przy tym pamiętać, że angielski jest językiem bardzo fonetycznym i słowa w nim same w sobie mają brzmienie, stąd też łatwość śpiewania w tym języku i bardzo istotne brzmienie samych słów.

Jeśli zagraniczni, w tym i polscy twórcy, wzorują się na country czy bluegrassie stają przed nie lada wyzwaniem, jeśli natomiast powierzchownie naśladują tę muzykę, wychodzi im nasza średnia krajowa. Zastanawiam się, dlaczego np. Rodeo wymyśla skomplikowane układy taneczne i ciężko pracuje na próbach, by doprowadzić je do perfekcji, a nie wychodzi na scenę i podskakuje sobie w jakiś dowolny choć radosny sposób. Jeśli sobie na takie nieskoordynowane pląsy nie pozwalacie, to dlaczego Hubercie dajesz przyzwolenie na taką radosną pseudo twórczość innym?

Od lat piszę, że polska publiczność jest zbyt mało wymagająca. Nieustannym klepaniem po ramieniu doprowadziliśmy do sporego rozleniwienia naszych artystów, którzy rzadko tworzą coś nowego i równie rzadko starają się o jak najwyższy poziom swoich produkcji. Stąd też z taką radością witam głosy krytyki, szkoda że najczęściej pochodzące z zewnątrz bądź od osób nowych w środowisku.

I tu odpowiem Dzidzi - nie wydaje mi się, żebym się zagalopował wskazując mechanizm rządzący naszym środowiskiem country, które na różne sposoby broni się przed naruszeniem status quo i rozwianiem złudzenia, że jesteśmy świetni, tylko inni nas nie doceniają. Pocieszające, że jest lepiej, bo jeszcze kilka lat temu, kogoś takiego jak Cracovia zastrzelono by, nim by zdążył odezwać się drugi raz. Obecnie problem rozmyje się w dyskusji, a Woźnicy prędzej czy później ktoś wytknie, że jest zarozumialcem i nie bywa na imprezach.

I do Dzidzi raz jeszcze - wrażliwość na słowo i muzykę nie jest jakoś specjalnie powiązana z wykształceniem. Wrażliwy może być i budowlaniec, i ekspedientka, i profesor uniwersytetu. To samo dotyczy braku wrażliwości. Nie zasłaniaj się więc tym budowlańcem.

Osobiście jednak boli mnie nie przywiązywanie wagi do tekstów piosenek. Tekściarze rzeczywiście są u nas nie doceniani i czasami wręcz wydaje mi się, że zbędni. W końcu każdy potrafi przecież coś tam napisać. Ja mam staroświeckie przekonanie, że dobry tekst to jednak sztuka i możecie mi wierzyć, że cierpię, kiedy słyszę kiepskie słowa, tak jak muzyk, którego bolą fałsze wokalistów i instrumentalistów.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:57, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:28, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Widzę, że przez przypadek dobrze skomentowałem ów utwór "sympatyczny". Smile
W każdym razie coś nowego.
Z drugiej strony Maćku gdzie Twoje: "że jest nas tak mało, a jeszcze się czepiamy", contry nowojorskie i "progresywne" Rotfl etc.itd.
Próbują, może coś lepszego wyjdzie w przyszłości.
Czego pewnie sobie wszyscy życzymy.
Pozdrawiam,
Stasek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kowboj Lukasz
Bankier



Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 2911
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:25, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:29, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Miałem w szkole niewidomego kolegę.
On do mnie na temat muzyki country w Polsce mówi tak.
„ Łukasz, polskie country jest zupełnie inne niż to z USA.
U nas nie było kowboi .”
Jeśli chodzi o Drink Bar oni próbują grać bluegrass i western swing
Mi się podoba piosenka „Wolna Sobota” utrzymana w klimacie western swing.
Tam się jakoś tekst trzyma a muzyka jest dobra w mojej ocenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1274
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:01, 17 Kwi 2012
PRZENIESIONY
Czw 1:29, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Stasku

Ja się nie czepiam, tylko mówię, że coś jest niedobre. Właśnie dlatego wolę rockabillowe Zgredybillies od czegoś niby countrowego, ale marnego. Krytyka prędzej zmobilizuje artystę niż mówienie mu, że jest OK. Znaczy czasami potrzeba zachęty, ale nie w przypadku kogoś doświadczonego i z dorobkiem. Dotyczy to nie tylko Drink Baru, ale wielu naszych wykonawców. Drink Bar miał to nieszczęście, że akurat popadło na ich piosenkę, a słabych piosenek jest przecież znacznie więcej.

Pozdrawiam

Woźnica

Jako P.S. trochę ilustracji muzycznych.

Na początek scena z filmu Uwolnienie (Deliverance) jako ilustracja tego, że wrażliwość muzyczna jest udziałem wszystkich.

http://www.youtube.com/watch?v=1tqxzWdKKu8&feature=related

Dwa razy tatuś bluegrassu w dobrym towarzystwie


http://www.youtube.com/watch?v=ffhqOy_A8KM&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=9NcCgsAMxhs

Trochę o niuansach czyli bluegrassowa gitara Muriel Anderson

http://www.youtube.com/watch?v=GNjAhEz0DGM&feature=related

I na zakończenie Ricky Skaggs i krótkie wspomnienie Billa Monroe

http://www.youtube.com/watch?v=-lM7TgL5iXw&feature=related


Ostatnio zmieniony przez Woźnica dnia Wto 22:11, 17 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 2 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island