Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
PLEBISCYT - DYLIŻANSE 2011
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 27, 28, 29  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
phueta
Pionier



Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:19, 26 Sty 2012    Temat postu:

@ Bobson, w żadnym przypadku nie chciałem ciebie zniechęcić do wzięcia udziału w plebiscycie. to oczywiście było żartobliwe ustosunkowanie sie do pytania, które tez jak myślę było żartobliwe.
niezależnie od tego wierze ze ktoś kto sie zaraził wirusem country, jest odporny na wszelkie choroby których tu nie będę wymieniał
pozdrawiam serdecznie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:30, 26 Sty 2012    Temat postu:

Tadziu, wiem o czym piszesz... Ja przez jakiś czas zachorowałem, ale dzięki kilku wspaniałym lekarzom powóciłem do zdrowia i - jak to z wirusami - czuję się teraz odporniejszy. Drużyna Countrymela jest skuteczna!

A co do języka na Forum - ja osobiście lubię wyrafinowany dowcip o ile faktycznie nie ocier się on o wycieczki osobiste. Niestety, często to, co dla nas jest niewinną ironią dla dugiego jest atakiem na jestestwo, dlatego niezwykle trudno jest wypośrodkować wagę wypowiedzi. Wierzę jednak, że Bobson okaże się człowiekiem z wyrafinowanym poczuciem humoru i nie zniechęci Go nasze bleblanie Smile

Pozdrawiam Cię, Tadziu, z coraz zimniejszej zACTAwizowanej Polszy!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5699
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:05, 26 Sty 2012    Temat postu:

Bobson - jeśli chodzi o moją wypowiedź, to wierz mi że daleki byłem od wyśmiewania Ciebie.
Ogólna ilość pomysłów i różnorakość "niedomówień" i niejasności spowodowała mój wpis taki a nie inny, za co oczywiście na wstępie postu przeprosiłem.
Nie było moim zamiarem wyśmiewanie kogokolwiek, natomiast chciałem się podzielić jedynie moim prywatnym zdaniem.
Aby wszystko było O.K. to jeśli coś z mojego postu Cię uraziło to jeszcze raz gorąco przepraszam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:25, 26 Sty 2012    Temat postu:

Witam

W kwestii formalnej. Dyliżans opublikował pełną listę kandydatur do nominacji, Saloon uzupełni ją przed rozpoczęciem głosowania.

W kwestii nieformalnej. Mimo kabaretowej atmosfery, trochę mi się niewesoło robi, kiedy odbieram sugestie, że już po raz dwunasty fałszuje plebiscyt, który sam kiedyś zainicjowałem z jakichś bliżej niesprecyzowanych powodów.

Niedowiarków nie przekonałem najwyraźniej ani blisko piętnastoletnią dyliżansową jazdą, ani chyba dwunastoma latami Country Clubu, ani paroma jeszcze sprawami z countrowego poletka. Może lepiej bym zrobił rzucając to wszystko i udając się na emigrację, skąd mógłbym kontestować krajową rzeczywistość i z tęsknoty za krajem napisać jakiegoś nowego Pana Tadeusza.

Jeśli ktoś posądza mnie o lekceważenie aktualnie już tysięcy osób biorących udział w głosowaniu, to chyba rzeczywiście jestem czarnym charakterem country w polskim wydaniu, w dodatku takim bezinteresownym, działającym dla czystej przyjemności czynienia zamieszania.

Mam jednak wrażenie, że mimo bezeceństw popełnianych przy liczeniu głosów, dzięki plebiscytowi nieco więcej się o country u nas mówi i pisze. Ostatni Dyliżans pokazał, że jest sporo do powiedzenia na ten temat i miałem nadzieję, że przede wszystkim to uzasadnienia kandydatur będą komentowane na forum. Destrukcja jest jednak znacznie łatwiejsza od konstrukcji.

A co do kabaretu, to właśnie dziś w Powtórce z rozrywki usłyszałem piosenkę, w której refrenie było: "w kabarecie trzeba myśleć i mimo wszystko z sensem gadać". Nie twierdzę, że kabaretowe wpisy są pozbawione sensu, ale ubawiły mnie średnio. Mam nadzieję, że tylko mnie.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2659
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 2:57, 27 Sty 2012    Temat postu:

Próbowałem przywrócić dyskusję na właściwe tory nieśmiało...
Lecz niespecjalnie mi się to udało.

Tymże drobnym rymem chciałbym zakończyć kabareton, dopisując się do zdania Woźnicy.
Dyskusja na temat Next Generation (to, że się całkiem spora wywiązała i rzeczowa, świadczy o wadze projektu) niepotrzebnie zmieniła się w wesołą pogadankę na temat punktowania emerytów w porównaniu do młodzieży przy uwzględnieniu siły wiatru... I rozmyła się gdzieś w niebycie istota całego przedsięwzięcia.
Jeśli traktujemy poważnie Plebiscyt, jak napisała Ana, postarajmy się jednak zachować powagę. Oczywiście zachowanie powagi w temacie nie oznacza że nie można zażartować od czasu do czasu, ale gdy dyskusja przeradza się w paplanie o głupotach, przestaje być interesująca.

Wszak Plebiscyt to ważne wydarzenie w każdym roku. Przynajmniej dla mnie...
Zostawmy kabarety i pogadajmy o tym, czym w ubiegłym roku zostaliśmy zaskoczeni. Może komuś, kto akurat nie mógł bywać na imprezach i żadnej nowej płyty nie kupił, a czuje "obywatelski obowiązek" udział w plebiscycie wziąć, taka dyskusja pomoże dokonać wyboru.
Jak do tej pory obgadaliśmy "techniczno-organizacyjne" aspekty Next Generation, a lista kandydatur jest zdecydowanie bardziej różnorodna.

Pzdr.


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Pią 3:03, 27 Sty 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mayster
Wielebny



Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 1859
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z lasu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:28, 27 Sty 2012    Temat postu:

Dzisiaj Pacuda na antenie PR1 poprosił o nadsyłanie nowych countrowych utworów .. więc skoro w Plebiscycie jest aż taki urodzaj to może Koledzy podrzucą mu z kilkanaście .. Smile)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:19, 27 Sty 2012    Temat postu:

Huberts napisał:
Wszak Plebiscyt to ważne wydarzenie w każdym roku. Przynajmniej dla mnie...


Przyznaję, plebiscyt to wydarzenie ważne. Określa on bowiem skalę popularności poszczególnych podmiotów w różnych kategoriach poprzez podliczenie ilości głosów na dany podmiot.

Jednakowoż jakie bezpośrednie przełożenie na POWSZECHNE uznanie/popularność/zarobki ma fakt zdobycia lauru? Czy ktoś kiedyś pokusił się o wyliczenie, na ile zdobyte tytuły zwiększyły liczbę koncertów czy sprzedaż płyt? Może Artyści się wypowiedzą, czy Statuetka przysporzyła im kokosów? Dość materialistyczna ta wypowiedź, ale Artysta tworzy nie tylko dla samego aktu tworzenia... Czy Dyliżanse jakoś Wam pomagają, kochani nasi Wykonawcy?

Ucinając od razu wszelkie ataki: nie jestem anti-stagecoach. Jestem pełen uznania, że komuś się nadal chce i robi to aktywnie i z sercem. Pytam jeno, jakie wymierne efekty rzeczona akcja przynosi? (Swego czasu urządzano plebiscyty w szkołach na nauczycieli... Nic prócz chwili satysfakcji - chyba, że to o to chodzi...).

Ale i tak zagłosuję Hyhy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wojciech130
Poganiacz bydła



Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa-Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:35, 27 Sty 2012    Temat postu:

Tak Tomku chyba niestety masz rację. SATYSFAKCJA I PRESTIŻ,ale i zaiste oddźwięk
naszego uznania.
Ale i ja też zagłosuję!

PS
Ciekaw jestem bardzo na głos naszych artystów w temacie. Wink Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mayster
Wielebny



Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 1859
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z lasu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:07, 27 Sty 2012    Temat postu:

jeżeli udział w Mrągowie przekłada się na zwiększone zainteresowanie wykonawcami (dlatego ja mogę bojkotować, natomiast wykonawcy muszą tam być) więc pewnie i wygrana w plebiscycie ma to jakiś wpływ.
O Wojtku w ubiegłym roku w okolicach Ostrołęki było dość głośno ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MJK
Rewolwerowiec



Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 321
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:30, 27 Sty 2012    Temat postu:

Cytat:
jakie bezpośrednie przełożenie na POWSZECHNE uznanie/popularność/zarobki ma fakt zdobycia lauru? Czy ktoś kiedyś pokusił się o wyliczenie, na ile zdobyte tytuły zwiększyły liczbę koncertów czy sprzedaż płyt?


Pytanie bardzo zasadne, choć trudno na nie dać precyzyjną odpowiedź. Artyści wszelkich gatunków na całym świecie w swoich notkach bio umieszczają informacje o tym, jakie laury zdobyli, jakie otrzymali nagrody, w jakich konkursach czy plebiscytach zwyciężyli.

Ale czy w każdym konkretnym przypadku to właśnie ta informacja spowodowała, że pan X organizujący imprezę Y sięgnął po słuchawkę i zadzwonił do managera tego właśnie zespołu, czy też decydującym czynnikiem było co innego, to wie tylko pan X.

Żaden laur czy tytuł nie daje gwarancji przyszłych zarobków, koncertów, czy ilości sprzedanych płyt. Np. ostatnio mamy na tapecie temat Oskarów. Taki Oskar też niczego nie gwarantuje. Ale całe środowisko filmowe o tym mówi i to przekłada się na popularność, a to z kolei na pieniądze. I tyle.

W naszych warunkach mogę powiedzieć, że wyniki plebiscytu są brane pod uwagę przy układaniu programu Festiwalu w Mrągowie. Można to sobie sprawdzić porównując program 2 ostatnich lat z odpowiednimi listami laureatów. Zresztą informacja o zdobytych nagrodach przez poszczególnych wykonawców Festiwalu pojawia się również na jego stronie internetowej, a i partner medialny Festiwalu - TV Polsat - o tym informował. A więc mamy nie tylko kontrakt, ale i promocję medialną. Podobnie na wyniki plebiscytu zwracamy uwagę przy układaniu programu Spotkań Country we Fromborku, choć tu bardziej szanse mają lareaci z lat poprzednich, bo w chwili ogłaszania wyników Plebiscytu program imprezy jest już zamknięty. O pozostałych imprezach trudno mi się wypowiadać, choć sądzę, że ich organizatorzy także biorą wyniki Plebiscytu pod uwagę.

Wreszcie zauważyć trzeba, że zwycięstwo w Plebiscycie to swego rodzaju narzędzie promocyjne dla samego artysty (bądź jego managera). I bardzo wiele od niego zależy, jak to narzędzie wykorzysta. Bo mając długopis można nim cały dzień pisać, a można schować do szuflady, żeby sobie leżał. Wydaje mi się, że niektórzy nasi artyści nie w pełni wykorzystują możliwości, jakie im daje zwycięstwo w Plebiscycie. Ale to już jest ich sprawa.

Pozdrawiam,
MJK


Ostatnio zmieniony przez MJK dnia Pią 17:34, 27 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:45, 27 Sty 2012    Temat postu:

Witam

Dyskusja znów krąży wokół plebiscytu, a nie spraw najważniejszych, to znaczy kandydujących w nim wykonawców i utworów. Odpowiem jednak na pytanie, co mamy i co możemy mieć z Dyliżansów.

Zostały wymyślone jeszcze w ubiegłym stuleciu jako wypełnienie międzysezonowej pustki, kiedy to mało jest koncertów i country zapada w sen jesienno-zimowy. Rolę podtrzymywania pamięci oraz wypełniania pustki Dyliżanse pełnią do dziś.

Plebiscyt miał dać w miarę miarodajny przegląd tego, co się w country po naszemu dzieje i nadal to robi, bo przecież nie chodzi tylko o zwycięzców, ale o całokształt, o to, że muzyka country w Polsce istnieje, że stanowimy pewien zintegrowany ruch, że mamy wartościowych wykonawców, których chcemy uhonorować. Któż inny to zrobi, jeśli my tego nie zrobimy wcześniej?

W poprzedniej epoce chciałem, żeby plebiscyt stał się istotnym elementem funkcjonowania SMC, co niestety nie udało się z powodu rozpadu Stowarzyszenia. Plebiscyt na szczęście przetrwał i w chwili obecnej stanowi praktycznie jedyną strukturę w rozproszonym countrowym świecie.

Koncerty galowe wieńczące plebiscyt były pomyślane jako country w pigułce, strawne dla telewizji, która, jak może niektórzy pamiętają, dwie pierwsze gale pokazała. Ten medialny potencjał nadal istnieje.

Ma rację Mikołaj, kiedy mówi, że możliwości promocyjne Dyliżansów trzeba umieć wykorzystać. Zauważę, że w dość koszmarnym mrągowskim koncercie trzydziestolecia pokazywanym przez Polsat naszych wykonawców zapowiadano jako laureatów Dyliżansów. Polsat na muzyce może się nie zna, ale na PR i promocji i owszem. Lepiej brzmi choćby wielokrotna wokalistka roku w countrowym plebiscycie w Polsce niż tylko Ala Boncol, choć mnie i pewnie wielu innym sama Ala wystarczy. Myślę, że i w kontaktach z Amerykanami, jeśli się mówi, że to właśnie Artysta Roku Country w Polsce, to też jest to jakoś pozytywnie odbierane. Należałoby się zapytać Lonstara i Magdaleny.

Wydaje mi się, że ten promocyjny aspekt zaczyna być ostatnio przez artystów zauważany, choć oczywiście jeszcze nie przekłada się w jakiś istotny sposób na liczbę widowni na koncertach, sprzedaż płyt czy obecność medialną. Może jednak z czasem to też nastąpi.

Ogólnie, plebiscyt można rzeczywiście znacznie lepiej wykorzystać. Stąd staram się zachęcać do dyskusji na forum, bo nie chodzi tylko o to, kto zwycięży, ale o jakiś pozytywny hałas wokół country. Narobimy takiego hałasu, może ktoś usłyszy.

Zamiast jednak robić hałas pożyteczny, zaczyna się robić hałas mający na celu zdyskredytowanie plebiscytu, pomniejszenie jego znaczenia, zdeprecjonowanie wyników. Podcinamy sobie kolejną gałązkę, na której moglibyśmy posiedzieć. Co kto lubi.

Konkludując, spójrzmy na te pozytywne strony plebiscytu i zobaczmy, co z niego możemy mieć, bo nie wszystkie pozytywy tu wymieniłem. Jeśli zamiast patrzeć na siebie wilkiem, podejrzewać o złe zamiary, powtarzać w duchu - skuś baba na dziada, uznamy, że potrzebna jest nam jakaś hierarchia wartości, że chcemy wyeksponować, to co w country po naszemu naprawdę dobre, to potraktujmy sprawę poważnie i przy okazji plebiscytu pochwalmy się tym. Stąd też moje apele o rozważne i sprawiedliwe głosowanie, by nie wygrywały mające najwięcej przyjaciół i znajomych króliki, a ci, którzy swoją twórczością na zwycięstwo zasługują.
Jaki jest i jaki będzie ten plebiscyt zależy od nas wszystkich: artystów, działaczy, fanów. Każdy tu może dorzucić swoją pozytywną cegiełkę, chyba że woli rzucać kamieniami.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 738
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:13, 27 Sty 2012    Temat postu:

Boże! Co mamy z Dyliżansów? Przypomina mi się dowcip z mojej młodości o małym Jasiu , któremu zadano pytanie o to co mamy z gęsi? My wszyscy oczywiście wiemy lub powinniśmy wiedzieć. On - mały Jasio- nie do końca. Ale był to po prostu mały Jasio. A z gęsi mamy przecież pierze i smalec. Czy naprawdę trzeba przytomnym ludziom tłumaczyć to co mamy z Plebiscytu? A co mamy z Grammy, co mamy z plebiscytu na najpopularniejszego sportowca?,co mamy z Kaczek, co mamy z nagród literackich?, co mamy z plebiscytu na najpopularniejszego aktora?, najpopularniejszego siatkarza? itp.itp. Wszędzie mamy to samo. Skala tylko tych plebiscytów, prestiż, ranga są różne. Naprawdę tylko w naszym środowisku w XXI wieku świadomość tego czym jest plebiscyt Dyliżanse i co z niego mamy po jedenastu edycjach jest tak mała, że potrzebne są kolejne wykłady? Nie wierzę. Myślę, że wiemy wszyscy co mamy z gęsi. Jestem nawet tego pewien.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Magda_Wilczyca
Cowboy



Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 288
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 0:24, 28 Sty 2012    Temat postu:

Hmm... poduszkę mam z pierza, ale kołdrę syntetyk...
Znaczy chyba lepiej znam się na country niż na gęsiach Wink

A poważnie, to oczywiście popieram tutaj Woźnicę i Stradivariusa. Zresztą wyrażałam swoją opinię w temacie promocyjnej roli plebiscytu już nie raz - zarówno w tym wątku jak i na łamach "Dyliżansu".
Więc - niejako wywołana do tablicy - powtórzę: plebiscyt jest istotnym i potrzebnym narzędziem promocji: artysty i samego gatunku p/t "muzyka country". I to zarówno jak się go wygrywa, jak i w trakcie jego trwania.
Każde środowisko branżowe czy nurt muzyczny ma - a w każdym razie powinno - posiadać ogólnopolski plebiscyt będący podsumowaniem danego roku. To jest dowód na istnienie tegoż nurtu, dowód na to, że jest na tyle bogaty i żywy, że upraszczając "jest z czego wybierać". Sam fakt docierania do różnych środowisk przez managementy podczas kampanii informującej o plebiscycie, jest olbrzymią promocją - artysty i gatunku jako takiego.
To po pierwsze.
Drugie jest mniej optymistyczne: oczywiście wygrana w plebiscycie country w Polsce nie przekłada się automatycznie na sprzedaż płyt, ilość koncertów i wzrost gaży za występ. Ale to nie jest wina plebiscytu, tylko postrzegania naszej muzyki jako niszowej w świadomości mas. W związku z tym, czy to będzie "Dyliżans" czy jakikolwiek konkurs, plebiscyt, audiotele itp - wygrana nie wpłynie na karierę artysty country w żaden wyczuwalny sposób. Ale z pewnością wygrana jest ARGUMENTEM, który każdy szanujący się manager wykorzysta w celu podniesienia powyższych.
Po trzecie - a właściwie najważniejsze: wygrana w ogólnopolskim plebiscycie gatunku muzycznego, który artysta uprawia, jest PRZEDE WSZYSTKIM i PONAD WSZYSTKO dowodem akceptacji jego twórczości przez odbiorców, fanów, tych wszystkich dla których tworzy. I to jest niebagatelna i bodaj najważniejsza wartość plebiscytowych wygranych.

I czwarte - odwołując się do postu Woźnicy: Amerykanów "Artysta Roku" w Polsce na kolana nie rzuca i tytuł sam w sobie żadnych drzwi nie otwiera, ale na pewno pomaga jako jeden z punktów w CV w pierwszym kontakcie. A w kilku aspektach ma pewne znaczenie szersze: skoro jest laureat, to znaczy że jest "rynek"i "konkurencja". Skoro jest plebiscyt, to znaczy, że jest jakaś struktura, która go przeprowadza i są fani, którzy głosują. A to oznacza po pierwsze fakt uznania artysty przez tych fanów, a po drugie: jakiś potencjał tychże. Komercyjny oczywiście, ale takie są prawa Nashville. A to pomaga pukać do kolejnych drzwi...

Tyle mojego głosu. Plebiscyt był i jest potrzebny i jeśli chodzi o mnie, to jako manager wykorzystywałam i będę wykorzystywać jego istnienie i efekty tak dalece jak tylko się da.

Dobranoc! Smile


Ostatnio zmieniony przez Magda_Wilczyca dnia Sob 0:46, 28 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2659
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:43, 28 Sty 2012    Temat postu:

Magda_Wilczyca napisał:
...powtórzę: plebiscyt jest istotnym i potrzebnym narzędziem promocji...
Muszę potwierdzić. Jest całkiem przyjemnie przedstawić się w rozmowach słowami: Zespół Taneczny Roku ..., uhonorowany także tytułem Artysta Roku 2009, i wpisać sobie powyższe do CV, czy oferty. Organizatorzy wszelkich imprez lubią mieć na scenach ludzi z "certyfikatem". Chociaż czasami się boją, że taki utytułowany będzie wiele droższy.

Magda_Wilczyca napisał:
I to zarówno jak się go wygrywa, jak i w trakcie jego trwania.

Czyli cały rok, bo tyle tak naprawdę trwa Plebiscyt... Wszak (może nie wszyscy) artyści CAŁY ROK dbają o to, by być widzianymi, by dać się zapamiętać. Aby potem ci, którzy ich widzieli, I SIĘ PODOBAŁO, poszli zagłosować.
To Plebiscyt w ogromnej części daje nam siłę i motywację do pracy, prób, poświęceń..., nie koncert galowy, ale właśnie cały Plebiscyt przez cały rok.
Bez Plebiscytu pewnie część artystów uznałaby, że nie ma o co kruszyć kopii i zajęłaby się... czymkolwiek innym. A polskie country bez tej weryfikacji, nie reprezentowałoby tego poziomu.
Plebiscyt podnosi też świadomość odbiorców, uczy ich wymagać od artystów coraz doskonalszego przygotowania, jeśli chcą wygrywać.
Też niejednokrotnie powtarzałem, głosujmy tak jak nam dyktuje rozum i serce, a nie znajomi... to poziom naprawdę będzie rósł.
Bo cóż mi, artyście, po głosach całego dwudziestotysięcznego miasteczka gdy wiem, że głosowali na mnie, nie dlatego że jestem lepszy, ale dlatego że mają do mnie bliżej??? Nic! Bo motywacji do rozwoju to nie wyzwoli ani we mnie, ani w konkurentach do nagrody. Co najwyżej konkurenci za rok zaczną szukać trzydziestotysięcznej społeczności... Wink Chociaż i to dobre bo trzydzieści tysięcy ludzi dowie się, że jest w Polsce coś takiego jak country... Wink
Są lepsze metody informowania ludzi o tym fakcie.

Magda_Wilczyca napisał:

Plebiscyt był i jest potrzebny i jeśli chodzi o mnie, to jako manager wykorzystywałam i będę wykorzystywać jego istnienie i efekty tak dalece jak tylko się da.
Popieram i również stosuję tą zasadę.


Pzdr.


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Sob 1:46, 28 Sty 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 738
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:29, 28 Sty 2012    Temat postu:

Bogu dzięki,
kolejne dwie wypowiedzi utwierdziły mnie w przekonaniu, że wiemy co mamy z gęsi.
Wiemy już, że lepiej plebiscyt wygrać niż go przegrać. Że lepiej istnieć w świadomości fanów, organizatorów imprez, dziennikarzy niż być całkowicie anonimowym. To dobrze. Lepiej też jest się przedstawić słowami (w dowolnej rozmowie): " jestem laureatem Plebiscytu Dyliżanse" niż słowami " wszystkie plebiscyty przegrywam z kretesem". Rośnie świadomość rangi Plebiscytu Dyliżanse!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 27, 28, 29  Następny
Strona 11 z 29

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island