Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Maciej Maleńczuk "Psychocountry" - nocne Polaków r
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:07, 15 Cze 2012    Temat postu:

qlukovski napisał:
Ponadto zauważ, i tu się zgadzam z Woźnicą, Maleńczuk więcej robi pozytywnego dla country w swoich wypowiedziach na temat tej muzyki, niż na tej płycie,


Ja nawet posunąłbym się do stwierdzenia, że Maleńczuk więcej obecnie robi dla country w Polsce, niż czynią to NIEKTÓRE (poprawiłem - przepraszam za uogólnienie) powyższe wpisy... Brzmią one jak gderanie starych pryków w stylu "Nie, bo nie!" Pamiętajcie, że islam jako religia jest postrzegany na świecie jako zagrożenie dzięki działaniom bandy ortodoksyjnych wyznawców. Śmierć innowiercom! A to przecież bardzo pokojowo nastawiona religia.

Woźnico - zgłaszaj! Czekałem na taką inicjatywę.


Ostatnio zmieniony przez teachair dnia Pią 12:11, 15 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dzidzia
Barman



Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Elbląg
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:00, 15 Cze 2012    Temat postu:

teachair napisał:
qlukovski napisał:
Ponadto zauważ, i tu się zgadzam z Woźnicą, Maleńczuk więcej robi pozytywnego dla country w swoich wypowiedziach na temat tej muzyki, niż na tej płycie,


Ja nawet posunąłbym się do stwierdzenia, że Maleńczuk więcej obecnie robi dla country w Polsce, niż czynią to powyższe wpisy... Brzmią one jak gderanie starych pryków w stylu "Nie, bo nie!" Pamiętajcie, że islam jako religia jest postrzegany na świecie jako zagrożenie dzięki działaniom bandy ortodoksyjnych wyznawców. Śmierć innowiercom! A to przecież bardzo pokojowo nastawiona religia.

Woźnico - zgłaszaj! Czekałem na taką inicjatywę.


Kolego Nauczycielu
Trochę chyba się zagalopowujesz. Ja czuję się urażony (bo jestem w "powyższych wpisach"). Duża grupa tych wpisów jest merytoryczna. Porównanie autorów "powyższych wpisów" do ludzi tempiących Islam jest, w moim mniemaniu, nie na miejscu.
Do mnie płyta Maleńczuka nie przemawia. Jak zresztą niektóre płyty czy utwory innych wykonawców (dużo bardziej tytułowanych). Mam do tego prawo. Wcześniej, wydaje mi, się przedstawiłem swoje zdanie w sposób dośc merytoryczny.
Więcej się na ten temat nie będę wypowiadał. I raczej odłoże płytę na półkę tych których nie przesłucham ponownie (moje zdanie do którego mam prawo)
A co do Islamu znam paru ludzi wyznających tą wiarę i są ok.

pozdrawiam

Piotr "dzidzia" Pleskot


Ostatnio zmieniony przez dzidzia dnia Pią 11:02, 15 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5699
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:37, 15 Cze 2012    Temat postu:

qlukowski - jak przewertujesz moje wypowiedzi (jeszcze przed premierą płyty) to znajdziesz na pewno kilka zdań o tym że sam dopatruję się w tym przedsięwzięciu, że na pewno zacznie się o tym mówić, że będzie głośniej o muzyce country, że te wywiady itd to wbrew pozorom mogą przynieść nawet jakieś korzyści itd.
Ale teraz, po tych wszystkich marketingowych zagrywkach, przechwałkach itp - jestem zawiedziony.
Z drugiej strony ja faktycznie patrzę na oryginał i może dlatego daleko mi do zachwytu nad płytą Maleńczuka, ale DLACZEGO - mam mówić że coś jest dobre - JAK WIEM ŻE JEST SŁABE - właśnie dlatego że znam oryginał, to nie mogę przejść obok czegoś słabego obojętnie, bo tą miernotę promuje się właśnie na wspaniałe i zachwycające country.
Dlatego właśnie taki ktoś świeży jak posłucha czegoś tak mocno przeciętnego, a wcześniej mu powiedziano że to "wybrane" i "najlepsze" country, to co sobie ten ktoś pomyśli ?
A no pomyśli sobie tak : Jeśli to, jest to najlepsze, to wybrane, to klasyczne, to w takim razie jak straszliwe i kiepskie muszą być utwory i wykonania, które nie są już takie TOPowe.
To jest moim zdaniem właśnie ten wielki minus.

Teachair - nadepnąłeś mi na odcisk.
Moje wypowiedzi nie są na zasadzie NIE bo NIE, albo NIE bo to Maleńczuk, tylko NIE bo to jest po prostu kiepścizna.
A Twoje porównanie z Islamem - mocno nietrafione i niesmaczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:16, 15 Cze 2012    Temat postu:

Cowboykash napisał:
Teachair - nadepnąłeś mi na odcisk.
Moje wypowiedzi nie są na zasadzie NIE bo NIE, albo NIE bo to Maleńczuk, tylko NIE bo to jest po prostu kiepścizna.
A Twoje porównanie z Islamem - mocno nietrafione i niesmaczne.


A gdzie ja napisałem, że chodzi mi o Ciebie????? Kto nogi trzyma przy sobie, odciski ma całe Hyhy Żart. Ale przychodzi mi na mysl takie przysłowie: 'Uderz w stół, a nożyce się odezwą"...

Ja akurat uważam, że porównanie jest niezwykle celne. Niejeden z ortodoksyjnych countrowców zdetonowałby się na scenie obok Maleńczuka - czyż nie mam racji?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:06, 15 Cze 2012    Temat postu:

CZY JESZCZE WOLNO KRYTYKOWAĆ?

Zauważam już od dłuższego czasu tendencję na tym forum do stawiania sprawy następująco:
coś nowego ci się nie podoba = jesteś ortodoksem.

Nie zgadzam się. Krytyka niektórych nowych rzeczy nie powinna być utożsamiana z zacofaniem ponieważ wśród nowych rzeczy w muzyce (podobnie jak i starych) jest mnóstwo zarówno rzeczy dobrych jak i kiepskich (z uwzględnieniem oczywiście gustów).

Wspomniana tendencja przypomina poprawność polityczną, która zakłada że wszystko co odmienne trzeba lubić i akceptować, bo inaczej jest się nietolerancyjnym.
Szczególnie jeśli nowa rzecz jest "nieortodoksyjna", zasługuje według tej teorii na ogromny poklask, obojętnie jakie by nie było pod innymi względami.

Na pewno nie da się zarzucić ortodoksyjności countrowej Kashowi skoro podoba mu się Jackson Taylor (hard rockowa wręcz gitara) czy nowy Steve Earle (więcej folka i bluesa niż country).

Ustosunkowywanie się na siłę pozytywnie do wszystkiego jest w modzie, bo to jest łatwa i przyjemna droga. Nie krytykujesz to nie masz wrogów.

Poza tym wątek miesza 2 różne niezależne od siebie tematy:
"Czy płyta mi się podoba czy nie?"
"Czy płyta rozpropaguje country w Polsce czy nie?"

Jeśli chodzi o recenzowanie płyty czy innego dzieła sztuki, jest wręcz obowiązkiem recenzenta podać dobre i złe strony, oraz jego osobisty stosunek do dzieła.
Recenzja która nie wartościuje nie jest nawet recenzją z definicji.

Żeby nie było niedomówień, ja się cieszę, że Maleńczuk wypowiada się pozytywnie na temat muzyki country w mediach.


Ostatnio zmieniony przez HonkyTonkVille dnia Pią 16:03, 15 Cze 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psczynofolk
Pionier



Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:39, 15 Cze 2012    Temat postu:

"Czy płyta rozpropaguje country w Polsce czy nie?"

Nie wracając do tego czy ta płyta jest dobra czy nie, czy się podoba polskim countrowcom czy nie, ze względu na siłę przebicia i medialność Maleńczuka jest właśnie taka szansa. I nie należy z tego powodu płakać i biadolić. Część osób ma podobne zdanie do mojego, że gatunek ten jest partaczony w Polsce przez muzykantów, nawet tych z ,,sercem" do country. Myślę, że frekwencja pod sceną na imprezach typu festyn na dni miasta, podczas gdy gra jakikolwiek polski countryband sama mówi za siebie. Nie wspomnę o frekwencji na Gali i o tym że na jednym z nielicznych forum tego gatunku zalogowane jest kilka osób i to jedynie z branży.
Nasze zespoły nie dały szans usłyszeć się np. młodym ludziom w mediach (czy jak niektórzy wolą- to media im nie dały szansy) więc módlmy się żeby ta beznadziejna płyta Maleńczuka stworzyła jakiś nowy trend, w którym ludzie zaczną się- daj Boże- interesować innymi wykonawcami z tego nurtu. Bo jak na razie (słusznie bądź nie ) tylko ona to może uczynić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
qlukovski
Poszukiwacz złota



Dołączył: 11 Cze 2011
Posty: 77
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:21, 15 Cze 2012    Temat postu:

Cowboykash napisał:

Z drugiej strony ja faktycznie patrzę na oryginał i może dlatego daleko mi do zachwytu nad płytą Maleńczuka, ale DLACZEGO - mam mówić że coś jest dobre - JAK WIEM ŻE JEST SŁABE - właśnie dlatego że znam oryginał, to nie mogę przejść obok czegoś słabego obojętnie, bo tą miernotę promuje się właśnie na wspaniałe i zachwycające country.
Dlatego właśnie taki ktoś świeży jak posłucha czegoś tak mocno przeciętnego, a wcześniej mu powiedziano że to "wybrane" i "najlepsze" country, to co sobie ten ktoś pomyśli ?
A no pomyśli sobie tak : Jeśli to, jest to najlepsze, to wybrane, to klasyczne, to w takim razie jak straszliwe i kiepskie muszą być utwory i wykonania, które nie są już takie TOPowe.
To jest moim zdaniem właśnie ten wielki minus.


Cowboykashu, bardzo Cię lubię, ale ubolewam nad brakiem podawania faktów w Twojej wypowiedzi. Gdzie ktoś powiedział, że to "wybrane" i "najlepsze" country??? Jeżeli ktoś tak powiedział, to podaj link do źródła, a jeżeli nie, to odpowiedz dlaczego manipulujesz faktami.

Po drugie, wychodzisz od złego założenia. Krytykujesz płytę, mając w uszach oryginał, więc na jakiej podstawie uważasz, że ów świeżak uzna to za przeciętność, skoro nie będzie miał tej samej miary co Ty?

Po trzecie, uwierz, że jesli choć jeden świeżak wpadnie na pomysł by zobaczyć jak brzmią oryginały, to może postanowi sięgnąć głębiej, kliknie w kolejne linki, i być może zachwyci się tymi oryginałami, które masz w uszach

Po czwarte, przypominam, że na tej płycie chodzi o stronę TEKSTOWĄ, a podejrzewam, że lubisz country głównie od strony muzycznej, skoro sam przyznajesz że z angielskim nie jest u Ciebie do końca perfect, zatem nie miej pretensji, że oprawa muzyczna jest przeciętna, skoro Maleńczuk chciał fanom ukazać country jako muzykę, w której ktoś coś ma do (o)powiedzenia.

HonkyTonkVille napisał:

Jeśli chodzi o recenzowanie płyty czy innego dzieła sztuki, jest wręcz obowiązkiem recenzenta podać dobre i złe strony, oraz jego osobisty stosunek do dzieła.
Recenzja która nie wartościuje nie jest nawet recenzją z definicji.


Nie zgodzę się z Tobą. W ocenach wartościujących żaden recenzent nie powinien być sędzią wyrokującym czy coś jest złe lub dobre. Recenzent powinien być PRZEWODNIKIEM, który czytelnikowi ma wskazać, że jeśli lubi X i Y, to A mu się nie spodoba, a jeśli lubi S i T, to kupując A nie będzie żałował. Recenzent ma służyć czytelnikowi, a nie swojemu ego w którym stawia się w roli sędziego.


Ostatnio zmieniony przez qlukovski dnia Pią 16:21, 15 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:41, 15 Cze 2012    Temat postu:

psczynofolk napisał:
"Czy płyta rozpropaguje country w Polsce czy nie?"

Nie wracając do tego czy ta płyta jest dobra czy nie, czy się podoba polskim countrowcom czy nie, ze względu na siłę przebicia i medialność Maleńczuka jest właśnie taka szansa. I nie należy z tego powodu płakać i biadolić. Część osób ma podobne zdanie do mojego, że gatunek ten jest partaczony w Polsce przez muzykantów, nawet tych z ,,sercem" do country. Myślę, że frekwencja pod sceną na imprezach typu festyn na dni miasta, podczas gdy gra jakikolwiek polski countryband sama mówi za siebie. Nie wspomnę o frekwencji na Gali i o tym że na jednym z nielicznych forum tego gatunku zalogowane jest kilka osób i to jedynie z branży.
Nasze zespoły nie dały szans usłyszeć się np. młodym ludziom w mediach (czy jak niektórzy wolą- to media im nie dały szansy) więc módlmy się żeby ta beznadziejna płyta Maleńczuka stworzyła jakiś nowy trend, w którym ludzie zaczną się- daj Boże- interesować innymi wykonawcami z tego nurtu. Bo jak na razie (słusznie bądź nie ) tylko ona to może uczynić.


Zabawne... Jakbym czytał coś, co sam napisałem... Z tą frekwencją na koncertach to niekoniecznie reguła - zobaczymy na Dniach Chełmna - mam wielką nadzieję, że amfiteatr będzie pełny. W zasadzie jestem wręcz pewny!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cochise
Pionier



Dołączył: 12 Lut 2011
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/2
Skąd: z Polski
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:12, 15 Cze 2012    Temat postu:

Witajta Zagryziaki DDD

Jak się czyta powyższą dyskusję to można sie pohlastać ...... ze śmiechu
Jedni popadaja w mentorstwo a inni w ignorancję a prawie wszyscy w śmieszność !
Nawet islam poruszyliśta panowie, DDD
A tu trza się cieszyć i to bardzo, bo oto po raz pierwszy polski artysta wysokiej klasy jakim niewatpliwie jest Pan Maciej Maleńczuk wziął na swój warsztat Waszą i naszą muzykę i zrobił to bardzo ciekawie.
Panowie ta płyta da więcej promocji naszej muzyce niż Wasi idole razem wzięci przez ostatnie 20 lat dogorywania tej muzyki w Polsce !!!
Taka jest obiektywna prawda, a jak to mówią z faktami się nie dyskutuje.
Przetrzyjcie tylko głaza i okulary i zechciejcie to dostrzec !
Oczywiscie na tej płycie artysta nie ustrzegł sie paru błedów.
Moim skromnym zdaniem niepotrzebnie zaprosił do wspólpracy pana Loskę, który co widac i słuchać jest taką telewizyjna wydmuszką z głosem, który co najwyżej nadaje się na festyn piwny w gminie bo po prostu wokalnie nie daje rady, oraz pana Laskowskiego z przesłodzonym brzmieniem jego gitary stalowej pedałowej.
Gdyby ktos z was miał watpliwości to proponuję posłuchać steelowca z Band of Joy czy od M.Knopflera.
Gdyby Maleńczuk zaprosił do wspólpracy A. Konwińskiego efekt byłby dużo lepszy.
Pomysły jakie Maleńczuk zastosował na tej płycie tak muzyczne ,chór rewelersów, akordowe- jazzowe granie na banjo, czy old schoolowe pianino nadaja tej płycie świeżości.
Fajne jest też dowcipne podejście od tekstów, ale je znamy już z poprzednich produkcji Maleńczuka.
Co prawda nie wszystkie piosenki się artyście udały.
Słabo wyszła piosenka Młynarskiego , Oli, Ola, O ściganiu się z fajansem, ale większość jest super i trzeba się cieszyć, że taka płyta jest a nie biadolić.


Amen DDD


Ostatnio zmieniony przez Cochise dnia Pią 23:33, 15 Cze 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5699
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:17, 16 Cze 2012    Temat postu:

No dobra Smile to ja już nie biadolę Smile Napisałem tylko że mi się ta płyta nie podoba i uważam ją za marną, potem pociągnęliście mnie za język i wyszła z tego wielgachna dyskusja.
Jeśli Waszym zdaniem ta płyta może pomóc - to niech pomaga Smile ja jej w tym nie będę przeszkadzał, jednak swoje zdanie na temat tej płyty już sobie wyrobiłem i go nie zmienię. Nie podoba mi się nie dlatego że to Maleńczuk, tylko że moim zdaniem jest to po prostu słaba muzyka i tyle.
Najprędzej jestem w stanie się przychylić do tych tłumaczeń - i to chyba jedyny plus jaki widzę. ( wcześniej i tego nie dawałem na plus )
No i to tyle - więcej wyjaśnień nie będę składał, bo powiedziałem swoje zdanie a wychodzi na to że jestem śmieszny, kto wie czy nie zacofany, może nawet ortodoksyjny i zapewne niedługo ktoś gotów mi przypiąć łatę że jestem zwyczajnie głupi i głuchy bo nie podoba mi się płyta Maleńczuka.

I jak tak czytam, to sam się zastanawiam czy ja faktycznie nie jestem głupi, że jeszcze słucham country. Czy nie lepiej to spokojnie żyć, nie wychylać się i słuchać szumu liści i śpiewu ptaków ? To jest prawdziwe piękno, które nigdy mi nie powie że jestem śmieszny, albo ortodoksyjny.

Dyskutujcie zatem sobie dalej moi kochani, a jedyne do czego ta płyta doprowadziła, to do kolejnych przepychanek - ot, cała idea Maleńczuka. - a ja głupi dałem się w to wkręcić.

P.S.
qlukowski - jeśli usłyszysz po raz pierwszy coś co jest słabe ( nikt Ci nie musi mówić że to jest słabe bo to słychać na kilometr ), to zainteresujesz się tym czy od razu odpuścisz ?
Ja odpuszczam od razu bo szkoda na to mojego czasu, stąd moje obawy o negatywny odbiór u tych świeżych osób, bo ci co się zrażą na pewno nie zaczną szukać głębiej, tylko sobie odpuszczą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:22, 16 Cze 2012    Temat postu:

Zmusiliście mnie do wysłuchania tej płyty.
No i niestety nie podzielę entuzjazmu zwolenników, że to reklama dla muzyki country.
Kowbojszczyzna wyziera zewsząd, muzyka anachroniczna i ze współczesnym country które mamy przez ostatnie 20 lat ma może coś wspólnego w dwóch piosenkach.
Utrwala obraz o muzyki country jako westernowej muzyki z jarmarku, która została 50 lat za nami.
Tak sobie właśnie Polak muzykę country wyobraża jak jest na tej płycie. Utrwalenie wizerunku!

ZDECYDOWANA ANTYREKLAMA DLA MUZYKI COUNTRY!
Przybędzie ludzi źle rozumiejących country w naszym kraju.

Jeśli chodzi o countrowych ortodoksów, to myślę że wyglądają na nowatorów przy tej płycie. Gratuluję wszystkim optymizmu. Fałszujmy obraz country dalej opowieściami o strzelaninach na Dzikim Zachodzie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:56, 16 Cze 2012    Temat postu:

Witam

Jak miło mi zgodzić się z HTV. Przytoczę fragment tego, co napisałem w Dyliżansie.

"Właśnie w warstwie słownej Maleńczuk wykazuje dużo wyczucia, aczkolwiek znów, jak na szerokość tekstowych countrowych treści, mamy tu do czynienia z przewagą przypisywanych stereotypowo countrowym piosenkom tematów.
Widać Polakowi od stereotypowego spostrzegania muzyki country trudno się uwolnić. Na okładce Maleńczuk pozuje w kapeluszu i z rewolwerem, z Casha czerpie głównie awanturniczość i pozę mocnego faceta, gubiąc przy okazji to, co u Johnny'ego było najistotniejsze, czyli udręczonego, rozdzieranego przez demony ducha takoż sugestywność przekazu. No cóż, Johnny Cash był tylko jeden.
Czy przeciętnemu rodakowi, który nie słyszał zbyt wielu piosenek country płyta pomoże w zrozumieniu bądź tylko przybliżeniu gatunku? Raczej wątpię. Album raczej utrwala stereotyp, próbując przekonywać, że nie jest on taki zły. Maleńczuk broni się jako artysta, ale więcej dobrego niż piosenkami z płyty dla country robi pozytywnymi wypowiedziami o country w wywiadach."

Jedna tylko uwaga. Może jednak stanie się ta płyta punktem wyjścia do poszukiwań przynajmniej dla niektórych? Johnny Cash to niezły początek, sam od niego zaczynałem, co prawda dość dawno temu, ale, jak mówią, lepiej późno niż wcale.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:08, 16 Cze 2012    Temat postu:

Ja się też bardzo cieszę, że się zgadzamy Woźnico.

Co do Casha. Myślę że każde pokolenie ma jednak swoich bohaterów.
Ty Woźnico od Casha zaczynałeś, ale ja już zaczynałem od Georga Straita i Alana, a obecnie gdybyśmy byli nastolatkami, zaczynalibyśmy pewnie od Paisley'a i Lambert.


Ostatnio zmieniony przez HonkyTonkVille dnia Sob 12:13, 16 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:13, 16 Cze 2012    Temat postu:

Jasne, że każde pokolenie ma swoich idoli, aczkolwiek z Cashem jest o tyle inna sprawa, że szaleństwo na jego punkcie wzmogło się jeszcze po jego śmierci, także w USA. Być może do Maleńczuka trafił właśnie wtedy.

Zgoda jednak co do tego, że zabrakło mi u Maleńczuka nawiązania do współczesności, zwłaszcza tej z Americany, bliższej zapewne Maleńczukowi niż aktualne brzmienie Nashville. Jak napisałem w Dyliżansie:

"W sumie dobre i to, bo jeśli znajdą się tacy, którzy pod wpływem Maleńczuka wyzbędą się countrowstrętu, to może z czasem dotrą także nie tylko do aktualnego nashvillskiego mainstreamu, ale i do takich wykonawców jak: Hayes Carll, Todd Snider, Justin Townes Earle, Hank Williams III i im podobni, czyli tacy, którzy odrzucili wytwórnianą polerkę i nadal głoszą swoje muzyczne i tekstowe poglądy nie oglądając się na polityczną poprawność."

Mam wrażenie, że gdyby Maleńczuk znał takich artystów jak wyżej wymienieni i im podobnych nie mógłby ich zignorować nagrywając płytę. Byłaby wtedy szansa na wyzbycie się archaizmu i wpisanie się jakoś we współczesność. W tym braku upatruję głównej słabości płyty, bo ma się ona nijak do dnia dzisiejszego, a trudno ją też zakwalifikować jako tribute to Johnny Cash.

Jednak na polskim gruncie ma ona pewną wartość, bo wskazuje na country jako na w dużej mierze ziemię u nas nieznaną. Może któryś z artystów, niejako w opozycji do Maleńczuka, pójdzie w kierunku tej niemainstreamowej countrowej twórczości? To także dobry kierunek dla naszych przypisanych do country wykonawców, którzy nie szukają świadomie alternatywy, tylko albo trzymają się wzoru "Alan Jackson", albo robią swoje, ale nie umieją jakoś powiązać tego z tym, co słychać w Ameryce poza głównym nurtem i walczą z zarzutem, że nie są wystarczająco country.

Słowem płyta Maleńczuka może coś zmienić, o ile znajdą się tacy, którzy zaczną wyciągać sensowne wnioski.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:22, 16 Cze 2012    Temat postu:

Pójście w nie-mainstream Woźnico to fajny pomysł, tylko że znowu oznacza małą popularność. Jeśli jesteśmy przy idei, żeby jakiś ważny polski artysta popularyzował country, to ja tam bym wolał, żeby np. taka Górniak wzięła się za country nawet to skomercjalizowane mainstreamowe, ale przynajmniej zaśpiewała porządnie i wtedy Polak miałby znacznie lepsze spojrzenia na to co to jest współczesne country.

Co od Twoich nadziei. Może paru Polaków wyzbędzie się po płycie MM "countrowstrętu", jak go nazywasz, ale moim zdaniem większość wręcz jeszcze go utrwali.

Co do Justina Earla, po tym jak mnie zafascynował płytą Harlem River Blues, jego ubiegłoroczny produkt trochę mnie rozczarował (ale jeszcze słucham może we mnie urośnie, czytaj: "przyzwyczaję się do smrodu").

Jeśli chodzi o trzymanie się Alana Jacksona.
Jak się spojrzy na inne gatunki muzyki popularnej, które importowaliśmy do Polski, np hard rock, metal czy hip hop, polskie odmiany nie były dalekie od pierwowzoru i jakoś nie przeszkadzało im zrobić kariery. Więc może nie chodzi o to, by adaptować na siłę muzykę i myśleć jak tu Polakowi ją podać, żeby nie brzmiała tak samo jak za oceanem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 4 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island