Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
"Dyliżansem" betonu nie sKruszy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:18, 17 Lut 2012    Temat postu:

Woźnica napisał:
"Bo choćby też nie jestem fanem Lady Antebellum i niespecjalnie lubię rozcieńczanie country w ten sposób, żeby podobało się Europejczykom, ale to co grają, to jednak jest country i uznają to chyba sami Amerykanie, skoro nagradzają ten zespół jako countrowy właśnie."


No cóż Woźnico. To jest ryzykowne stwierdzenie. Że przemysł muzyczny takich zespół taki jak Lady Antecountry wylansował i im przyznał nagrody, to nie znaczy wcale, że "Amerykanie" uważają, że to jest country. Nie uogólniałbym aż tak.

Na przykład pod każdą prawie tradycyjnie rozumianą piosenką country na youtubie, widzę wpisy Amerykanów w rodzaju: "to jest prawdziwe country, a nie to co teraz grają", "Tak się grało country, teraz już nie ma country" itd. itp. I takich komentarzy jest bez liku.

Do tego wielu artystów, którzy sprzeciwiają się temu co jest obecnie nazywane country.

Można sporo wymieniać.
"Murder on Music Row" Alana i Geroga, potem jeszcze poparty przez G.Jonesa i Direksa Bentley'a to najbardziej znany przykład.

Z mniej znanych:
"Country My Ass" - Dale Watson
"This ain't no country song" - Jackson Taylor

Elizabet Cook - Times are tough in rock n roll

"Times are tough in rock n roll
Times are tough in rock n roll
I keep on walkin’ my country mile
I got my head up all the while
Some would like to cramp my style
I keep on walkin’ my country mile"

Hank Williams III - Dick In Dixie:

"So I'm here to put the "dick" in Dixie
and the "cunt" back in country
'Cause the kind of country I hear nowdays
is a bunch of fuckin' shit to me"

Billy Ray Cyrus - "Country Music Has The Blues":

"Roy Acuff and miss Minnie Pearl
Is who this country needs
And all then cheatin' and drinkin' songs
That makes your poor heart bleed
Yea the Possum's done gone missin'
Before his time is through
Maybe that's why country music has the blues

If it makes you feel better
Blame me if you want to
But I think country music has the blues"

Jack Ingram - "Happy Happy (Country Country)"

Dwight Yoakam - "The Late Great Golden State"
"I caught one last glimpse
Of a palomino
When I drove out west
To see the purple sage
Then as canyons burned
And the mountains crumbled
The last cowboy band
Left the stage
I ain't old, I'm just out of date
In the late great golden state"

I inne są jeszcze, ale te akurat mi na myśl przyszły.

Ogólnie więc to co Amerykanie uważają za country, nie jest takie bezsporne.

I jeszcze małą uwaga co do wcześniejszej porcji dyskusji.
Wszystko w przyrodzie ma swoje miejsce, jak wiemy. I dzięki temu mamy równowagę. Dlatego "betony" też są potrzebne. Dzięki nim nie wszystko się rozmywa.

Pod pewnymi względami też jestem betonem. Tzn. nikt mnie nie przekona że Lady Antebellum, Taylor Swift i Carrie Underwood to country.

Ale jestem otwartym betonem. Np. Colt Ford to dla mnie country pełną gębą.


Ostatnio zmieniony przez HonkyTonkVille dnia Pią 12:21, 17 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:35, 17 Lut 2012    Temat postu:

Cieszy mnie duża ilość "betonu", a w tym gronie obecność takiego znawcy tematu jak HonkyTonkVille Very Happy Padam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:51, 17 Lut 2012    Temat postu:

Zresztą Woźnico, nawet jeśli się okaże że masz rację tzn. prawie wszyscy Amerykanie uznają że czarne jest białe i odwrotnie,
nie zmieni to faktu, że czarne dalej będzie czarne!

Jak to Jaro K. kiedyś ładnie ujął: "Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest..."
No i dalej się trochę poplątał, ale wiadomo o co mu chodziło. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:41, 17 Lut 2012    Temat postu:

Witam

Do listy piosenek ubolewających nad aktualnym stanem country też mógłbym jeszcze dopisać kilka tytułów, co więcej, większość z tych poglądów podzielam. Dążenie do większej sprzedawalności i ekspansji na niecountrowe tereny jest jawnie wpisane obecnie w program CMA, a dzieje się to kosztem rozcieńczania country na wzór wody sodowej dolewanej do whiskey. Owszem to wszystko prawda, ale...

Ale tak było chyba od początku medialnej historii muzyki country. Zawsze próbowano jakoś wypolerować autentycznych wiejskich grajków, bo dla wielu ten chleb ze smalcem był zbyt mało salonowy. Z drugiej jednak strony następował też naturalny rozwój tego gatunku, który ścierał się z innymi gatunkami coś tam od nich pożyczając, co zresztą działało w obie strony.

Praktycznie od początku istnienia listy przebojów hillbilly, country & western i w końcu country było wielu wykonawców, którzy pojawiali się jednocześnie i na tej liście country i liście pop. George Morgan, Patsy Cline, Jim Reeves to tylko przykłady. Niecountrowość zarzucano takim wykonawcom country jak: Charlie Rich, Dolly Parton, Reba McEntire, ba, nawet Willie Nelson miał być not enough country.

Pamiętam rozmowę ze ś.p. Leszkiem C. Strzeszewskim, autorem jedynej jak dotąd w Polsce encyklopedii country, który na nazwisko Strait skrzywił się i powiedział - no tak, ale to taki swing a nie country. Dla Strzeszewskiego country kończyło się w latach czterdziestych, a później to już było nie to.

Dość charakterystyczne jest też, że to co w country było poddawane pod wątpliwość kiedyś - od czasów western swingu poczynając, obecnie bywa uznawane za sam countrowy rdzeń.

Jeśli HTV pisze, że Carrie Underwood, Taylor Swift i Lady Antebellum to dla niego nie country, to ja się zapytam o takich wziętych z brzegu wykonawców, jak np. Dierks Bentley, Jason Aldean czy cytowany przez HTV Jack Ingram, bo spotkałem się ze stwierdzeniem, że znacznie więcej w ich muzyce rocka niż country, a i widziałem jedną z naszych wybitnych znawczyń country zatykającą uszy właśnie na mrągowskim koncercie Ingrama. Aktualnie odnoszę wrażenie, że rockowe brzmienia country nikomu nie przeszkadzają, ale pamiętam, ze kiedyś uważano je za niszczące gatunek. Cytat ze wspomnianej przez HTV piosenki Murder On Music Row:

For the steel guitars no longer cry
And the fiddles barely play
But drums and rock 'n' roll guitars
Are mixed up in your face
Ol' Hank wouldn't have a chance
On today's radio
Since they committed murder
Down on music row

Oczywiście można dyskutować, na ile współcześnie country odchodzi od swoich korzeni, na ile się sprzedaje, na ile ulega wpływom i idzie na zbyt daleko posunięte kompromisy, ale nie wiem, czy za dwadzieścia lat Taylor Swift nie będzie uważana za klasyczkę country w odniesieniu do wszystkich nowych prądów, które się pojawią.

Jak już pisałem nie podoba mi się spłycone, uproszczone i upopowione country, ale co właśnie robić z takimi cytowanymi przez HTV wykonawcami jak Hank Williams III czy Elizabeth Cook, którzy obecnie znaleźli swoje miejsce nie w country a w Americanie? Co zrobić choćby z takimi sprawami jak albumy Johnny Casha z cyklu American? Przecież śpiewa tam wiele niecountrowych piosenek. Co robić z takimi wykonawcami jak też wspomniany Colt Ford czy Cowboy Troy? Przy całej mojej niechęci do rapu, hip hopu itp., do mnie to jednak trafia.

Szufladkowanie czy oględniej mówiąc systematyzacja są potrzebne, bo porządkują pojęcia i ułatwiają komunikację, bo jak np. powiem bluegrass, to mniej więcej wiadomo o co mi chodzi i nie muszę przytaczać przykładów czy opisywać wieloma zdaniami tej muzyki, ale to wcale nie znaczy, że nie można wykraczać poza gatunkowe ramy, łączyć nurtów, szukać czasami nawet bardzo daleko od tych głównych. Kryterium w moim odczuciu to efekt artystyczny. Można zrobić gniota, a można perełkę. Ważne jest też po co się to robi, jeśli po ty, żeby się przypodobać większej publiczności czy dla większej kasy, to zwykle wychodzi syf.

Długo by tak można jeszcze, ale moja propozycja szerszego czy mniej ortodoksyjnego spojrzenia na country zwłaszcza z naszej, polskiej perspektywy, padła po to, żebyśmy chcieli dostrzegać te wartościowe produkcje, które albo z inspiracji countrowych wyrastają, albo się do country odnoszą, albo pozostają w bliskim kontakcie i tu konkretnie w Dyliżansie odwoływałem się do Zgredybillies, Stoi łoset kele drogi i nowej płyty Mansona. Dorzucę jeszcze Tomka Szweda. Wymienieni są dla niektórych u nas zbyt mało country, albo już wcale country nie są, które to twierdzenie wydaje mi się zbytnim zawężeniem widzenia czy raczej słyszenia country i pozbawia muzykę country w naszym kraju bardzo interesujących elementów.

I na koniec powiem, że co do potrzeby istnienia betonu, to też się z takim stwierdzeniem zgadzam, bo można też ten beton potraktować jako polano z żarem podtrzymujące płomień w całym ognisku. Nie znaczy to jednak, że wszystko co owym polanem nie jest, nie jest też ogniskiem.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:56, 17 Lut 2012    Temat postu:

To się chyba dogadaliśmy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:04, 17 Lut 2012    Temat postu:

Woźnica napisał:
Witam

Jeśli HTV pisze, że Carrie Underwood, Taylor Swift i Lady Antebellum to dla niego nie country, to ja się zapytam o takich wziętych z brzegu wykonawców, jak np. Dierks Bentley, Jason Aldean czy cytowany przez HTV Jack Ingram, bo spotkałem się ze stwierdzeniem, że znacznie więcej w ich muzyce rocka niż country, a i widziałem jedną z naszych wybitnych znawczyń country zatykającą uszy właśnie na mrągowskim koncercie Ingrama.


Aldean to żadne tam country, Bentley obecnie coraz mniej.
Ingram zmienili swoją muzykę z czasem, obecnie to co gra Ingram to oczywiście nie jest country, co innego kiedyś, i z tych czasów pochodzi piosenka cytowana przeze mnie.
Tak było zresztą wieloma, erozja postępowała stopniowo: Chesney, McGraw, Hill, Rimes itd.
Czasami granica jest trudna do określenia, np. Teardrops on My Guitar Talyor Swift mogę zaliczyć do country.
Podałem przykładowe panie żeby mniej więcej powiedzieć co nie uważam za country, ale zwykle sprawa nie zamyka się w kwestii "ten artysta jest w całości country" a inny "w całości niecountry".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:06, 18 Lut 2012    Temat postu:

Jak widać sprawa jest złożona.

Pi razy drzwi wszyscy wiemy, co to jest to country i jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że np. piosenki, które znajdują się obecnie na liście przebojów country Billboardu czy są nagradzane przy różnych countrowych okazjach w różnym stopniu do takiego intuicyjnego wzorca pasują.

Jestem jednak z jednej strony dość ostrożny w ocenach, z drugiej może bardziej tolerancyjny jeśli chodzi o definicje gatunku. Bo załóżmy, jeśli taka Taylor Swift nie jest country, to co jest? Pamiętam sprawę Faith Hill, kiedy poszła zdecydowanie w stronę pop. Słuchacze popowych stacji radiowych pytali się, co ta countrówka robi w tych radiostacjach. Ma przecież swoje countrowe. Tyle, że dla fanów country już country nie była.

Można mówić, że to takie rozmycie stylowe, kiedy coś jest niby to, ale właściwie tamto, ale z drugiej strony takie piosenki jak Cry, Breathe czy filmowe There You'll Be całkiem mi się podobały i nie przeszkadzało mi, że są od country dalekie. Faith była dla mnie mimo wszystko country.

Podobnie jest z Taylor Swift. Przeszkadza mi głównie wielki rwetes jaki podniósł się wokół tego dziewczęcia, sympatycznego, fotogenicznego, utalentowanego i chyba mimo powodzenia niezmanierowanego. Gdyby nie wykreowano jej na Bóg wi co, pewnie bym ją w pełni akceptował jako coś w country świeżego i interesującego. Jednak jako gwiazda i dwukrotna Artystka Roku wg CMA nie przekonuje mnie.

Wygląda mi na to, że głównie komercja fałszuje nam obraz muzyki country, bo wmawia nam, że najlepsze country to takie, które się najlepiej sprzedaje. Bunt wobec tego wydaje mi się zrozumiały.

A co do Taylor, to bardzo fajnie wyglądała na gali Grammy, piosenka Mean też sympatyczna, choć trudno mi ją uznać za najlepsze wykonanie country solo w roku ubiegłym. Wstydu jednak panienka country nie przynosi, a wręcz pomaga w pozytywnym PR gatunku na zewnątrz. Znaczy jestem przeciw, ale nawet za.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:08, 18 Lut 2012    Temat postu:

No ja też jestem ostrożny w ocenach.
Tzn. 2 razy się zastanowię zanim nazwę coś country. Wink

I też jestem tolerancyjny, tzn. spektrum od folka przez country hip hop po rockabilly i Americanę uznam za country, ale na pewno nie uznam country popu i country pop rocka.

Co mi przeszkadza w miałkich pop piosenkach stylizowanych na country typu Mean czy Breathe?

1. Że muszę stwierdzać że to nie jest "takie złe" i na biedę to można uznać za country.

2. Że gdyby mi tej żenującej muzyki przemysł na siłę nie wciskał, to może mógłbym zamiast tego słuchać w danym momencie jakiegoś nowego countrowego objawienia, młodej artystki która podąży śladem Loretty, Reby, Patty Loveless, Leann Womack i Trishy Yearwood
(Wiem, zaraz mi wypomnisz Woźnico country popowe piosenki Trishy czy Reby. Kążdy się kiedyś uświnił przecież, więc po co nam ta lustracja w ogóle, prawda? )

To mi właśnie przeszkadza że są dziesiątki zdolnych młodych artystek country typu Gretchen Wilson, Sarah Johns, itd. wychowanych wbrew country radiu na innej muzyce, na prawdziwej muzyce country, które chciałyby tę muzykę śpiewać, ale nie mogą. Nie mogą jej śpiewać bo na prawdziwe country nie ma miejsca, nie ma miejsca dla zmarnowanych pokoleń i dla zmarnowanej nienagranej nigdy pięknej muzyki w wielkich wytwórniach, bo tam jest tylko miejsce dla popu i pop rocka, w rodzaju Taylor Swift i Lady Antebellum i Jasona Aldeana.

3. A popularne artystki o ogromnym potencjale countrowym, które na country się wychowały typu Martina McBride czy Carrie Underwood zmusza też do nagrywania muzyki "naśladującej country" żeby jeszcze raz oszukać ludzi.

I się ich oszukuje, że przecież to leci na CMT to musi to być country, no nie? I do tego jeszcze te nagrody CMA, ACM, grammy i co tylko.
Generał musi być mężny skoro ma tyle orderów poprzypinanych, prawda?
(I bardzo mądre słowa z piosenki Kaja Grześkowiaka przytoczę: "Nie wie jednak biedaczyna, że nie ważne kto ma order, ważny ten, kto go przypina").

I dlatego "Mean" nie pomaga country, tylko je niszczy. Na wszelki wypadek mamy na video na początek dziewczynę z mandoliną i za nią kępki traw, żeby wywołać odpowiednie skojarzenia. Jakby u kogoś się zrodziły jakiekolwiek wątpliwości co do stylistyki utworu, to już teraz ich mieć nie może.

A poza tym Breathe i Mean by mi w ogóle nie przeszkadzałyby, tzn. gdyby je umieścić tam gdzie ich miejsce czyli na Vivie i MTV.

OK, no dobra Taylor Swift jest country, więc włączam Youtube i pierwszą lepszą piosenkę Taylor Swift, "You Belong To Me". I patrzę sobie z prawej jakie jeszcze inne piosenki w tym "klimacie country" poleci mi Youtube.
No więc wymieniam:
Lady Gaga, Rihanna, Miley Cyrus, Maroon 5, Avril Lavigne, Selena Gomez, Katy Perry itd. itp.

Skoro ta Taylor Swift to country to czemu nie ma tam w podpowiedziach nikogo z country chociażby najpopularniejszych artystów jak np. Mirandy Lambert czy Brada Paisley?

Skoro przemysł podzielił muzykę na kategorie, to dlaczego nie zestawia muzyki według kategorii?
Odpowiedź jest prosta. Bo KATEGORIE RZECZYWISTE SĄ ZUPEŁNIE ODMIENNE NIŻ NOMINALNE!
No więc włączam Katy Perry, bo fajnie jest posłuchać czegoś w klimacie Taylor Swift (czyli country). I leci sobie Kate Perry i obserwuję znów co w podpowiedziach mi youtube poleci. I co widzę? Obok Maroon5, Kelly Rowland Justina Beibera i takich tam? Oczywiście - Taylor Swift i Lady Antebellum!

Wiadomo o co chodzi. Żeby w każdym prawdziwym gatunku muzycznym wstawić virusa, pseudo-w-gatunku muzykę do robienia pieniędzy.
I czy to rock czy metal czy hip hop czy soul, ogólnie każdy popularny gatunek jest zaśmiecony pseudo rockiem pseudo metalem pseudo country itd.
Ale ta "ich" czyli biznesu muzyka to wszystko jest tak naprawdę to samo, , tyle że są drobne tricki: tu dodamy kawałek mandolinki bo to ma być country, a tam przyłożymy gitarą bo to ma być rock (Avril Lavigne).
Poproście Mutta Lange'a to wam zrobi przebój w każdym gatunku.

A konsument wiadomo konsumuje to co mu się podstawi.
I ludzie jak niewolnicy mają narzucony ten miałki pop, który Woźnico razem z nimi reklamujesz jako country, i jeszcze mówisz że on pomaga. Pomaga wiadomo komu, tym co zarabiają na nim pieniądze i tym co słuchają muzyki robiąc zakupy w supermarketach.

No więc Woźnico podałeś swój przykład na to, jak to pop country zachęca ludzi do country a ja podam swój. Moj kolega chciał zobaczyć co to to country, skoro się dowiedział że ja taki jestem zafascynowany. No więc sobie włączył youtube i poszukał co mu tam podsuną. Wiadomo co znalazł. Zniechęcił się całkowicie.


A co do Americany, najśmieszniejsze jest to, że są w tym gatunku klasyfikowani artyści, którzy grają najoczywistsze country na świecie jak np. Laura Cantrell, ale już ich się nie klasyfikuje jako country, tylko jako Americanę (czytaj muzeum muzyki).
No bo jakże to! Nie wolno nazwać tym samym słowem takiej "cool muzy" jak Swift i takiego wstecznictwa jak Laura Cantrell, prawda? Country należy więc zastrzec dla wiadomej sprawy.

DLATEGO JA IM NIE ZROBIĘ TEJ PRZYJEMNOŚCI i nie nazwę nigdy "country" tego, co oni wyprodukowali na "linii produkcyjnej", tych wszystkich "sparky hair half assed pop star wanna be's" jak trafnie je określił Jackson Taylor (nie mylić z Taylor Swift).

Skończyła się właśnie piosenka Perry "The One That Got Away" i na koniec klipu w tle leci wyciszony J.Cash "You are My Sunshine". To jest ironia w podsumowaniu moich rozważań.
To może z Katy Perry też się da zrobić countrówę pełną gębą, jak Taylor Swift?
Niewiele się producenci napracują żeby brzmiała tak samo.


Ostatnio zmieniony przez HonkyTonkVille dnia Sob 10:26, 18 Lut 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:11, 18 Lut 2012    Temat postu:

Witam

Przyjmuje argumenty HTV, bo rzeczywiście trudno się z nimi nie zgodzić. I rzeczywiście najgorsze jest to, że promocja spłyconej stylowo miałkości wypycha z mediów artystów naprawdę ciekawych, dodam, że czasami tych ciekawych wprost gwałci, jak to było z przestawianiem siłą na pop Sary Evans czy Lee Ann Womack.

Pozostaje nam czekać na jakiegoś nowego Waylona Jenningsa, który postawi się wytwórniom i przeforsuje swoje, aczkolwiek w obecnej dobie wydaje się to niemal niemożliwe. Od kilku lat niewiele z countrowych list przebojów do mnie trafia i odnoszę wrażenie, że poziom artystyczny mainstreamu zdecydowanie się obniża. Starczy spojrzeć nie tylko na zwycięzców, ale i na nominacje do Grammy, z których trudno było wybrać coś sensownego.

Komuś, kto lubi szukać pozostaje szperanie w internecie, gdzie można znaleźć coś bardziej interesującego, a innym dewiza, że jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Uprę się więc, że Taylor Swift nie jest najgorszą wizytówką country, choć rzeczywiście trudno słuchając jej piosenek wyrobić sobie opinię o całości gatunku.

Gorsza wydaje mi się ta taśma produkcyjna, po której trudno odróżnić pojawiających się seryjnie zwłaszcza wokalistów. Na pocieszenie zostają teksty, które w większości trzymają się countrowej reguły, że powinno być o czymś.

Americana, jak trafnie określił to HTV, to muzeum muzyki, ale jakoś dobrze się w nim czuję. Przynajmniej jest jakieś miejsce, gdzie można odpocząć od zalewu niewiele znaczących dźwięków.

Przechodząc na polskie podwórko dlatego właśnie cenię działania Trojaka, Makiewicza czy Szweda, którzy proponują coś swojego i odmiennego, od nastawienia na coverowanie nie najlepszego, jak się zgodziliśmy, mainstreamu. Na country w Ameryce wpływu nie mamy, na to co się dzieje u nas, mieć jakiś możemy. Stąd próbuję przekonywać do tego, co uważam za twórcze i wychodzące poza schematy.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:30, 18 Lut 2012    Temat postu:

Z podziwem czytam Wasze okraszone przykładami wywody Padam .
Pod ich wpływem wymyśliłem taką oto definicję country i jestem ciekaw czy moglibyście ją Panowie zaaprobować:
Jeżeli nie musisz się zastanawiać, czy jakiś utwór jest country, to to jest country. Jeśli się zastanawiasz to znaczy, że to wywodzi się z country, jest około country, lub zgoła country nie jest.
Pozdrawiam,
Stasek Portland 500 Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lily de Ville
Farmer



Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 246
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:47, 18 Lut 2012    Temat postu:

Na początek takie małe wspomnienie sprzed lat:
Mam lat 16, jest 1994 rok, słyszę Faith Hill na CMT i... podoba mi się ta piosenka a to przecież kanał z muzyką country. No trudno, piosenka na tyle mi się podoba, że zaczynam oglądać CMT, kaseta w video przygotowana i czekam. Czekam i czekam aż w końcu stwierdzam: jakie tu są świetne kawałki! Na piosenkę Faith trafiłam dopiero po trzech miesiącach ale przez to całe czekanie polubiłam muzykę country.
Znajomi słuchali tego co pokazywało MTV, ja CMT. Starałam się jak tylko mogłam jakoś reklamować tę muzykę. Puściłam nawet kilka ballad na swojej 18tce. Wiele osób pytało co to za piosenka(i) bo jej(ich) nie słyszeli a fajna(e). A ja z dumą odpowiadałam: country.

Tylko teraz, gdy czytam te wszystkie wypowiedzi, zastanawiam się: co ja robię na tym forum?
No bo jednak okazuje się, że to co wtedy słyszałam na CMT to wcale nie było country. Co więcej, to co wtedy najbardziej zwróciło moją uwagę to już jest gdzieś obok country. No bo w końcu gdybym puściła na tej 18tce takie prawdziwe country to raczej nikt by nie pytał tylko opuścił imprezę, ewentualnie zdziwił się (skrzywił) co ja puściłam.

Pamiętam gdy w rozgłośniach pojawił się utwór Shanii Twain "That Don't Impress Me Much" w wersji, która doprowadziła mnie do łez. Dla mnie było to coś strasznego, ale jeden z moich kolegów na przykład zainteresował się przez to jej wcześniejszymi nagraniami. Jako jeden z pierwszych znajomych miał wtedy internet w domu, pamiętam jak zadzwonił do mnie, żebym przyszła do niego bo znalazł jakieś tam jej kawałki. Jasne, że mogła mu się spodobać sama Shania (dla mnie samej jedna z piękniejszych kobiet obok Kaśki Zety Jones) ale chodziło też o muzykę. No więc może dzięki takiej Taylor czy innej ktoś znowu zainteresuje się tym gatunkiem.

Wracając do mojego pytania: co ja tutaj robię? No bo nie wiem, czy fakt że wolę słuchać Johna Michaela Montgomery, Billy Ray Cyrusa od np Johniego Casha powoduje, że nie słucham country. Czy fakt, że tzw. prawdziwe country wolę na koncertach, ale w domu wolę słuchać country pop to też znaczy że nie lubię country. Wreszcie, czy fakt, że wśród moich płyt ułożonych alfabetycznie mam m. in. coś takiego ...Lonstar, Makiewicz, Metallica... już całkiem mnie skreśla jako fankę country.

Odnosząc się Stasku do Twojej definicji opowiem taką historyjkę, która miała miejsce całkiem niedawno. Na wstępie dopowiem tylko, że internet w domu mam dość krótko i w związku z tym przez długi czas nie miałam pojęcia co też dzieje się w muzyce country. Któregoś dnia będąc w pracy słyszę bardzo przyjemną piosenkę, robię troszkę głośniej i ... skupiam się na muzyce bo słyszę country. Modlę się, żeby nikt nie dzwonił bo muszę usłyszeć kto śpiewał, słyszę, wstukuję w wyszukiwarkę. I teoretycznie mam potwierdzenie swoich myśli. Tylko co mam myśleć teraz skoro było to "Need You Now".... Może country słyszy się tam, gdzie chce się usłyszeć?

Może zaakceptujmy to, że country ma różne barwy. Pamiętam jak dawniej mamusia zachęcała mnie do oglądania Mrągowa i takie 12letnie dziewczę na przykład mówiło: nie bo to głupie. To samo dziewczę 4 lata później przez przypadek poznało ten gatunek i zmieniło zdanie. Co więcej przekonało się, że wiele kawałków, które kiedyś tam polubiło to były kawałki country.

I tak na koniec. Czy w Wolszynie było tylko czyste country?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:03, 18 Lut 2012    Temat postu:

Nie do końca chyba zrozumiałaś dyskusję. John Michael Montgomery to jak najbardziej country i to piękne country, Faith Hill w roku 1994 to też wspaniałe country z płyty Take Me As I Am.
W roku 1994 było pięknie na CMT, także wnioskuję, że zakochałaś się w prawdziwym country, nie w country popie.

A to że country ma różne barwy jest ok, tyle że ostatnimi czasy nabrało niestety jednej barwy, a to co definiowało gatunek przez wiele lat zostało zepchnięte na margines.

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez HonkyTonkVille dnia Sob 22:09, 18 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lily de Ville
Farmer



Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 246
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:16, 18 Lut 2012    Temat postu:

Może i źle, ale mam wrażenie że takie dyskusje ciągle się tu pojawiają i w końcu nie wytrzymałam przewala oczami

Przyznam, że teraz już zgłupiałam bo nie wiem, gdzie zaczyna się country pop.


Ostatnio zmieniony przez Lily de Ville dnia Sob 22:19, 18 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:59, 18 Lut 2012    Temat postu:

Po to w sumie jest forum, żeby sobie podyskutować co nas zachwyca, a co irytuje.

Nie kryję się z niechęcią do Lady Antebellum, ale jeśli ty ich lubisz, napisz śmiało - możesz nawet napisać że "mam się od nich odczepić" i będzie ok.
Każdy ma prawo do swoich gustów.

Nasze forum grupuje bardzo różnych ludzi, np. koleżanka Nawigacja, która tu jest stałym bywalcem, otwarcie przyznaje, że za country nie przepada. Nikt jej za to nie zlinczował do tej pory (o ile mi wiadomo Wink ).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lily de Ville
Farmer



Dołączył: 19 Cze 2011
Posty: 246
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:02, 19 Lut 2012    Temat postu:

HonkyTonkVille napisał:
Nie kryję się z niechęcią do Lady Antebellum, ale jeśli ty ich lubisz, napisz śmiało - możesz nawet napisać że "mam się od nich odczepić" i będzie ok.


Znam tylko jeden wspomniany kawałek, za mało żeby powiedzieć czy się lubi czy nie, ale lubię panią Twain - na jedno wychodzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 12, 13, 14  Następny
Strona 2 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island