Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Mrągowo 2014
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Imprezy różne ( okolicznościowe, masowe itp. )
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
KaraY
Pionier



Dołączył: 12 Maj 2010
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wolsztyn

PostWysłany: Wto 9:28, 12 Sie 2014    Temat postu:

Oldboy named Sue napisał:
"czyste country" ? To haslo powstalo jako sprzeciw Lonstara na komercjalizacje Mrągowa


BZDURA!
W roku 2010 tworząc pomysł a później realizując festiwal w Wolsztynie razem z LONSTAREM, nikt nie miał zamiaru rywalizować czy też tworzyć podziały. To niestety w głowach kilku może kilkunastu osób powstała jakaś dziwna bariera. Dla mnie najważniejsze jest to że pod sceną bawi się kilka tysięcy zadowolonych fanów, Niestety najczęściej dyskusję podejmują osoby które w Wolsztynie nigdy nie były. Transmisja online to jak lizanie czekolady przez szybę ale OK. Każdy ma prawo. Ja robię swoje.ZAPRASZAM ZA ROK!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pablo
Ranczer



Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:19, 12 Sie 2014    Temat postu:

I bardzo dobrze że jest Mrągowo i Wolsztyn, i niech takich imprez będzie więcej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KaraY
Pionier



Dołączył: 12 Maj 2010
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wolsztyn

PostWysłany: Wto 19:55, 12 Sie 2014    Temat postu:

Pablo napisał:
I bardzo dobrze że jest Mrągowo i Wolsztyn, i niech takich imprez będzie więcej.


Tak jest !!! Oby imprezy Country w tym kraju rosły w siłę .
A że marudzą-to i będą. Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził. Bez POLSATU i Mrągowo się odrodzi-tak czuję. Ot co!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2658
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:49, 12 Sie 2014    Temat postu:

Woźnica napisał:
Jest teraz szansa na odzyskanie countrowości Pikniku, jest szansa na nadanie większej rangi imprezom w mieście...

O tym samym napisałem. Nie zrozumiałeś Woźnico.
Wyłuskać kotleta z panierki (oczyścić piknik), albo ją zjeść (co mocno niezdrowe), albo zrobić nowego kotleta (czyli od nowa zbudować mrągowski piknik, bez oglądania się za siebie i stare uwarunkowania), to obecnie chyba jedyna droga do odzyskania imprezy.
Inaczej grozi jej zawał (od panierki, tym bardziej zdradliwej, im tłustszej). Nie ma innego ratunku. Ta na szczęście zaczęła sama odpadać (Polsat nareszcie skrewił i pewna caryca od wieków rządząca Piknikiem już nie powinna mieszać). Czas więc zabrać się do roboty i zbudować go od nowa. Na odbudowanie utraconej pozycji Pikniku potrzeba sił i czasu, a przede wszystkim pracy. Z chęcią pomogę, o ile tylko będę mógł.

I tak jak i Ty, i poprzednicy, uważam, że jest miejsce na obie imprezy oraz na kilka innych, równie dużych. Bo niby czemu nie!?

Oldboy named Sue napisał:
jak patrze na listę artystów w tym roku to w znacznym stopniu jest powtórzenie Mrągowa...

Mam wręcz odwrotne wrażenie. Lista wykonawców w Wolsztynie ustalana jest na długo wcześniej niż w Mrągowie. Formacja taneczna (nawet dwie Wink ), której jestem członkiem, występ w Wolsztynie ustalała z organizatorem jeszcze w ubiegłym roku... Owszem, z racji organizacji Memoriału Tanecznego im. Andrzeja Fabisiaka, byliśmy pewni udziału w imprezach Pikniku w Mieście, ale na wizytę na deskach amfiteatru nawet się nie zanosiło. Propozycja wpadła w okolicy konferencji poświęconej Piknikowi.
Nie mam tego za złe absolutnie organizatorowi, a w szczególności Stradivariusowi, któremu w ogóle zawdzięczam obecność na deskach amfiteatru, ale chciałem uświadomić Tobie, Oldboyu, iż kolejność imprez nijak się ma do Twoich tez o powtórzeniu zestawu wykonawców. Bo ten powtórzył się o wiele bardziej w samym Mrągowie na dwu scenach. Do tego stopnia, że artyści stawali na głowie by zdążyć z jednej sceny na drugą i z powrotem. I tego też nie mam za złe organizatorowi, bo został w tym roku przyparty do muru.
Ale, dźwigający prawie cały ten ciężar Stradivarius, przetrwał i to go wzmocni jak sądzę. Widzę to w jego wypowiedziach.


Pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5695
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:52, 12 Sie 2014    Temat postu:

Mnie osobiście bardzo cieszy, że mam możliwość odwiedzenia zarówno Mrągowa, jak i Wolsztyna.
Każde z miast i każdy z festiwali oferuje coś odmiennego. Nazwijmy to "inny klimat".
Uważam, że zdania sugerujące iż te festiwale ze sobą konkurują, są zwyczajnie błędne.
Ja jestem zdania, że oba powinny być, istnieć i się rozwijać a wtedy dla nas słuchaczy i miłośników muzyki country będzie raj na ziemi Smile
Organizatorom obu festiwali życzę jedynie sukcesów, bo ich sukces będzie się idealnie przekładał, na moje countrowe zadowolenie( i mam nadzieję, że wielu innych osób także) Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:08, 13 Sie 2014    Temat postu:

Jasne jest, że oba festiwale i wiele innych, są nam potrzebne jak powietrze.
Miałem okazję być w tym roku na obu i bardzo cieszę się, bo grono spotkanych fanów country się różniło. Jedni wybierają Mrągowo, inni Wolsztyn, a jak ktoś ma możliwości to oba.
Muzycznie i klimatem różnią się, choć nie tak bardzo.
Na obydwu najważniejsza jest publika!!! Ta countrowa, "ortodoksyjna" nadaje niepowtarzalny klimat, w który wtapiają się i często dostosowują pozostali uczestnicy.
Słuchać nie mogę, jak niektórzy "jajogłowi" w country, każą nam zdejmować kapelusze i inne atrybuty przynależności do naszej countrowej rodziny.
Widzę już amfiteatry wypełnione widzami bez kapeluszy, za to w klapkach, bikini i z nagimi torsami. Smacznego!
Mrągowo ma trzy sceny: amfiteatr, miasto i "mordownie" z Gładkami, to rozmywa trochę widownię, ale pozwala na lepszy dobór przez nią repertuaru.
W Wolsztynie mamy trzy w jednym i to z kolei powoduje wielką integrację środowiska, a właściwie środowisk.
Pozostaje życzyć organizatorom festiwali i pikników country, aby wytrwali i żebyśmy mogli za rok znowu się spotykać i wspólnie przeżywać takie chwile jakich doświadczyłem w Mrągowie i Wolsztynie.
Pozdrawiam,
Stasek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Oldboy named Sue
Poszukiwacz złota



Dołączył: 09 Sie 2013
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: warszawka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:23, 13 Sie 2014    Temat postu:

Stasek napisał:
Jasne jest, że oba festiwale i wiele innych, są nam potrzebne jak powietrze.
Stasek


Ciesze sie, ze dyskusja wrocila na poziom merytoryczny : bo naprawde postawilem tylko pytanie - czy potrzebne sa nam 2 biedne festiwale bez gwiazd czy byc moze jeden ale z gwiazdami...
Nie chcialem, jak sadza patrioci Wolsztyna, "zabrac " im ich dume wiec zapewne nie zasluzylem na okrzyki " BZDURA" pisane z duzej litery...

Wyglada na to, ze jestem w tym pogladzie odosobniony, wiec szanujac zasady demokracji nie bede zadawac wiecej trudnych pytan ( choc watpliwosci pozostaja)...

p.s. mam nadzieje ze zwrot Staska o tych zlych jajoglowych tym razem mnie nie dotyczy.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
StaraBaba
Pionier



Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:22, 13 Sie 2014    Temat postu:

Oldboy named Sue
może wypowiem się z mojego punktu widzenia - osoby z zewnątrz,

kilka słów wstępu - country jest dla mnie jednym ale nie jedynym rodzajem muzyki jaki słucham, powiedzmy nawet, że tylko 20% słucham country, odpowiada mi za to cała ideologia, cała stylizacja, i otoczka związana nie tylko z muzyką country ale też ze stylem życia, wolnością itd = tak postrzegam ideologię country (moje osobiste postrzeganie)

kilka lat temu wiedziona impulsem odwiedziłam Mrągowo, praktycznie "na partyzanta" nie przygotowując się ani muzycznie, ani ideologicznie
Miało być country Wink
a wyszła "kiszka"… koncert transmitowany przez polszmat, który z country miał tyle wspólnego co ja z miss ameryki…

jak chcę posłuchać zespołów typu: Perfect, Kombi, Doda czy BayerFull to idę na ICH koncert a nie na Country

pozostał niesmak, i opinia w stylu: country jest do d. bo gra X, prowadzi koncert jakaś gwiazdka ze spalonego teatru z Krzysiem Ibiszem co z country ma niewiele wspólnego

i rozmawiając z wieloma osobami znajomymi, też country-luzno - związanymi, ale sympatyzującymi - ich opinia po Mrągowie była podobna…
a bez ludzi sympatyzujących to się nie rozwinie, bo obok "jądra" - czyli zatwardziałych countrowców, muszą być ludzie tacy jak ja - sympatycy, którzy też ta muzykę propagują

no i powstał Wolsztyn, który udało mi się odwiedzić już kolejny raz, i który spełnia moje oczekiwania - jadę na country i mam country a nie zespół Weekend

obie imprezy są inne, dla mnie kompletnie odmienne, na pewno Mrągowo jest lepiej zorganizowane, jest w nim więcej atrakcji, jest co robić poza koncertami, jest bardziej atrakcyjne

dla mnie Wolsztyn jako dla osoby nie integrującej się towarzysko, nie pijącej dużych ilości ognistej wody - jest średni… kiedy od 9 rano w sobotę czeka się na koncerty do wieczora, w sumie bez sensu /oczywiście inteligentny człowiek się nie nudzi - ale dla mnie to jak pusty przebieg truckiem po Europie/

Ludzie tacy jak ja nie znają źródeł, układów, animozji pomiędzy festiwalami ani całej otoczki - chcą się bawić.
Ale bawić celowanie - skoro chciało mi się kiedyś jechać na jeden koncert do Leska kilkaset km, to przyjadę i w inne miejsce, które będzie mi odpowiadało, tak samo jak chciało mi się jechać do Berlina na koncert jednego z countrowców.

Reasumując - oba festiwale na trwałe wpisały się w kalendarz countrowych wydarzeń, oba mają swoich fanów. I mam nadzieję, że oba będą się nadal rozwijać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KaraY
Pionier



Dołączył: 12 Maj 2010
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wolsztyn

PostWysłany: Śro 11:30, 13 Sie 2014    Temat postu:

Oldboy named Sue napisał:
[quote="
Nie chcialem, jak sadza patrioci Wolsztyna, "zabrac " im ich dume wiec zapewne nie zasluzylem na okrzyki " BZDURA" pisane z duzej litery...


Wybacz moją frustrację -także nie miałem zamiaru cię urazić.
Jednak jak kolejny raz czytam że festiwal i nazwa powstały jako protest czy przeciwwaga, to już brak mi sił do tłumaczenia.
Festiwal powstał bo uważaliśmy że i miejsce i klimat są odpowiednie, nazwa nawiązuje do czystego ekologicznie Miasta.
analogia
Czyste Miasto-Czyste Country-ot cała geneza
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Oldboy named Sue
Poszukiwacz złota



Dołączył: 09 Sie 2013
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: warszawka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:37, 13 Sie 2014    Temat postu:

[quote="KaraY"]
Oldboy named Sue napisał:
[quote="
Festiwal powstał bo uważaliśmy że i miejsce i klimat są odpowiednie, nazwa nawiązuje do czystego ekologicznie Miasta.
analogia
Czyste Miasto-Czyste Country-ot cała geneza


Dzieki za komentarz i wyjasnienie - choc z kregow Lonstara uslyszalem kiedys wyjasnienie takie jakie w moim oryginalnym wpisie - i przyznam, ze w okresie szczytowego "polsatyzmu" takie wyjasnienie bylo akceptowalne....

A Starej Babie serdecznie dziekuje za wpis - spokojny, stonowany i pozbawiony tej pryncypialnosci ktora przeszkadza w wymianie zdan.
Szkoda ze nie wprowadzasz ognistej wody ( może wino ?) - chetnie pogadalbym przy przyslowiowym kieliszku na kolejnym Mrągowie ( i ile Stradivarius doprowadzi do jego realizacji - czego mu serdecznie życzę! ) Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
StaraBaba
Pionier



Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:00, 13 Sie 2014    Temat postu:

KaraY - tylko zbudowanie "pomysłu na nazwę" a jego interpretacja przez ludzi często się kompletnie nie zgadzają.

Kiedyś ktoś wymyślił piwo 10,5 - cała strategia oparta o piwo dla Yapiszonów, a kto pił ?? - studenci - kompletna porażka strategii (chociaż sukces był)

tak samo z Czyste Country - dla mnie kompletnie nie kojarzy się z czystością Wolsztyna czy regionu - słowo czyste = TYLKO Country a nie Budka Suflera czy inna Irena Santor

Interpretacja po prostu jest inna od Waszej zamierzonej - bo skoro P. Lonstar wychodzi na scenę w Mrągowie w koszulce Czyste Country (kilka lat temu) mówiąc, że się cieszy i że country jest tylko jedno i "z odrobiną nieśmiałości" pokazuje na swoją koszulkę, to raczej nie chodzi mu o czystość trunków, czystość dziewic w Wolsztynie czy czystą wodę w jeziorze…

Ja nie wnikając w przepychanki i układy oraz animozje ani nie znając historii festiwali - od razu zinterpretowałam - że Czyste = TYLKO Country w Wolsztynie… bez komercji
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:31, 13 Sie 2014    Temat postu:

[quote="Oldboy named Sue"]
Stasek napisał:


p.s. mam nadzieje ze zwrot Staska o tych zlych jajoglowych tym razem mnie nie dotyczy.....


Ja też mam taką nadzieję Smile

Sądzę też, że powstanie "Czystego Country" pierwotnie było odpowiedzią na brak takiego w Mrągowie, jak i na bardziej czyste powietrze i wodę w Wolsztynie Very Happy .
"Bo kto raz spróbował jak smakuje w Czosie woda, na pewno nie wróciłby za rok" - czy jakoś tak, śpiewa pewien folkowy bard Rotfl
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mayster
Wielebny



Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 1859
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z lasu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:22, 13 Sie 2014    Temat postu:

Wtrącę i ja swoje trzy grosze. Właściwie z rzadka się ostatnio odzywam, ale sorry – taki mamy klimat. A podsumowania zjawisk klimatycznych może dokonam na początku przyszłego roku.

Chronologicznie zacznę od Mrągowa. Warto jednak zaznaczyć że mam w tej sprawie mieszane odczucia: z jednej strony nie odpowiada mi polityka realizowana przez Organizatorów, - z drugiej jestem w jakimś stopniu ją zrozumieć (ale nie zaakceptować). Jednak w moim odczucie w tym roku popełniono ogromne błędy organizacyjne. I bynajmniej nie chodzi tu o zaproszenie w/w zespołów, ale:
- żonglerka na przestrzeni lat dniami countrowymi i pozostałymi. Różnie to się układało w ostatnich latach, ale np. w roku 2013 countrowy był piątek i sobota. Znam ludzi którzy kierując się tymi przesłankami i w tym roku w „ciemno” kupowali i w tym roku bilety tylko na piątek i sobotę.
- bardzo późne opublikowanie programu (o tym już chyba było) oraz zmiany w stosunku do juz opublikowanych informacji (m.in. krążą plotki że zabrakło kasy na występ awizowanego czeskiego Dropsa)
Może to i trywialnie zabrzmi, ale jak sądzę, może to mieć wpływ w przyszłym roku na sprzedaż biletów w Internecie.

Wolsztyn z kolei zaczął swoją przygodę z bardzo wysokiego poziomu. Wręcz niebotycznego. Dlatego tegoroczny zestaw wykonawców może wyglądać na lekką zadyszkę, pomimo tego że wystąpiła niemal cała krajowa czołówka.
Co do Staskowych jajogłowych, jeżeli do nich zaliczają się również ludzie bawiący się pod sceną „kapiszonowcami” i mający za nic apele Roberta Rybczyńskiego to …. .. <autocenzura>

I może warto niektórym zastanowić się nad zmianą motta z „Keep it country” na iihhhhhaaaaa

A odnośnie porównywania zestawu wykonawców to warto zwrócić uwagę na tegoroczny Wiślaczek. Może ktoś się skusi …
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2658
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:10, 13 Sie 2014    Temat postu:

Z chęcią do Wisły bym pojechał, ale finansowo nie wytrzymam... Sorry, taki mamy klimat Wink
A do Staskowych jajogłowych się chyba zaliczam, bo nadal twierdzę, że aby słuchać country i kochać tą muzykę, kapelusz i kowbojki (że pominę resztę gadżetów), są zbędne. Rotfl
Potrzebne za to gdy chce się swoją przynależność zamanifestować...
Ale iluż jest przebieranych "manifestantów" nie mających o muzyce country pojęcia?
Stawiam dukaty przeciw orzechom, że jakieś 80%... Naprawdę niewielu spotykam takich z którymi można o country pogadać bez sprowadzania wymiany zdań do: "Ala super śpiewa...", "Lonstar ma fajne kawałki", "Szwed to miły facet i jak fajnie opowiada...", "Ej ty, gdzie kupiłeś taki kapelusz...?", "A moja kurtka ma więcej frędzli...!", "Co to za ustrojstwo i jak na tym się gra?" (patrząc na steela), itd... Cytatów może być więcej. Ale na nich kończy się WIEDZA o country, o tym CZYM ta muzyka jest i KTO ją obecnie gra... Z tymi nieprzebranymi, lecz ubranymi ze smakiem, jakoś można pogadać. Świadomość i wiedza chyba koresponduje z ubiorem...
Stasek, który nieustannie manifestuje swoją countrowość z ubiorem nie przegina, za to jest stylowy, jest też inteligentny i posiada niezłą wiedzę, więc chyba zrozumie o co mi chodzi...

Pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5695
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 4:15, 14 Sie 2014    Temat postu:

Zgadzam się ! Zadziwiająco wiele osób wyglądających ( w kwestii ubioru ) stokrotnie bardziej kowbojsko od samych oryginalnych kowbojów, niestety ale nie ma choćby bladego pojęcia o muzyce.
Owszem "naszych" znają, bo bywając na imprezach siłą rzeczy można poznać repertuar, ale przytoczę pewną sytuację rodem z tegorocznego festiwalu w Wolsztynie.
Otóż jak to lubię robić, poszedłem z aparatem "w tłum" i robiłem zdjęcia przypadkowym osobom. Jedna z osób ubranych naprawdę mega kowbojsko zapytała o zdjęcia - gdzie będzie można zobaczyć itd. Na koniec rozmowy ów rasowy kowboj spytał - a czy będzie grał LonGstar......... garście mi opadły Sad

Na szczęście humor poprawił mi nasz forumowicz Kowboj Łukasz. Nie tylko poprawił mi humor ale też przywrócił trochę wiarę w ludzi. ( Co ciekawe, Kowboja Łukasza jeszcze nigdy nie widziałem ubranego po kowbojsku. Jedynym akcentem była nasza forumowa koszulka, ale wyglądał jak zwykły przeciętny człowiek bez coltów, karabinów, itd. Ale do sedna.
Była sobota i po koncercie spotkaliśmy się z Łukaszem przed naszymi domkami. Pogadaliśmy sobie co nam się podobało, co mniej, co było ciekawe, a co porywające i w pewnym momencie Łukasz przyniósł siatkę, z której wyciągnął swoje najświeższe zakupy płytowe.
Wyjmował i wyjmował i końca nie było widać Smile Naliczyliśmy 20 sztuk, w tym trochę naszych i sporo płyt zagranicznych gości festiwalowych.
To był piękny widok, ale jeszcze bardziej podobało mi się najszczersze na świecie zadowolenie Łukasza. Minę miał, jakby znalazł 20 sztabek złota. Jakby te 20 płyt to był największy i niesamowicie drogocenny skarb.
I to jest prawda - to jest prawdziwy skarb, dla każdego fana. Nie kapelusz, nie pistolecik, nie frędzle przy kamizelce. Cóż znaczą te wszystkie kowbojskie gadżety, jak nie masz czego słuchać i nawet nie wiesz co kupić by mieć czego słuchać.

Nawet nie pytałem ile płyt kupili najbardziej kowbojscy ze wszystkich kowbojów, ale podejrzewam, że nawet jeśli jakieś kupowali to kupowali te na których na okładce był jakiś kowboj w kapeluszu - bo to na 90% będzie country.
Tak się składa, że tysiące płyt pierwszorzędnego country wcale nie ma na okładce gościa w kapeluszu - czyli dla naszych kowbojów pozostaną ona na zawsze nieodgadnione......
To w sumie przykre, ale jakże prawdziwe.

A weźmy takiego Maystra - ja go jeszcze w kapeluszu nie widziałem, że już o pistolecikach nawet nie wspomnę, za to pogadać o muzyce i wymieniać się poglądami i spostrzeżeniami możemy naprawdę dłuuuuugo.

Reasumując:
Atrybuty kowbojskie zatem jak najbardziej, ale miejcie kochani kowboje choć minimalną wiedzę i obeznanie w gatunku, bo jak potem Was o coś spytają to będzie wstyd Smile Równie dobrze można się przebrać powiedzmy za ratownika wodnego ale nie umieć pływać, czy też przywdziać biały lekarski fartuch i z medycyny wiedzieć tyle że PERSEN jest po to żeby się nie denerwować, a STOPERAN żeby się nie zesrać Smile
Tym miłym akcentem zakończę swoją wypowiedź i traktujcie ją proszę jako moje prywatne spojrzenie na "wystrzałowych kowbojów" Smile

P.S. A Dakotę jak dorwę to chyba uduszę bo przez jego strzał prawie upuściłem aparat i ze strachu biegłem zarówno po Persen jak i po Stoperan Smile Smile Smile


Ostatnio zmieniony przez Cowboykash dnia Czw 4:15, 14 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Imprezy różne ( okolicznościowe, masowe itp. ) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 5 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island