Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Stres przed występem

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Plociuchowo
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:36, 23 Paź 2010    Temat postu: Stres przed występem

Kochani! Nie wiem ilu z Was miało szansę występować (w jakiejkolwiek roli) przed szerszym gronem osób. Ja, pomimo że jestem nauczycielem i codziennie jestem aktorem na scenie szkolnej (co kocham i eksploatuję do granic możliwości), to jednak jak przyjdzie czas stanąć z gitarą i zaśpiewać, robi się taka 'gula' w gardle i nagle wszystko się zapomina.

Ostatnio podczas akademii z okazji Święta Edukacji Narodowej (a nie Dnia Nauczyciela, jak to się zwykło przezywać), wykonywałem trzy piosenki własnej produkcji w warstwie tekstowej, bo muzycznie skorzystałem z klasyków Smile. I z każdą następną było łatwiej. Kurna, jak w życiu...

A tak przy okazji - oto moje przemyślenia nauczycielskie z okazji 14 października Smile.

"Dzień dobry szkoło" - na melodię "City of New Orleans".

Nieprzytomny wstaję 5:10, stawia mnie na nogi kawy łyk.
Stos klasówek wczoraj do północy - sam juz nie wiem, jak się pisze "krzyk".
Rzucam okiem na blat stołu, chociaż widzieć nie chcę, nie..
Stos zeszytów wlepia we mnie wstrętny ślip.
Wzdycham, siadam więc - choć grafologa pilnie chcę,
to z przyjemnością wstawiam 'piatki' w 'szóstej' B.

Dzień dobry szkoło, jak się masz?
Wszak żeś od pradziejów ze mną za pan brat!
Ja tu przyjdę, ty tu zawsze będziesz stała...
W końcu szkołą w życie wkracza cały świat!


Ósma zero, pierwsza lekcja leci; zaraz dyżur - znów się łosiów tłucze dwóch!
Mały Tobiasz cicho w kącie chlipie bo usłyszał, że ma w nosie pełno much...
druga, trzecia, czwarta lekcja, piąta, szósta, siódma trwa,
Juz półżywy w dziennik błędny wlepiam wzrok...
Lecz pomimo wyczerpania w duchu kontent jestem, bo
dziś na lekcji każdy uczeń zabrał głos!

O szesnastej rada się zaczyna - dzisiaj krótko, JuHu! Dziś obejrzę film !
Już pod koniec ze zdziweniem zauważam, że z otwartym okiem też się dobrze śpi..
A tu jeszcze w domu pies chce wyjść, dzieciakowi z matmy pomóc trza,
no i z żoną też zamienić parę słów...
I tak życie toczy się od lat, wokół szkoły kręci się ten świat
jutro weekend - pa! dzienniku, bywaj zdrów!

Dobranoc szkoło, śpij dobrze!
Wszak żeś od pradziejów ze mną za pan brat!
Ja tu przyjdę, ty tu zawsze będziesz stała...
W końcu szkołą w życie wkracza cały świat!


PS - Tobiasz od tej chwili jest gwiazdą w szkole Smile

Druga piosenka - do melodii "Crash Here Tonight" Toby Keith'a

Przed chwilą dziennik odłożyłem
po siedmiu lekcjach pełnych pięknych chwil.
Cztery sprawdziany, dwa dyktanda -
yo nic, że drapie w gardło kredy pył.
Już miałem się ewakuować
na parking, gdzie stęsknione auto śpi,
gdy nagle w głowie myśl błysnęła:
kochanie proszę, wybacz mi!

Dzisiaj po pracy nie licz, że
całuska pośle Ci twój miś.
Na obiad pysznych kotlecików
z surówką nie skosztuję dziś.
Kochanie, proszę nastaw się,
że nie utuli cię dziś czuły gest.
Samotnie film obejrzysz znów,
bo o szesnastej rada jest

Z kumplami piwa pić nie będę
i innej nie mam, chociaż też
obcował będę dzisiaj z ciałem -
pedagogicznym, lecz to wiesz...


I trzecia - na melodię "Thank God for te Radio" Alana Jacksona TO JUŻ PROFANACJA BYŁA Sad

Nauczyciel miewa stresy, bywa, że problemów w bród...
Lejąc olej w puste głowy, wciąż nadzieję ma na cud...

Jest dzień, kiedy znika stres... zmartwień jakby mniej.
Świat piękniejszy jest i żyć się chce...
W ten dzień człek raduje się i od nowa chce...
Raz na jakiś czas odświętny dzień wypłaty jest... Wink


Prawdą jest, że kwota nie powala...
Prawdą jest, że proste to jak drut!
Prawdą jest, że to miły dodatek
do tych wdzięcznyc słów "Dziękuję za Wasz trud"!

Jest dzień, kiedy znika stres... zmartwień jakby mniej.
Świat piękniejszy jest i znika stres...
W ten dzień człek raduje się i od nowa chce...
Raz na jakiś czas odświętny dzień wypłaty jest... Wink


I tak to szło... Pedagogom się podobało. dzieciaki nie zrozumiały do końca. Jeszcze. Ale niech zrozumieją jak najpóźniej Smile

A jak u Was z publicznymi występami? Macie mientkie nogi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pablo
Ranczer



Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:59, 24 Paź 2010    Temat postu:

Ja ostatni raz występowałem publicznie w szkole podstawowej, będąc uczniem... hehe trochę dawno, ale nie pamięam czy miałem tremę Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5699
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:19, 24 Paź 2010    Temat postu:

Ja miałem podobne stresy podczas występu na jakimś uroczystym apelu w szkole, razem z moją córką. Moja córcia śpiewała z jeszcze jedną koleżanką, a ja grałem na gitarze. Uczucie okropne dla człowieka niezwyczajnego. Jakoś mi tak ręce latały i drżały, i miałem wrażenie że nad każdym akordem muszę się zastanawiać, choć grałem te piosenki już setki razy i robiłem to wręcz automatycznie, a tu wydawało mi się że gram je pierwszy raz.
Stresior mnie pożarł i byłem przekonany że coś wypadło nie tak...potem obejrzałem zapis video i wiem że wszystko było O.K. więc kamień spadł mi z serca.
Ale taka trema, to okropne uczucie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:37, 24 Paź 2010    Temat postu:

Witajcie,
Ja na dożynkach w Dąbrówce, prowadziłem narrację do przedstawienia "Historia tańców z Dzikiego Zachodu".
Wyglądało to tak: teraz przechodzimy do przedstawienia i zaczynamy od... w tym miejscu pomroczność jasna mnie dosięgnęła i jeszcze nie odrywając mikrofonu od ust rzuciłem - O Boże!!! i nic pustka we łbie. Teraz robię ściągawki.
Pozdrawiam,
Stasek Zawstydzony
Powrót do góry
Zobacz profil autora
everyday300
Stajenny



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon 11:40, 25 Paź 2010    Temat postu:

Ja publicznie mogłam pokazać swoje zdolności ostatnimi czasy tylko na uczelni przed moją grupą przedstawiając referaty. Ale bardzo lubię to robić. A potem najciekawsze: dyskusja z wykładowcą na prezentowany temat:-)))

a co do tekstów wyżej przedstawionych - bardzo mi się podobają, ale na żywo na pewno o niebo lepszy efekt:-)) Pozdrawiam:-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 12:13, 08 Sty 2011    Temat postu:

Najlepszą metodą (bynajmniej moim zdaniem) na stres dla osób ,które nie dają sobie rady jest wyobraźnia ,a mianowicie : stajemy przed publicznością - NIE BÓJMY SIĘ JEJ! Wyobraźmy sobie ją w zwyczajnej sytuacji życiowej , np . siedzenie w toalecie (to jest chyba najlepsze). Pamiętajmy ! Publiczność to nikt inny tylko zwykli ludzie !
- Rozmowa o pracę działa podobnie z tym, że trzeba zachować powagę sytuacji i nie dać się porwać wyobraźni ... Very Happy w innych przypadkach też się sprawdza Smile
pozdrawiam
Powrót do góry
DorotaKrawczyk
Stajenny



Dołączył: 29 Lip 2010
Posty: 147
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Chełmno
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 1:22, 23 Kwi 2011    Temat postu:

Wyobraziłam sobie siebie w przyszłości i mojego potencjalnego pracodawcę, przed którym siadam i wyobrażam sobie, że on jest na toalecie.

U mnie, by się nie sprawdziłooo.. umarłabym ze śmiechu Rotfl
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cash Fan
Stajenny



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Hamm
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:11, 13 Lip 2011    Temat postu:

Ja w zeszły piątek występowałem z klasą grając dla 10tej klasy która odchodziła już ze szkoły, zagraliśmy tam 2 utwory "I am sailing" Roda Stewart'a i "Spinner" niemieckiego zespołu Revolverheld.

Trema jak nie wiem ale tylko przez chwilę, bo mieliśmy wejść przez drzwi i od razu na scenę się wchodzi(hah kulisz Very Happy) no i nikt nie chciał wejść, i sobie pomyślałem "Mam to gdzieś , idę pierwszy" i automatycznie y uśmiechem wyszedłem na scenę jak taki cwaniak (Elvis albo Johnny) na luzie biore gitarkę już są oklaski (u mnie ciarki Very Happy),
I jakoś poszło. Na drugiej piosence grałem także takie małe solo 15 dźwięków że aż się spociłem :F i na sam koniec mi piórko z ręki wzleciało to paluchem dograłem.

Później jakby było mało, gadałem z moim nauczycielem z muzyki i do klasy wchodzi facet (ubrany akby w US Army służył) garniturek i mnie chwali jak nie wiem, potem napąknął czy nie chciałbym grać za kase (Oh GOD !). Fajnie było tak się czułem (czółem ?) jakbym był jakimś countrowcem i stoję tam sam (bo mnie moja klasa wogóle nie interesowała) i sobie pomyślałem że to jest to co chcę robić (oprucz bzcia pilotem samolotu, bo to mnie też strasznie pociąga Very Happy).

Heh, długi trochę tekst, ale historia lepsza niż Szekspir Smile

Pozdrawiam wszystkich Tremowców Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:42, 13 Lip 2011    Temat postu:

Piękna historia.

Az się prosi, żebyś piosenkę o tym napisał. Będzie z serca i na faktach, a takie są najszczersze Smile

A nie: hej kochanie, chodźmy w siano, będzie fajnie, na na na... (chociaż pewnie też na faktach... ale niekoniecznie z pompującej części ciała... chociaż też pompuje... dobra, zakręciłem się Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cash Fan
Stajenny



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Hamm
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:05, 13 Lip 2011    Temat postu:

No spróbuję coś nagrać Very Happy bo ostatnio tak mnie gitarka podnieca ....
Muszę tylko wzmacniacz do mikrofonu jakoś dokupić i poznacie Cash Fan'a z innej strony Very Happy

Napisałem dzisiaj y 3 małe karteczki, taki gospel po anglikańsku Smile

aaa. i żeby nie zakładać tematu nowego to pytam się co znaczy słowo " Hammer down, Hammer going down," że hammer to wiem - młot'ek ale to oni jakoś inaczej pojmują nie ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:55, 14 Lip 2011    Temat postu:

'hammer down' ma kilka znaczeń.
1. w języku truckerów to 'przyspieszanie', albo wariacka jazda.
2. w barach - zawołanie - do dna - i wszyscy muszą wypić to, co maja w szkłach (jak bottoms up(
3. często w armii - wykonanie czegoś z największą siłą, precyzją i wydajnością, jak np. atak na cel
4. ważne dla nas Wink - slangowe wyrażenie na 'skuć się', czyli nawalić, czyli nałykać...

Sam zdecyduj, które z tych znaczeń pasuje. Nie podałeś kontekstu, więc ciężko ocenić.

PZDR
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cash Fan
Stajenny



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Hamm
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:10, 14 Lip 2011    Temat postu:

The sun's going down on me, thoughts of her keep hauntin' me
Desperation's takin hold
My hands are on the stearin wheel but my heart's back in Louisville
At the far end of a thousand miles of road

My mind's grindin like a steel gear baby, I've got to cover some ground
She'd know how hard and fast I'm fallin for her
If she could just hear the sound, of the hammer goin' down.
____________________

:)offtop
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:23, 14 Lip 2011    Temat postu:

No to na moje to chodzi o szybką jazdę do ukochanej...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
HonkyTonkVille
Ranczer



Dołączył: 02 Cze 2010
Posty: 1257
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:25, 21 Sie 2011    Temat postu:

A ja miewam innego rodzaju stres, przed zawodami.

A widzę to po obserwacji tętna. Staję na starcie do czasówki i już mam jakieś dziwnie podwyższone tętno, o dziesięć uderzeń, czasem 20 ale jednak. Po starcie ledwo ruszę jadę z kilometr i zaraz mi wskakuje 170, a chwilę potem robi się182.
A na treningu zaginam się czasem ile wlezie przez kilkanaście minut i z trudem osiągam 180 a jak już wejdę na powyżej 185, to ciężko mi to utrzymać dłużej niż 5 minut, wydaje mi się że płuca mi chce rozerwać.
A na zawodach - ostatnio przez dobre półgodziny nie schodziło mi poniżej 192 i nawet nie czułem się specjalnie wycieńczony...
Adrenalina.

Nie znalazłem leku na ten stres dotychczas.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:18, 24 Sie 2011    Temat postu:

Ale to pozytywny stres Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Plociuchowo Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island