Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Jakie jest Wasze zdanie?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:54, 09 Paź 2011    Temat postu: Jakie jest Wasze zdanie?

Podyskutujmy...
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez teachair dnia Nie 1:55, 09 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mayster
Wielebny



Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 1859
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z lasu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:41, 09 Paź 2011    Temat postu:

Nie powiem abym był szczególnie zaskoczony informacjami które starałeś się przekazać. Chyba większości się domyślałem.
Nie rozumiem tylko jednego - dlaczego mamy ich nie naciskać o wydawanie nowych albumów? Dla mnie artysta bez wizji rozwoju (a takim czymś są nowe płyty) staje się tylko chałturnikiem.
Wszystko jest w dużym stopniu pokłosiem trafnych wyborów inwestycyjnych w swój rozwój. Podam Ci dobrze znany nam przykład, nasz kolega zainwestował w dwie dobre lampy błyskowe (z dodatkowymi drobiazgami), w tej chwili jego zdjęcia ozdabiają album Doroty Smile A płyty do takich inwestycji zaliczam.

A że dyplomatą nie jestem to raczej "Panów Redaktorów" nie przekonam Smile

PS. Nawiasem mówiąc nie potrafię powiedzieć ile ja zainwestowałem w swoje nazwisko. I inwestuję nadal ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:51, 11 Paź 2011    Temat postu:

Cytat:
Ilość fanów na koncertach wcale nie przekłada się na ilość sprzedanych płyt.

Z tymi fanami to przegięcie. Głównie są to piknikowi bywalcy, którym jeno trza skocznej i chwytliwej muzy (jeśli grasz inaczej, to zapomnij o propozycjach zatrudnienia na pikniki - sama sława nie starcza), a tylko tam widuję countrowe kapele.

Cytat:
Wszyscy Artyści zgodnie twierdzą, że jedynym pewnym miejscem na sprzedaż płyt jest koncert – przy założeniu, że tych koncertów w ciągu roku jest sporo. Część wykonawców promuje swoje CD w Internecie – chociażby na swoich stronach. Niektórzy informują liczną rzeszę znajomych pocztą e-mail czy ‘pantoflową’, jeszcze inni korzystają z gościnności portali jak Muzyka Country czy forów dyskusyjnych.

Doszliśmy do sedna sprawy. Zwyczajnie należy wyjść poza tradycyjne, często bezbarwne country.

Cytat:
Biorąc pod uwagę poprzednie dwie odsłony tego artykułu, tylko wspólnie uda się przezwyciężyć marazm i popchnąć ten nasz countrowy wózek do przodu. Bez uprzedzeń, bez niepotrzebnych komentarzy, za to z otwartością i miłością godną prawdziwego wyznawcy Country. Czego Wam i sobie życzę.

Pozostajemy w temacie. pozostajemy w temacie poruszonym przeze mnie w "Brudne Country".
Chów wsobny nie sprzyja wyjściu poza ramy wzajemnej adoracji i kupowania płyt przez zaprzyjaźnionych wykonawców (taka, sui generis, piramida finansowa; łańcuszek szczęścia).

Cytat:
Podziwiam Waszą odwagę i determinację, drodzy Artyści.

Nie jest to tylko odwaga, ni determinacja, a też zwyczajna miłość do muzyki i chęć jej szerzenia. Nawet głównie miłość do country.
Tu wykonawcy country są niczym pierwsi osadnicy z "Mayflower".
Z takiej miłości nie da się żyć, o czym wiedzą też artyści zza Wielkiej Wody (a co dopiero w Polsce!) i dlatego oni też kolaborują. Pochłaniają inne nuty i dźwięki i wychodzą na tym dobrze, nawet znakomicie.
Kiedyś wiedliśmy prym w przyswajaniu nowinek i pożytkowaniu ich na swą modłę, czego nam zazdrościły inne nacje.
Dziś naszą specjalnością jest kopiowanie bez użycia mózgu i trzymanie się tego, jak boskich wytycznych.
No, bo, jakże może brzmieć country, gdy nie jest mainstreamowe?
Przecież to nie będzie country!
Oczywiście...
W lwiej większości polscy wykonawcy zatrzymali się na poziomie pikniku country z roku 1986-go. Lat poprzednich i nieco późniejszych.
Nie poszli dalej.
Wspomniane lata były dla polskiego country czasem El Dorado.
I nikt z tychże nie zauważył nawet, że mit został obalony.
Kraina Złota nie istnieje.
Słuchacze dostrzegli zmiany. Słuchacze tego oczekiwali, a kiedy to się nie ziściło - odeszli. Zostali tylko zatwardziali i żłopacze piwa na piknikach.
Żeby przywrócić utraconych, nawrócić niewierzących trzeba być, jak Jezuici w RON w czasach kontrreformacji.
Trzeba łączyć gatunki, przyswajać inne wyznania, być otwartym na zmiany i oferować wszystkim coś ciekawego, należy zrezygnować z religii dla wybranych, z kaznodziejstwa.
Kto tego nie zrozumie, ten jest skazany na nagrywanie płyt dla ziomali, dla grupki wyznawców i na pięć koncertów rocznie.
Tu leży największy problem polskiego country.
Gonić nam dziś trza Amerykę, bo oni zrozumieli, to, o czym napisałem powyżej.
Gonić nam trza normalność. Niestety.
Muzyka jest oceanem, nie bajorkiem - i jeżeli polscy wykonawcy tego nie pojmą, nie wypłyną na te wielkie wody, a ugrzęzną na mieliźnie bajorka, na którego brzegach wodę piją znajome kaczki, gęsi i włóczące się psy.
Żeby dawać, trzeba brać od innych, bogatszych.
Brać nie tylko, to co się podoba, a to, co naprawdę zamienia kamień w złoto.
Chwilowo tyle (myślę, że i tak dla znakomitej większości to, aż zanadto).
Kłaniam i oczekuję konkretnego fermentu, bo temat gorący!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:22, 11 Paź 2011    Temat postu:

Mayster napisał:
Dla mnie artysta bez wizji rozwoju (a takim czymś są nowe płyty) staje się tylko chałturnikiem.

Nie znam, pośród tych, co znam, countrowców takiego, który nie ma chęci rozwoju; jeno złą obierać może drogę.
Chałturników by się jednak paru znalazło...
Ale jest to konsekwencją powziętych działań, wybranych dróg.

Mayster napisał:
Wszystko jest w dużym stopniu pokłosiem trafnych wyborów inwestycyjnych w swój rozwój.

O czym wyżej, ale poniżej... sam sobie przeczysz.

Mayster napisał:
Podam Ci dobrze znany nam przykład, nasz kolega zainwestował w dwie dobre lampy błyskowe (z dodatkowymi drobiazgami), w tej chwili jego zdjęcia ozdabiają album Doroty Smile A płyty do takich inwestycji zaliczam.

Płyta jest inwestycją, a jak każda inwestycja, powinna być robiona z głową, uwzględniająca następne kroki, winna być sygnałem dla słuchaczy, w jakim kierunku idę i jaka będzie ma następna "inwestycja", powinna być drogowskazem, po którym można się spodziewać "czegoś", czego nie będę się wstydzić, czyli zapowiadać rozwój i odkrywanie nowych lądów. Płyta nagrana tak, dla nagrania jest bez sensu, płyta, która powiela poprzednie wzorce nie ma prawa bytu i nasz rynek doskonale to weryfikuje... Jak widać.
Mało kto rozumie ten mechanizm w polskim country.
A nazwać inwestycją kupienie dwóch lamp i zaistnienie na okładce pewnej płyty to dość trafne, tyle, że w myśl zasad ekonomii niezbyt przekonujące, zważywszy trendy w muzyce.
Panie Mayster - nie życz mi takich trafionych inwestycji, proszę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:53, 11 Paź 2011    Temat postu:

Tak na marginesie Sarmato, czy wolno jeszcze słuchać i tworzyć tradycyjne country?!?!?
Czy koniecznie trzeba je "skundlić" z innymi gatunkami, żeby było trendy???
Może niech każdy wybiera i tworzy to co lubi.
Pozdrawiam,
Stasek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:10, 11 Paź 2011    Temat postu:

Stasek napisał:
Tak na marginesie

Dokładnie! Na marginesie! Czyli, jak do tej pory! Na marginesie...
Stasek napisał:
Czy koniecznie trzeba je "skundlić" z innymi gatunkami, żeby było trendy???
Może niech każdy wybiera i tworzy to co lubi.

Nie o skundlenie tu idzie, a o zeszlachcenie rasy, czego nie boją się wykonawcy z Juesej. Czasem trzeba zwyczajnie świeżej krwi, by pudel nie gubił sierści.
Panie Stasku, tu idzie o otwartość i łykanie powietrza.
Jeśli komu odpowiada sytuacja, jaka jest, niechaj się nie "skundla", ale tedy będzie jeno miskę swą lizał, aż... zdechnie. Przepraszam.
Mamy świat, jaki mamy, mamy muzę, jaką mamy.
A przecie naszym marzeniem jest, by o naszych "pieskach" dowiedział się Świat... Czyż nie? Jeśli nie, to mamy rozbieżne cele.
A to już Pana stawia na pozycjach bardziej konserwatywnych niż pozycje PiS-u...
Oni też mówią o skundlaniu...
Też pozdrawiam i o mniejszą krótkowzroczność apeluję.
Sarmata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:30, 11 Paź 2011    Temat postu:

Oj oj... Tu nie chodzi, moim zdaniem o ' czystość' Country w polskim wykonaniu. Nie taki był zamysł obytrzech artykułów. Broń Bóg.

Nie chodziło również o to, by deprecjonować starania Artystów w kwestii wydawania płyt - Broń Bóg.

Nie chodzi również o 'bajorka' - bo ja akurat znam parę fajnych bajorek, w których zawsze z tą samą dziką rozkoszą się zanurzam - a są to Alan Jackson (baaardzo w sumie przewidywalny), George Strait, czy Brad Paisley, choć akurat tutaj mówiłbym o jeziorze. Z równą jednakowoż przyjemnością zanurzam swe coraz bardziej obrośnięte tłuszczykiem Przestraszony ciałko w morzach doznań np. niby mainstreamowego Billy Yates'a - ale osobiście uważam, że ostatnia jego płyta "Just Be You" nosi jeżeli nie wyraźne ślady, to znamiona ukłonu w stronę bluegrassu. A już pomysł z remixem "What Goes Around" powinien uciszyć wszelkie głosy anty...

Moje osobiste prywatne zdanie brzmi tak: kocham tradycyjne Country z Appallachów. Kocham Country lat 80/90. Nie wszystko kocham z obecnej ery, ponieważ niektóre łączenia gatunków są chybione, oczywiście moim zdaniem. Uwielbiam na ten przykład eksperyment zatytułowane Hayseed Dixie, gdzie w klimacie bluegrass panowie serwują hard rock. Ale to zrozumieją wyłącznie ci, którzy ten hard rock znają i jednocześnie lubią bluegrass. Ryzykowny eksperyment dla wąskiej rzeszy odbiorców, a jednak chwycił...

Polska rzeczywistość... Och, to temat na osobny monolog, artykuł, audycje, debatę, referendum... Ja do naszych rodzimych Artystów akurat pretensji nie mam co do tego, co robią - bo każdy tworzy to, co mu serce dyktuje. Życie zweryfikuje słuszność takich wyborów. I chociaż znamy się nie od dziś, Drogi Sarmato - to ja zawsze daję szansę człowiekowi/zespołowi/gatunkowi. Mam swoje preferencje, jak dobrze wiesz, ale nie przekreślam tych, których dotąd nie doceniłem. A nuż mnie czymś zaskoczą...? I w drugą stronę - bywa że lubiana przeze mnie postać po prostu nie przypadnie mi do gustu kolejnym albumem... Czyste życie. Czyste Country.

Pozdrawiam Twoją Panią, zawsze niezmiennie i z moją Panią u boku Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:00, 11 Paź 2011    Temat postu:

teachair napisał:
Oj oj... Tu nie chodzi, moim zdaniem o ' czystość' Country w polskim wykonaniu. Nie taki był zamysł obytrzech artykułów. Broń Bóg.

Nie chodziło również o to, by deprecjonować starania Artystów w kwestii wydawania płyt - Broń Bóg.

O tym wiem bez odwoływania się do boga...

teachair napisał:
Nie chodzi również o 'bajorka' - bo ja akurat znam parę fajnych bajorek, w których zawsze z tą samą dziką rozkoszą się zanurzam - a są to Alan Jackson (baaardzo w sumie przewidywalny), George Strait, czy Brad Paisley, choć akurat tutaj mówiłbym o jeziorze. Z równą jednakowoż przyjemnością zanurzam swe coraz bardziej obrośnięte tłuszczykiem Przestraszony ciałko w morzach doznań np. niby mainstreamowego Billy Yates'a - ale osobiście uważam, że ostatnia jego płyta "Just Be You" nosi jeżeli nie wyraźne ślady, to znamiona ukłonu w stronę bluegrassu. A już pomysł z remixem "What Goes Around" powinien uciszyć wszelkie głosy anty...

Też o tym wiem...

teachair napisał:
Moje osobiste prywatne zdanie brzmi tak: kocham tradycyjne Country z Appallachów. Kocham Country lat 80/90. Nie wszystko kocham z obecnej ery, ponieważ niektóre łączenia gatunków są chybione, oczywiście moim zdaniem. Uwielbiam na ten przykład eksperyment zatytułowane Hayseed Dixie, gdzie w klimacie bluegrass panowie serwują hard rock. Ale to zrozumieją wyłącznie ci, którzy ten hard rock znają i jednocześnie lubią bluegrass. Ryzykowny eksperyment dla wąskiej rzeszy odbiorców, a jednak chwycił...

Mnie nie przypadł do gustu, ale był wreszcie czymś ciekawym, ponad tą całą masą bezbarwności.


teachair napisał:
Drogi Sarmato - to ja zawsze daję szansę człowiekowi/zespołowi/gatunkowi. Mam swoje preferencje, jak dobrze wiesz, ale nie przekreślam tych, których dotąd nie doceniłem. A nuż mnie czymś zaskoczą...? I w drugą stronę - bywa że lubiana przeze mnie postać po prostu nie przypadnie mi do gustu kolejnym albumem... Czyste życie. Czyste Country.

Opacznie mnie częściowo pojąłeś, ale co tam, nasze głosy w dyspucie o polskim country to niemal wołanie na puszczy, to wołanie ślepego o poprowadzenie dobrą drogą. Mam wrażenie, że tylko nam obojgu zależy na polskim country, reszta milczy i wężowymi oczyma ocenia.
Jest ktoś, prócz nas, kto podjął ten temat?


Ja też pozdrawiam Twą Panią, miłego ;-D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:36, 11 Paź 2011    Temat postu:

Sarmato jestem konserwatystą, ale lubię niektóre nowe. Tylko pragnę zauważyć, że lepsze bywa wrogiem dobrego. Twoje wpisy sugerują, że tylko eksperymenty, mieszanie, poszukiwanie prowadzi do celu. Czasami prowadzi na manowce. Nic więcej nie chciałem powiedzieć.
Pozdrawiam,
Stasek

P.S.
"Zeszlachciec" przez mezalians nie można, można tylko skundleć, lub stworzyć nową rasę(jakość) .


Ostatnio zmieniony przez Stasek dnia Wto 15:38, 11 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:50, 11 Paź 2011    Temat postu:

Cytat:
O tym wiem bez odwoływania się do boga...


Ależ ja do Boga, nie do boga. Wiesz, Sarmato, obydwóm najwidoczniej nam zależy na tym samym, żeby było dobrze (choć nie wiem, czy to oznacza to samo dla każdego z nas). Mamy też chyba różne metody; ja może czasami wskażę to, co - moim zdaniem - wymaga poprawy, ale staram się podać możliwe rozwiązanie i zawsze widzę nawet najmniejsze pozytywy. Ty podchodzisz do sprawy bardziej zawadiacko i dosadnie. Wieloma metodami można osiągnąć podobny rezultat - jak w nauczaniu. 10 słówek można wkuć drogą tradycyjną, mozolnie ślęcząc nad kartką, ale można również zrobić sobie mapę mentalną czy posiłkować się fiszkami. W obu przypadkach rezultat jest podobny, tylko czy jednakowo skuteczny? Badania dowiodły, że używając różnorodnych technik zapamiętywania nowe słówka pamięta się dwa razy dłużej i dwa razy więcej ich się ma w swoim aktywnym słownictwie. Skąd to porównanie? W zasadzie sam nie wiem, ale lubię dygresje Smile

Sarmato, atakując nic nie zyskasz. Lepiej zaoferować pomoc, jeżeli czujesz się na tyle merytoryczny i - kolokwialnie mówiąc - 'oblatany' w Country. Sam zauważyłeś, że najczęściej Twoje posty są albo ostro krytykowane za bezpardonowość i jednostronność, albo pomijane całkowitym milczeniem. Pamiętam taki napis z jakiejś gazety z czasów poprzednich, który drukowano w każdym jej numerze - "Nie łokciami lecz uśmiechem toruj sobie drogę".

Pozostaję w niezmiennej atencji do Waści osoby,

Teacher
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5699
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:45, 12 Paź 2011    Temat postu:

Ja także dorzucę swoje dwa grosze.

Sarmato drogi - Mayster pisze dość pokrętnie i aby trafić w sedno tego co chciał przekazać to trzeba nieco pogłówkować.
Niestety nie "zajarzyłeś" o co mu chodziło w sprawie lamp - ten fragment wypowiedzi tyczył się jedynie Teachaira i poniekąd mnie i zapewniam Cię że myśmy zrozumieli o co chodziło Maystrowi.
Wtrąciłeś się niepotrzebnie w zdanie które nie było pisane do Ciebie i na siłę dostosowujesz je do swojej wypowiedzi na temat "kundlo-szlachcenia".

Co do sprawy "kundlo-szlachcenia" chciałbym powiedzieć, że ja należę do osób które lubią różne takie połączenia np z folkiem z bluesem itd, natomiast jak gitar rzężąco-pierdzących jest nadmiar to już przestaje mi się to podobać i wręcz mnie denerwuje.
Mimo iż lubię różne takie "połączenia" to jednak bardzo żałowałbym gdyby pozostawiono te klasyczne country samemu sobie tak na zasadzie "do wyginięcia".
Ten rodzaj czyli ten mainstream leży mi najbardziej i takich właśnie utworów poszukuję a widząc jakąś nową płytę to chciałbym aby na niej było wszystko dokładnie w tym klimacie.
Niestety ci z Jueseja właśnie tak hasają po różnych stylach łącząc je ze sobą i jak na dziesięć utworów z serii "kundloszlacheckich" trafi się jeden a maksymalnie dwa ZROBIONE CIEKAWIE to wszystko - reszta to rżnięcie gitar, łomot i ślizganie się po komercyjnym goownie tylko po to by zarabiać kasę i piąć się na badziewne listy przebojów, które aż kipią od drętwych kawałków, z jeszcze bardziej drętwymi tekstami. Ważne żeby małolaty to kupiły bo to właśnie małolactwo nakręca rynek swoim ciągłym poszukiwaniem nowości i tym żeby być na topie.
Nie chcę byś mnie traktował jak czternastoletniego amerykańskiego debila, który zaczepiony przez ankietera na ulicy i poproszony aby powiedzieć alfabet z wielkim trudem i zlany zimnym potem dojeżdża do litery "E", ale jak na niego popatrzysz to ubrany w najbardziej kozackie ciuchy i z obowiązkowym AJSMRODEM na uszach.

Ja mam swój gust wyrobiony i albo coś lubię albo nie więc nie każ mi proszę szukać czegoś nowego........ja chcę zdechnąć przy swojej misce z mainstreamem - będę zdychał razem ze Staskiem Smile
(podejrzewam że tacy do końca sami to nie będziemy)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wojciech130
Poganiacz bydła



Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa-Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:21, 12 Paź 2011    Temat postu:

Ja też zdechnę z wami.
Ale, ale miało być na temat artykułu Theachaira.
Artykuł trafny fakt jest nas mało jeśli chodzi o promowanie naszej ukochanej muzyki
choć ostatnie zdanie lekko przesadzone. Wolałem to określenie 300.
Podnosi moją determinację i morale właśnie w promowaniu Polskiego Country,
i być może jesteśmy jak Ci Spartanie.
Nie mam dziś gotowego lekarstwa na poprawę koniunktury country w naszym kraju, ale nie wydaje mi się aby droga prowadziła w stronę połączeń stylów
o rażąco odmiennym brzmieniu.
Według mnie to poprzez wyjście do ludzi z tą muzyką daje efekty.
Więc organizować imprezy, koncerty, itp.
No tak ale;
czasami ręce opadają jak na koncercie zjawi się garstka starej wiary i to 10%
z tych "TRZYSTU"
Stasek wie to najlepiej.
Niech każdy sam coś zrobi dla promowania naszego stylu na swój sposób,
ale niech robi.
Nie ma innej alternatywy: promocja, reklama, nawet styl ubioru (o czym była już mowa) muszą nas widzieć i rozpoznawać.
Nie jeden raz spotkałem się na ulicy z ludźmi, którzy pytali mnie gdzie można posłuchać muzyki country na żywo.
Wielki szacunek dla wszystkich Artystów, Wykonawców i Propagatorów Muzyki Country w naszym kraju za determinację i wytrwałość.
Jestem nadal optymistą może fanatykiem ale fanatyków nam potrzeba.

Do zobaczenia na Koncercie HTB.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wojciech130
Poganiacz bydła



Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa-Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:26, 12 Paź 2011    Temat postu:

A propos, czystości ras (u psów) to od paru lat jestem hodowcą więc coś wiem jak co się kończy Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:25, 13 Paź 2011    Temat postu:

Oooooo! Jakie fajne reakcje! Widzę, że trafiłem bezbłędnie Rotfl
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sarmata
Stajenny



Dołączył: 09 Sie 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/2
Skąd: Z dołu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:10, 13 Paź 2011    Temat postu:

Stasek napisał:

"Zeszlachciec" przez mezalians nie można, można tylko skundleć, lub stworzyć nową rasę(jakość) .


Nie pisz mi Stasku takich rzeczy, jako historykowi, proszę...
Poza tym cenię Twą gorącokrwistość i poglądy żelazne. Umiesz ich bronić, a w dodatku nie atakujesz persony, a temat. To rzecz unikatowa tutaj.
Z takimi ludźmi, jako Ty, wspaniale się dysputy wiedzie.
Kłaniam z szacunkiem!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island