Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Fundacja Country
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2659
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:50, 07 Paź 2012    Temat postu: Fundacja Country

W innym wątku wywiązała się się dyskusja, zażarta, ale chyba konstruktywna. Nie mniej jednak, proszę kontynuować ją w tym temacie.
A zaczęło się od:
http://www.countrymusic.fora.pl/country-music-polska,13/ranking-imprez-propozycja,3560-30.html#33142.

Resztę przeniosłem do tego wątku.

Pzdr.


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Nie 14:52, 07 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:07, 06 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:53, 07 Paź 2012    Temat postu:

Hubercie, to nie tak. Fundacja nie jest żadną kontynuacją SMC. Powstała z potrzeby istnienia formalnego ciała, w oparciu o które można prowadzić kilka przedsięwzięć. Nie nam zarzucaj lenistwo, bo Fundacja to zaledwie kilka osób, które nie mają nawet zamiaru ciągnąć wozu wypełnionego tymi prawdziwymi leniami. Robimy swoje, dzięki Fundacji nieco zmieniło się w Mrągowie, zaistniało Next Generation, odbyły się dwie Gale, koncerty w Kaniach i kilka jeszcze spraw. Jak na pięć, sześć aktywnych osób to sporo, zwłaszcza, że każdy z nas robi też swoje na countrowej niwie.

Także nie my odpowiadamy za upadek Stowarzyszenia i niechęć do zawiązania nowego. Wielokrotnie pisałem o potrzebie istnienia przynajmniej ogólnopolskiego fan clubu muzyki country, ale też jakoś odzewu i chęci w środowisku nie było. Jednym nic takiego potrzebne nie jest, inni zasłaniają się traumą, jaką wywołało w nich nieszczęsne SMC.

Zachowujesz się, powiedziałbym, nieco dziwnie, bo masz pretensje do tego, co jest, zamiast do tego, czego nie ma. Tytanik zatonął, a ty wybrzydzasz na szalupy. Fakt, że ciasne i niewygodne, i w dodatku wszyscy się w nich nie zmieszczą. Potrzeba czegoś więcej, ale widać wolimy pływać każdy oddzielnie w oceanie w nadziei, że samodzielnie dopłyniemy do jakiegoś brzegu. A jak dopłyniemy, to rozliczymy tych, co ratowali, co się dało.

Pewnie lenie powinny się wziąć do roboty, tylko co mają robić? Może jakieś pomysły?

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2659
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:04, 06 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:54, 07 Paź 2012    Temat postu:

Woźnico, miało być prowokacyjnie... I było.
Że też dyskusje trzeba aż tak wymuszać... Sad Ostatnio mam wrażenie, że jak się nie wsadzi kija w mrowisko, udając, że nie zna się realiów, to nikt nawet nie odpisze...
Woźnica napisał:
Nie nam zarzucaj lenistwo, bo Fundacja to zaledwie kilka osób...

Moim zdaniem właśnie tu leży problem. Sami nie jesteście w stanie więcej zrobić, ale też nie próbujecie aktywizować środowiska do pomocy fundacji, by tych działań było więcej... Fundacje, te działające, jakoś potrafią... i tworzą samonakręcające się maszyny... Im więcej ludzi przyciągają, tym więcej są w stanie ugrać. Nawet jeśli nie do końca im wychodzi, to przynajmniej starają się być widoczne!!!!
Ludzi chętnych do pomocy jest sporo. Muszą tylko widzieć cel. I nie może to być jeden mały projekt, czy pięć, ale DŁUGOTRWAŁA NASTAWIONA NA OKREŚLONY EFEKT STRATEGIA. Wybacz, ale mam wrażenie, że fundacja się zafiksowała na projekcie Next Generation i przyległościach, oraz, raz w roku, Gali Country, a właściwie nie istnieje w świadomości nikogo poza kilkoma osobami zaangażowanymi. Bo o to nie dba! Przykład braku strony internetowej, a nawet profilu na jednym z portali społecznościowych jest nader jaskrawy.
To jak chcecie mieć wsparcie??? Skoro Was nie ma??? Nie dbacie o informację. Chyba, że tak wolicie... Ale w takim razie nie możecie mieć pretensji...
Piszesz "Robimy swoje", to znaczy??? Nikt nic nie wie co robicie... Może siedzicie i popijacie coś dobrego, a może macie tyle roboty, że nie ma kiedy taczek załadować...

I żeby nie było, że się czepiam bezpodstawnie, Możemy tu na forum stworzyć dział, specjalnie dla fundacji, żeby można było chociażby informować o codziennych problemach, działaniach bieżących, czy o istnieniu... Ale nie wymagajcie, by ludzie sami się domyślali czego Wam potrzeba, daleko tak nie zajedziecie...
Czasem wystarczy poprosić.
Możemy pomóc w miarę posiadanych możliwości.
I szczerze wątpię, by ktokolwiek, komu dobro muzyki country leży na wątrobie, odmówił pomocy. Ale trzeba ludzi przekonać. Siedząc cicho tego się nie zrobi.
Parafrazując Twoje Maćku porównanie do Titanica i szalup, czy z tej najmniejszej ale dzielnie wiosłującej pod prąd trzeba podać cumę, by podholować tę większą z nieco podmęczonymi wioślarzami? Czy raczej z tej większej powinno przyjść zaproszenie: "Chodźcie do nas powiosłujemy razem, mamy kilka wolnych miejsc przy wiosłach, może podholujemy kilka innych maluchów"...?

Co do bycia czy niebycia kontynuacją SMC, mamy jednak sprzeczne (to może za duże słowo - "nie do końca spójne", będzie właściwsze) zdania. Ale taka opinia funkcjonuje w tej części środowiska która istnienia fundacji jest świadoma... Może dzięki dostępnym w prosty sposób kanałom powinniście zacząć uświadamiać ludzi, że jest inaczej???


A teraz już proszę wróćmy do tematu. O fundacji możemy pogadać w innym.

Pzdr.


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Sob 23:21, 06 Paź 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 738
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:11, 06 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:54, 07 Paź 2012    Temat postu:

To dosyć nawet zabawne, że trwa dyskusja pomiędzy tymi co dla country coś stałe robią, że nie dość energii i życia wkładają w integrację środowiska, że robią zbyt mało, że lenią się, że pomysłów nie mają etc. Ale dobrze, że są. Dobrze, że coś robią. Może rzeczywiście mało, ale robią. To fakt, że po 1,5 rocznej działalności Fundacji można było spodziewać się więcej. Ale projekt Next Generation, któremu patronuje, ale Konkurs na piosenkę country, który organizuje, ale Gala Country, której patronuje, ale wydawnictwo płytowe, które pojawiło się na tegorocznym Pikniku w Mrągowie - to mało? Może. Nie będę licytował się z Hubertem. Bo czy trzysta z okładem zarejestrowanych uczestników po pięcioletniej działalności forum to dużo ? Jedni powiedzą - to liczba mikroskopijna. A ja powiem - dużo. Czy forum wpływa na integrację środowiska? Jedni powiedzą nie! A ja powiem - tak. Czy administratorzy Forum lenią się spoczywając na laurach, nie wykazując należnej uczestnikom kreatywności, samozadowoleni? Jedni powiedzą - tak! A ja powiem - nie. Bo cenić trzeba to co mamy, każdą aktywność tej garstki zapaleńców, choćby niektórym wydawała się ułomna. Jest jeszcze bardzo duża przestrzeń aktywności do zagospodarowania. Może pojawić się nowa fundacja, nowe forum, nowe wydawnictwo płytowe, nowi organizatorzy imprez. Odczepmy się od tych , którzy już coś robią. Niech inni pójdą w ich ślady, a nawet ich prześcigną w aktywności, kreatywności. Tego życzę nam wszystkim- Maćkowi, Hubertowi, samemu sobie też!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2659
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:43, 06 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:54, 07 Paź 2012    Temat postu:

Stradivarius napisał:
projekt Next Generation, któremu patronuje, ale Konkurs na piosenkę country, który organizuje, ale Gala Country, której patronuje, ale wydawnictwo płytowe, które pojawiło się na tegorocznym Pikniku w Mrągowie...

Stradivariusie, ale dlaczego tych informacji prosty człowiek nie może łatwo i przyjemnie odnaleźć???
Mieliście nawet kiedyś domenę, napisane stało "strona w budowie", czy jakoś tak... Kiepski był murarz, bo się zawaliły nawet te fundamenty.
Nie chodzi mi o to, czy coś robicie, czy siedzicie nad szklaneczką, ale o to, że Was nie ma w podstawowym obecnie źródle informacji, jakim jest internet...
Wpisz sobie "Fundacja country" w Google'a i zobacz czy będziesz miał jakieś wyniki, prowadzące do informacji o Waszej działalności...

Bądźcie... Proszę.

Pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:52, 06 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:55, 07 Paź 2012    Temat postu:

A ja powiem krótko i dosadnie: dopóki w 'środowisku' znajdzie się ktoś, kto jątrzy, obgaduje, deprecjonuje zasługi innych pod niebiosa wychwalając własne, za nic ma konkurencję (aczkolwiek w tak małym grajdole nie ma mowy o konkurencji) - dopóty nie będzie jedności. NIGDY. Stąd moje zniechęcenie i podejrzliwość wobec tego typu innowacji.

Jakieś dwa lata temu napisałem taki tekścik. Jakże nadal aktualny...

W pewnym mieście, w pewnym kraju znanym z dzikich obyczajów,
ktoś ludności spis założył z mocy prawa.
Wyruszyli więc rachmistrze, pogadali z towarzystwem,
zdając sprawę z dobrodziejstwa inwentarza.

Jak to w każdym mieście bywa, społeczeństwa przekrój skrywa
osobliwych fizjonomii galeryję:
ten golony, ten wąsaty, tamta gładka, ten pryszczaty,
a pod każdą skórą inny człek się kryje.

Starszy burmistrz doświadczony przy wydatnym wsparciu żony
rządzi, choć go mierzi ludu ignorancja.
Jest przewodnicząca rady, która twarde ma zasady.
Na jej głos bezterminowa jest gwarancja.

Radni radzą jak kto może - jedni lepiej, inni gorzej.
Zgodnie twierdzą, że uchylić chcą bram nieba.
Czasem jakiś pajac wpadnie, głos zabierze, czas ukradnie,
a bezmyślna tłuszcza wierzy, że tak trzeba.

Młodzi ludzie pełni chęci chcą do rady też się wkręcić,
Lecz bez wiana mogą sobie jeno marzyć!
W popularnych referendach, komu płacić dywidenda
plebs głosuje, choć nie zawsze tak, jak każą…

Raz do roku na dożynkach nad ogniskiem skwierczy świnka.
Kto ją zeżre? Tylko ziomki od królika…
Jeśli dobrze znasz kucharza wnet utoniesz w apanażach.
Brzydka zgaga w świetle fleszy prędko znika…

Wśród szyderców i klakierów istna rewia charakterów,
każden swoje chce narzucić przekonania.
Jedni jątrzą, inni kadzą, ten połechtan, a ten zdradzon -
gwar nie cichnie; byle mieć coś do gadania.

Czasem wpadnie jak meteor świątobliwy przaśny przeor,
ganiąc słowem - wtedy burzy się lud Boży,
Chcąc fetować jubileusz gawiedź zrzuca się w kapelusz -
Chętnie władzy swoją weną dopomoże.

Chociaż nas historia uczy, choć przed szkodą Polak głupi,
cóż nowego niosą nam cyfrowe czasy?
Lud głosuje, lud doradza, lecz iluzoryczna władza
na niewiele zda się bez Carycy kasy.

Autochtoni z jednej frakcji w stanie lekkiej aberracji
w Speakers’ Corner przerzucają argumenty.
Niechaj Was to nie odrzuca, żaden z rajców nie rżnie głupa
chcąc, by naród chodził wiecznie uśmiechnięty.

Tak tu sobie ludek prosty orze swoje cztery wiorsty,
ten na koniu, ten traktorem, jak kto może.
Ongiś znany tu naczelnik łapę trzymał na spółdzielni,
system padł, więc dziś w opiece miej nas, Boże!

Mamy mądrych i wariatki, bywa wujek, ciotki – swatki,
farmer, dziwka, nauczyciel, kaznodzieja.
Wszyscy żyją obok siebie i choć może być jak w niebie,
To na wspólnych działań front złudna nadzieja.

Zapraszamy Was do miasta, żadna tu nie rządzi kasta
i niestety czas posuwa wszystkich równo.
Nim ład nowy chwyci stery, czas, by w końcu, do cholery
Augiasz wziął się i samemu sprzątnął goowno!

Czas przewietrzyć magistraty, czas posadzić świeże kwiaty,
odmalować, przebudować, przemeblować.
By - nie mocząc rąk w nocniku, pozbywając się nawyków
Jednym głosem „Sto lat!” móc zaintonować!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 738
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:10, 07 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:55, 07 Paź 2012    Temat postu:

Hubercie - jesteśmy. Jesteśmy. Ja wolę podejmować inicjatywy i je realizować. Czerpać z tego satysfakcję. Z tego, że po latach przerwy udało się nam reaktywować konkurs na piosenkę i zapewnić mu finansowanie. Wydać płytę z pokłosiem poprzedniego konkursu. Skonstruować ideę Next Generation i zrealizować jej pierwszą odsłonę. Itd. Dla mnie zawsze ważniejsze były efekty działania niż stosowna reklama i umacnianie znaku firmy. Może jestem staroświecki. Może trzeba inaczej? Internet, promocja, marketing, PR ? Pewno też, ale długo, długo po tym pierwszym, ważniejszym dla mnie. Już się niestety nie zmienię. Niech walczą o to młodzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
teachair
Wielebny



Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 1757
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:23, 07 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:55, 07 Paź 2012    Temat postu:

Stradivarius napisał:
Niech walczą o to młodzi.


Tyle, że młodzi bez wsparcia starszych nie wskórają zbyt wiele... Gdyby chociaż Ci Starsi przestali w pewnych sytuacjach przeszkadzać Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 738
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:31, 07 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:55, 07 Paź 2012    Temat postu:

Tomku, ja tylko protestuję przeciwko rozpowszechnionemu schematowi myślenia, że jak nie ma ciebie w internecie to nie istniejesz. A jakże , istniejesz. Gorzej - jeśli jesteś w internecie i nic nie robisz, lub tylko dbasz o pustą reklamę, to istniejesz ? Tu inicjatywę oddałbym młodym, nowoczesnym - niech się realizują. Beze mnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2659
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:52, 07 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:56, 07 Paź 2012    Temat postu:

Ależ Stradivariusie, to nie tak... Realna praca powinna mieć swoje odzwierciedlenie w wirtualnej rzeczywistości... Nie tylko wirtualnej zresztą, a medialnej w ogólności, ale wirtualna daje spore możliwości przy relatywnie niskich kosztach, lub wręcz ich braku niemalże...
Jeśli ktoś się tylko reklamuje a nie pracuje, wcześniej, czy później, skończy jak jeden taki od złota i latania... Zgoda pełna!
Trzeba pracować, ale także trzeba to odpowiednio wyeksponować. Po co?
Napiszę jeszcze raz. By pokazać, że to ma sens, że są efekty, by przyciągnąć do siebie ludzi, by mieć w nich oparcie, by w odpowiedniej chwili wciągnąć ich do działania... itd.
Po to Wam jest potrzebna strona [link widoczny dla zalogowanych] i cała reszta.

Pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:27, 07 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:56, 07 Paź 2012    Temat postu:

Myślę sobie, że chyba rozmijamy się w oczekiwaniach wobec Fundacji. Masz może Hubercie rację, ze Fundacja mogłaby być bardziej widoczna w internecie, ale nie wiem, czy ta widoczność by coś zmieniła.

Projekt Next Generation, który powszechnie był z Fundacją kojarzony, od początku był krytykowany również na tym forum, a znacznie bardziej w różnych zakulisowych dyskusjach. Wyglądało wręcz, że wielu osobom zależy na to, żeby przedsięwzięcie szlag trafił jak najszybciej.

Plebiscytowi i Gali też się dostawało ile wlezie, a frekwencja na tym uroczystym rozdaniu nagród byłą taka, że bardzo poważnie się zastanawiam, czy jest sens sprawę kontynuować, skoro tak wiele osób ma to gdzieś.

Konkurs na piosenkę takoż nie był przyjmowany z entuzjazmem, a przeprowadzenie go było niełatwe od momentu poczęcia po finał, który jednak się odbył na przekór żywiołom.

Tym wszystkim, którzy kojarzą Fundację z SMC mogę tylko powiedzieć, że się mylą. Fundacja nigdy nie zakładała, że w jakikolwiek sposób ma SMC zastąpić. Brak formalnej organizacji utrudniał działanie, więc formalne ciało powołaliśmy i tyle. W dodatku powołaliśmy właśnie fundację a nie stowarzyszenie, żeby nie utonąć w chaosie kolejnego pospolitego ruszenia, które głównie sejmikuje, a jak przychodzi co do czego, to ucieka z pola walki i nie przynosi żadnego pożytku. Rozumiem, że jak nie ma SMC, to nie bardzo wiadomo czego się czepiać, więc może by tak przyczepić się do Fundacji? To przynajmniej nie grozi śmiercią lub kalectwem jak w przypadku Dyliżansu.

Myślę natomiast, że może i istnieje potrzeba jeszcze jakiejś dodatkowej formy integracji, która obejmowałaby i Forum, i Dyliżans, i muzykę-country.pl takoż inne countrowe aktywności. Niby współpracujemy, ale rzeczywiście bez jakiejś wspólnej strategii i koordynacji. Fundacja mogłaby być jednak tylko jednym z elementów tej układanki i dodatkowo wcale nie rości sobie pretensji do bycia siłą przewodnią. Nie mamy zamiaru przewodzić, dominować czy też robić za lokomotywę. Robimy swoje.

A co wsadzania kija w mrowisko, to wydaje mi się, że nie tak dawno to mrowisko niemal rozgrzebałem i efektów też nie ma. Jeśli efektem twojego wsadzenia kija w mrowisko miał być mój głos, to zupełnie cię nie rozumiem, bo akurat ja odzywam się może nawet za często. Widzę jednak, że poziom frustracji w nas wszystkich rośnie, a to dobry znak, bo może to jaskółka końca pogrążania się w złudzeniach. Byle by to nie była jaskółka uwięziona.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5699
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:48, 07 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:56, 07 Paź 2012    Temat postu:

Jako że CIĄGLE mówimy o rankingu imprez,Smile to ja wspomnę, że nikt tu nawet nie próbuje ROZLICZAĆ fundacji z jej dotychczasowych dokonań.
Natomiast próbuje się powiedzieć że fundację powinno być bardziej widać w internecie, na fejsbuku, majspejsie, forum, skajpie, naszejklasie, sympatii kropka peel i gdzie tylko się da Smile
To że fundacja w ogóle coś robi , to my ( forumowicze ) w większości wiemy, natomiast takie szare ludziki z zewnątrz nawet nie mają pojęcia że muzyka country w tym kraju istnieje, a już ze ma jakaś fundację to na pewno nikt nie wie Smile DLACZEGO - brak info w necie - dziś jak czegoś nie ma w necie to to po prostu nie istnieje.
Sorry za porównanie, ale dziś jeśli by nie było ( NA FEJSIE ) instrukcji zakupu chleba w osiedlowej piekarni, czy m mówiąc dosadniej- korzystania z kibla, to ludzie ten chleb by kradli ( myśląc że to legalna forma jego zdobycia) a każdy krzaczek byłby kiblem.

Jak to się ma do rankingu imprez - nie wiem, ale wiem że zarówno do piekarni, jak i do kibla nie może być za daleko............... Smile Smile Smile

REASUMUJĄC - to że fundacja jest i coś robi - to zdecydowanie za mało - musi być ją widać, musi się promować i musi być o nie głośno Smile


Ostatnio zmieniony przez Cowboykash dnia Nie 1:50, 07 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MJK
Rewolwerowiec



Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 321
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 2:19, 07 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:56, 07 Paź 2012    Temat postu:

Siedzę tak sobie, czytam Waszą dyskusję i z pewnym rozbawieniem obserwuję ewolucję postaw Hubertsa od:
Huberts napisał:
DO ROBOTY LENIE!!!!

do:
Huberts napisał:
Bądźcie... Proszę.

ale od początku mam takie wrażenie, że Huberts czeka na zaproszenie.

Huberts, włącz się do działań Fundacji, zapraszam. W najbliższym czasie planujemy zebranie - powiadomię Cię o terminie i miejscu. Przyjdź.

Pozdr.,
MJK
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:18, 07 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:57, 07 Paź 2012    Temat postu:

Witam

Skoro MJK już wystosował zaproszenie do Huberta, to ja też zapraszam.

Pozdrawiam

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2659
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:38, 07 Paź 2012
PRZENIESIONY
Nie 14:57, 07 Paź 2012    Temat postu:

MJK, Woźnico, nie oczekuję zaproszenia do fundacji, bo znam adres, dlatego się uzewnętrzniam..., bo wiem do kogo kieruję słowa i żeby wreszcie dotarło, do Was, że wasze działania są niewidoczne dla osób z fundacją niezwiązanych... To znaczy widoczne są, ale niewielu je z działaniem fundacji utożsamia. Mogę rzucić przykładami...
Na działania w fundacji już nie mam czasu, ale z zaproszenia skorzystam, bo widzę, że trzeba pogadać i pewne rzeczy przedstawić Wam z drugiej strony...
Ale są inni, którzy być może chcieliby się zaangażować, ale nawet nie wiedzą o Waszym istnieniu, albo coś słyszeli i zastanawiają się co z tym dalej, bo nie ma nawet jak się czegoś dowiedzieć, skoro brak fundacji podstawowych kanałów informacji o działalności.

Moja postawa nie ewoluuje, lecz staje się mniej radykalna, wraz z postępującym (tak mi się wydaje) zrozumieniem problemu... Którego jakoś nie zaważaliście, a teraz już na jego temat dyskutujemy.

Pzdr.


Ostatnio zmieniony przez Huberts dnia Nie 15:04, 07 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island