Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna
Home - FAQ - Szukaj - Użytkownicy - Grupy - Galerie - Rejestracja - Profil - Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości - Zaloguj
Czy niemożliwe jest możliwe?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:45, 27 Cze 2014    Temat postu: Czy niemożliwe jest możliwe?

Ten tekst posłużył za punkt wyjścia do dyskusji, która odbyła się podczas przedmrągowskiej konferencji prasowej w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. W dyskusji udział wzięli m.in.: Jerzy Głuszyk, Paweł Sztompke, Korneliusz Pacuda, Zbigniew Hofman, Tomasz Szwed i piszący te słowa autor zagajenia. Oto one.

Czy niemożliwe jest możliwe? Czyli czego nie ma, a być by mogło

Czy możliwe jest, żeby komercyjna impreza pełniła jednocześnie funkcję wydarzenia wspierającego rozwój muzyki country w Polsce? To pytanie o to, czy można jednocześnie służyć Panu Bogu i mamonie. Podobno nie, ale może jednak?

Piknik Country, obecnie także Folk, powstał z pasji i zapału grupy fanów muzyki country w czasach niespecjalnie takim inicjatywom sprzyjających. Ma więc w swoich początkach przełamanie niemożliwości. Czy w obecnym czasie, kiedy pasja ustępuje trzeźwej kalkulacji, impreza ta może podobnie jak wtedy, kiedy zarządzało nią Stowarzyszenie Muzyki (Ludowej) Country, nie tylko bawić, ale i przyciągać nowych wykonawców i nową publiczność? Łączyć przyjemne z pożytecznym i jednocześnie być sukcesem finansowym? Może jednak tak?

Młodzi wykonawcy

Bezpiecznie jest bazować na znanych, uznanych i sprawdzonych artystach dodatkowo sprowadzając popularne gwiazdy. Tak skonstruowany jest obecnie Piknik. Pytanie jednak jak długo jeszcze tak można? Wśród polskich muzyków country obecnych na Pikniku dominuje dostojna siwizna. Dostojna, bo są to artyści wielce dla muzyki zasłużeni, bez których i dzisiaj trudno sobie Piknik wyobrazić, ale jednak siwizna. Z każdym rokiem coraz bardziej dostojna i również bardziej siwa.
Jeśli Piknik ma trwać i zachowywać przynajmniej w pewnym stopniu countrowy charakter, obecność młodych, nowych, świeżych wykonawców jest konieczna. Co do tego zgodzą się chyba zarówno przedstawiciele showbiznesu jak i propagatorzy gatunku. Odkrywaniu takiej zdolnej młodzieży służy prowadzony od lat przegląd Przepustka do Mrągowa. Kiedyś z Przepustki na główną scenę kwalifikowały się trzy nowe zespoły, w ostatnich latach organizatorzy dopuszczali tylko jeden i to w najgorszym czasie koncertowym, w ostatnim roku wręcz jeszcze przed czasem rozpoczęcia właściwego koncertu. Trudno w ten sposób motywować młodzież do grania country, jeśli traktuje się ją jak niechciane dzieci. Jak zatem należałoby zadbać o przyszłość?

Repertuar

Czasami na Pikniku odnosi się wrażenie, że wykonawcy właściwie nie są wcale potrzebni, bo ich piosenki publiczność zna na pamięć i może je odśpiewać sama. Oczywiście trudno lubić nowe piosenki, jeśli się ich nie zna, jak mawiał pewien kaowiec, ale czy kolejny rok powtarzania starych hitów daje nadzieję na przyszłość?

Jedną z motywacji dla powstawania piosenek nowych jest prowadzony od wielu lat Konkurs na piosenkę country. Niestety, w ostatnich latach przeprowadzany z coraz większym trudem, ostatnio już nawet nie na głównej scenie, ale w amfiteatrze miejskim. W piknikowym koncercie występują już tylko laureaci i to podobnie jak młodzież, w najgorszym koncertowym czasie.

To o tyle jeszcze dziwniejsze, że ten konkurs bywał jedną z większych atrakcji imprezy, transmitowała go telewizja, bo i u telewidzów cieszył się zainteresowaniem. Może czas przywrócić temu konkursowi dawniejszą rangę? Może to się po prostu opłaci?

Folk

Od niedawna Piknik Country jest także Piknikiem Folk. Jakoś jednak poza nazwą tego folku nie widać. Poszerzenie Pikniku o pokrewny i dość prężny w naszym kraju gatunek wydaje się rozsądne. Ale jeśli powiedziało się A, może warto powiedzieć również B? Jest w naszym kraju kilka zespołów grających muzykę z pogranicza country i folku i to na bardzo dobrym poziomie, ale jakoś ich nigdy dotąd nad Czosem nie było. A może warto ich i ich publiczność zaprosić?

Amerykanie

Główną atrakcją dawnych pikników były amerykańskie gwiazdy country i to często z pierwszej półki artystycznej. Sporo osób przyjeżdżało na Piknik właśnie dla tych amerykańskich gwiazd. Cóż, są droższe od naszych, ale okazuje się, że jednak Amerykanie o znanych nazwiskach pojawiają się choćby w niebiletowanym i mającym znacznie skromniejszy od mrągowskiego budżet, Wolsztynie. Oni są jak te gwiazdki rekomendujące hotele, restauracje czy turnieje tenisowe. W tym roku niech będzie, że Piknik ma takiej gwiazdki pół. Może w przyszłym mógłby mieć choćby jedną?

Czyli:

1. Jak odmłodzić Piknik?
2. Jak wyposażyć Piknik w nowy i ciekawy repertuar?
3. Jak poszerzyć o nowych wykonawców z pogranicza country i folk?
4. Jak przywrócić Piknikowi rangę nadawaną przez amerykańskie gwiazdy?

Zapraszam do dyskusji.

Maciek Świątek

Zapraszam do kontynuowania dyskusji na Forum.

Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:08, 27 Cze 2014    Temat postu:

Witajcie,
Można odpowiedzieć krótko np:
ad1. Zapraszać też młodych wykonawców.

ad2. Każdy wykonawca ( nawet starszy i zasłużony ) może wystąpić tylko z ciekawym i nowym repertuarem + starsze hity.

ad.3 jeśli chce się dobić Piknik Country w Mrągowie to należy poszerzyć go o wykonawców z obrzeża i folk.

ad.4 Zapraszać jedną gwiazdę rocznie, z najbardziej znanych w Polsce wykonawców country z Ameryki.

Sądząc po pewnych pomysłach, można powoli przestać myśleć o Pikniku w Mrągowie jako countrowym.
To jest bardzo przykre, gdyż wiemy, że w Polsce na hasło Mrągowo większość ludzi nie widzi jezior i lasu, tylko kojarzy z country i kapeluszami.
Z dorocznym świętem muzyki country w naszym kraju.
Zabrano nam z tego weekendu piątek, choć nie rozumiem dlaczego rożne dziwne zespoły muszą wtedy właśnie występować, a nie tydzień wcześniej, czy później.
Teraz w sobotę doda (nomen,omen) się folk, fantastycznie wręcz. Górale Ślązacy, Kurpie, Kaszubi itd. itp.
W niedzielę to już kto tylko chce.
Do tego bilety po sto kilkadziesiąt złoty, chętnych, a szczególnie młodzieży nie przysporzą.
Jeśli organizatorzy nie widzą potencjału, jaki niesie w sobie Międzynarodowy Piknik Country w Mrągowie, to niech się nim nie zajmują.

Miasto Mrągowo powinno poszukać nowej formuły organizowania Pikniku.
Za te same pieniądze, można zorganizować wspaniałe święto promujące Mrągowo, Polskę i muzykę Country. To wszystko sądzę, przy biletach w cenie kilkadziesiąt złotych i pełnym amfiteatrze.
Pozdrawiam,
Stasek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:57, 27 Cze 2014    Temat postu:

Stasku, folk to nie folklor. Nie czuję się na siłach wytłumaczyć ci różnicy. Chwała ci za to, że ostatnio zapraszasz na swoje imprezy właśnie młode zespoły, ale to na razie kropla w morzu. Tylko duże imprezy jak Mrągowo czy Wolsztyn mogą stworzyć odpowiednią motywację dla tej młodzieży, żeby mogła i chciała się rozwijać. Przy czym, oni nie powinni znaleźć się w Mrągowie dlatego, że są młodzi, ale dlatego, że mają coś nowego, ciekawego i stojącego na odpowiednim poziomie zaproponować. Myślę, że gdyby mieli świadomość, że mrągowski występ zależy tylko od ich poziomu artystycznego, staraliby się go podwyższać. Właśnie o stworzenie motywacji mi chodzi.

A dobrzy wykonawcy folkowi biją aktualnie na głowę naszą czołówkę, a scena folkowa wydaje ponad 70 płyt rocznie. Szukanie wśród nich pokrewnych dusz dla mnie ma sens. Może właśnie oni wyparliby to coś niezrozumiałe ze straconego dla country piątku?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Huberts
Z-ca Szeryfa
Z-ca Szeryfa



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 2670
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Grochów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:58, 28 Cze 2014    Temat postu:

Woźnico, rozumiem i popieram dążenie do zapewnienia młodym wykonawcom miejsca na scenach Mrągowa i Wolsztyna. I uwaga, Wolsztyn na razie w tym temacie wygrywa. Ale...
Nie powinniśmy się tu raczej rozwodzić nad tym czy się dla nich miejsce znajdzie, a nad tym, jak spowodować, by chciało im się o to miejsce starać i walczyć. Oczywiście walczyć nie na pięści, ale podnosząc poziom wykonawczy, bo, jak obaj sądzimy, tylko odpowiedni poziom zagwarantuje im miejsca na scenie. A przynajmniej tak być powinno.

By dojść do odpowiedzi na nurtujące nas pytanie, trzeba zadać kilka pomocniczych. Na przykład "Mrągowo i co dalej?", albo "Mrągowo i co w zamian?".
Odpowiedzi na razie nie są optymistyczne. Występ na Pikniku nic nie daje młodemu artyście poza wpisem do artystycznego CV. Wręcz może przeszkadzać (w jaki sposób, napiszę gdy padnie pytanie, na razie nie będę mieszał, ale doświadczyłem).
Czy po Pikniku ktokolwiek tego artystę będzie promował dalej? Nie, bo to impreza stricte komercyjna i nie jest rolą organizatora (tak jak kiedyś) dalsza promocja wykonawców. Organizator jest jedynie Producentem Festiwalu. I na tym jego praca się kończy. Nie możemy wymagać by w produkcji festiwalu szukał jakiegoś ukrytego celu. Komercja to komercja, festiwal ma zarobić kasę dla producenta i miasta, kropka!

A więc, jeśli chcemy dalszej opieki dla artystów musimy poszukać gdzie indziej. Tylko gdzie?
Jest fundacja, ale jej działania (żeby nie napisać nieudolność działań), bardziej odstrasza niż przyciąga... Bo jak rozumieć opiekę nad młodymi artystami w wykonaniu fundacji, skoro organizowana przez nią pakosławska przepustka kwalifikuje do przepustki w Mrągowie? Dokładnie tak, jak przewidywałem w temacie przepustki dotyczącym... A wiceprezes na konferencji zadaje pytanie dziennikarzom, skąd wziąć pieniądze na działanie???? Przestraszony
Odpowiem krótko, bo na konferencji, nie wypadało: WZIĄĆ SIĘ DO ROBOTY, a nie liczyć na mannę z nieba, układziki i na to, że inni oddadzą swoje ciężko zdobyte osiągnięcia na cele fundacji!!!!!!

No dobrze skoro wiemy, że fundacja wsparciem nie jest, to może trzeba poszukać gdzie indziej, ale gdzie?
Znam dwójkę managerów zajmujących się muzyką country, którzy rzeczywiście popychają przed sobą ten ciężki wózek, ale czy byliby skłonni dołożyć do niego kolejne pudełka?
Tego nie wiem. Może warto zapytać jak to robią, że im się udaje?

Tyle na razie, muszę się zająć innymi sprawami, ale pewnie dyskusja się rozwinie, to będzie okazja do dalszych wypowiedzi.

Pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:02, 28 Cze 2014    Temat postu:

Macku, folk to folklor, o dodatkowym zabarwieniu np. rockowym, bluesowym, a w naszym przypadku, co daj Boże, countrowym.
Idąc twoim tokiem rozumowania, to discopolo wydaje setki, a może tysiące płyt (folk może się schować ), należałoby przemianować nazwę pikniku na: Piknik Discopolo, Folk i country. Przy czym dla country zarezerwować należałoby niedzielny wieczór, lub piątkowy ranek.
Jeżeli nadal będziemy rozmydlać country, to nic z tego nie zostanie.
Według mnie, co roku przyjeżdżało parę tysięcy ludzi, specjalnie na piknik country. To się zmienia. To było tak, jak na Małysza do Zakopanego, a teraz z Zakopanego przyjeżdża Zakopower .
Amfiteatr 5,800 ludzi x 50 zł/ bilet = 290,000 Przy dobrym programie, przyjdzie przez trzy dni 10.000 ludzi to 500.000
Miastu zależy, też dołoży. Da się coś zrobić za taką kasę?

Stasek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5725
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:51, 28 Cze 2014    Temat postu:

Nie chcę się mądralować, ale te skromne parę złotóweczek mogłoby okazać się niewystarczające na zapewnienie PODSTAWOWYCH POTRZEB mojego "ulubionego" ojca działacza.
To tak tytułem żartu Smile a na poważnie - bilety wystarczą może na scenografię Smile Smile Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:29, 28 Cze 2014    Temat postu:

Na pytanie czy niemożliwe jest możliwe, słyszę na razie głównie, że niemożliwe.

Tak żeby doprecyzować. To zagajenie napisałem na prośbę organizatorów Pikniku i do Pikniku się ono ograniczało. Co po Mrągowie to już inna sprawa. System motywacyjny zaczyna się od chęci wygrania Przepustki i wystąpienia na scenie głównej. Po marginalnym traktowaniu zwycięzców z lat ubiegłych, trzeba było to zauważyć. Jest obietnica, że tegoroczny zwycięzca wystąpi w dobrym czasie koncertowym. Kolejnym etapem jest to, żeby młodzież miała pewność, że i po wygraniu Przepustki ma w następnych latach także szanse na Piknik, bo na razie nie ma. Zeszłoroczni laureaci czyli Wheels of Steel z powracającą ze Stanów Asią Orlińską wystąpią w mieście. Dobre i to, ale może ze względu na tę "amerykańskość" Asi byliby atrakcyjni również na scenie głównej? Może tak, może nie, ale chodzi o to, że jakoś nikt takim kierunkiem atrakcyjności nie myśli. Ogólnie laureaci Przepustek po tym występie z urzędu w następnych latach nie są brani pod uwagę.

Owszem, można i trzeba nawet szukać popularności poza Piknikiem, ale na Pikniku też i to przede wszystkim. Zresztą jak ktoś się przebije poza Piknikiem, to Piknik może mieć gdzieś, albo okaże się dla organizatorów za drogi, chyba że trafi do stajni Polsatu.

Co do Fundacji, to trudno wymagać od kilku osób, konkretnie 4 do 5, żeby załatwiły wszystkie nasze dzienne sprawy. W tym roku uważam za sukces to, że odbyło się skromne rozdanie Dyliżansów, że jednak odbędzie się Przepustka i odbędzie konkurs na piosenkę, bo tego wszystkiego mogłoby nie być. Pakosław był niedobrym pomysłem i sądzę, zwłaszcza po licznych zgłoszeniach do Mrągowa, że już się nie powtórzy, aczkolwiek jest możliwe, że będą się tam odbywać inne imprezy country. Jakiś zysk z Pakosławia będzie. Myślę też, że Fundacja jeszcze coś w tym sezonie wykombinuje.

Stasku, nie sprowadzaj rozmowy do absurdu. Nikt tu nie mówi o disco-polo w Mrągowie, a dla folku mogłoby się znaleźć miejsce w miejsce polsatowych gwiazd. Jeśli w ich kwartalniku mogę pisać o country, to i może nasi wykonawcy też w końcu zaczną trafiać na folkowe imprezy. Folk to jest sensowny i bliski partner.

I moi drodzy, odejdźmy w końcu od porównywania Mrągowa z Wolsztynem. Te imprezy sobie w żaden sposób nie przeszkadzają i raczej nie konkurują, choćby z racji tego, że od strony organizacyjnej i budżetowej są zupełnie inne. Ciekawe ile osób pojechałoby do Wolsztyna, gdyby musiało zapłacić ponad stówę za bilet na każdy koncert i kto występowałby w Wolsztynie, gdyby transmitował go Polsat a nie internetowe kamery. Wolsztyn ma swoją wartość, ale Mrągowo ma swoją i nadal widzę możliwości odbudowania country w mrągowskim amfiteatrze, bo miasto jest coraz bardziej nasze.

Na razie tyle, pozdrawiam, Woźnica
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasek
Ranczer



Dołączył: 12 Sie 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:33, 29 Cze 2014    Temat postu:

Cowboykash napisał " a na poważnie - bilety wystarczą może na scenografię ".

Jasne, może nawet zabraknąć, chętnie za pieniądze z biletów zrobię scenografię Smile

Maćku, a tak na poważnie, to discopolo jest lepszym partnerem Smile

Dla mnie to nie jest absurd, żeby nie mieszać. Bo za chwilę dodamy np. szanty, wszak pokrewne dusze i tak po kolei.
Jest tyle innych imprez w kraju, gdzie countrowców nie zapraszają, to tam niech się pozostali produkują .
My trzy, może dwa? dni w roku pozostańmy sobą i nie proponujcie nam słuchania czegoś czego nie chcemy słuchać.
Stasek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:36, 29 Cze 2014    Temat postu:

Zgoda. Są dwie strategie. Jedna - szukamy sojuszników, pokrewnych klimatów, łączymy siły i druga - twardo obstajemy przy countrowej tożsamości, zachowujemy odrębność, podkreślamy ją na każdym kroku uparcie i konsekwentnie. Cel mamy ten sam - wzmacnianie obecności muzyki country na polskich scenach i jej rozwój.

Myślę, że wbrew pozorom, te strategie się nie wykluczają. Kompromis polega na tym, że jesteśmy sobą, ale jesteśmy otwarci na pokrewne gatunki. Czyli jesteśmy zarazem asertywni i spolegliwi.

To ma o tyle sens, że pierwsza strategia grozi rozmyciem się w czymś trudnym do określenia, a druga izolacją. Znaczy trzeba szukać tego złotego środka i postępować w zależności od sytuacji.

Mrągowo w tym widzeniu musi być kompromisowe, Wolsztyn nie musi. Przypomniała mi się sytuacja z lat dziewięćdziesiątych, kiedy w jednej z niedużych miejscowości było dwóch braci, z których jeden był w ogólnie pojętej Solidarności, a drugi w obozie postkomuny. Raz jeden wygrywał wybory na burmistrza, raz drugi. Jakkolwiek by nie było, zostawało w rodzinie. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mayster
Wielebny



Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 1867
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z lasu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:03, 29 Cze 2014    Temat postu:

Ciekaw jestem stenogramu tej dyskusji 

Nie da się jednoznaczne oddzielić Mrągowa od tego co się dzieje w kraju, na innych imprezach. Nawet we wstawianym na wzór Wolsztynie „młodzież” ma swoje 5 minut w piątek lub na rozpoczęcie imprezy.

Tak sobie myślę, że z punktu widzenia organizatora nie ma większej różnicy w kosztach (całkowitych, nie tylko w honorarium) zaproszenia Lonstara, Ali czy zespołu Noname (zaraz się okaże że wylansuję jakiś zespół). Finansowo nie ma, ale prestiżowo czy wizerunkowo jak najbardziej. I tu mamy do czynienia z tym o czym wspominał Woźnica w swoim „Memoriale” – Bezpiecznie jest bazować na starych sprawdzonych wykonawcach – bo wiemy co sobą reprezentują i że nie zawiodą nawet w przypadku niedyspozycji. Z młodymi to nigdy nie wiadomo.

Istnieje jeszcze jeden aspekt tej sprawy: Lonstar, Ala czy T. Szwed są uznanymi markami mogącymi ściągnąć publiczność. Zwłaszcza do mrągowskiego amfiteatru przy obecnych cenach biletów. Tylko mam coraz częściej wrażenie że są nie tyle uznanymi ile nielicznie (i nielicznym) znanymi markami. I tu wpadamy w błędne koło ..

Festiwal w Mrągowie pozostanie jedynie komercją coraz bardziej zmierzającym w kierunku jarmarcznym. I nawet zaproszenie wykonawców bluesowych (Szulerzy w ubiegłym roku) czy folkowych (za taką traktuję H. Młynkową) niewiele to zmieni. I dopóki będzie przynosił zyski organizatorom – nic się nie zmieni.

A czy jest jakiś sposób na poprawę sytuacji na Pikniku? Prawdopodobnie tylko wtedy gdy pojawi się sytuacja poza piknikiem. Dzisiaj mamy kilka ledwo dychających (lub nie dychających) stron WWW oraz wielki szum informacyjny na facebooku. I najskuteczniejsze narzędzie, chociaż o ograniczonym zasięgu – pocztę pantoflową. Ilość przekazywanych w ten sposób informacji jest siłą rzeczy niewielką.
Jak sądzę, (a miałem plan, który niestety z braku czasu oraz innych czynników, odłożony został ad acta) jedynym prostym sposobem jest stworzenie porządnej bazy dotyczącej wykonawców i ich działalności. Dopiero mając w ręku taki argument możemy kombinować jak tych wykonawców wkręcić do Mrągowa ..

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:57, 29 Cze 2014    Temat postu:

Zgoda, Maystrze, co do niedostatku informacji. Korzystając z konferencji wyprodukowałem chałupniczo materiały promocyjne dla Wheels of Steel i dałem komu mogłem. Promował się też PowerGrass epką, ale bez informacji. Swoją obecnością zaistnieli Zbyszek Hofman i Tomek Szwed, szkoda, że nie pojawiło się więcej naszych wykonawców. Informacja musi wychodzić od nich, albo ich menadżerów, a to naprawdę rzadkość. O martwych stronach internetowych pisałem już wielokrotnie, bez efektu.

Też żałuję, że nikt nie nagrał tej dyskusji. Widać ci, co nagrywają, zajęci byli czym innym. Razz

Mam jednak nadzieję, że Zbyszek Hofman, Tomek Szwed, Jerzy Głuszyk czy Korneliusz Pacuda gdzieś to, co mówili, powtórzą. bardzo cenny był głos Pawła Sztompke, bo uświadamiał jak jesteśmy postrzegani przez media.

Ogólnie powiem tylko tyle, że tak gorącej i merytorycznej dyskusji się nie spodziewałem i okazało się, że wielu zainteresowanych ma naprawdę wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia, stąd zachęcam do kontynuacji debaty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stradivarius
Traper



Dołączył: 11 Mar 2011
Posty: 738
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:30, 29 Cze 2014    Temat postu:

Pisze Mayster, że Piknik Countrypozostanie komercją i coraz bardziej będzie zmierzał w kierunku jarmarcznym.
Powiem szczerze, że nie rozumiem co autor ma na myśli.
Czy o jarmarczności formuły świadczy program tegoroczny?
Tomek Szwed z Czarkiem Makiewiczem we wspólnym z Markiem Majewskim koncercie, Lonstar Band najprawdopodobniej w programie ze swoimi gośćmi, jubileusz Babsztyla z damsko- męskimi duetami, jubileusz Ali Boncol z licznymi niespodziankami, Honky Tonk Brothers, PowerGrass - czy to jest ta jarmarczność? A Mlynkova i Boogie Boys uzulełniający panoramę stylów, może to oni? Może kapele amerykańskie z jedną z gwiazd tegorocznego festiwalu w Crappone na czele mają wpływ na jarmarczność oferty? A może prowadzący sobotni koncert, śpiewający konferansjerzy bracia Rybczyńscy obniżą poziom oferty programowej do jarmarcznego poziomu?
Trzeba nam to wytłumaczyć, nam i biorącym udział w festiwalu artystom. I trzeba być odpowiedzialnym za słowo. Przypominam, że tegoroczny Piknik ma dwudniową formułę, piątek - to koncert specjalny Polsatu pt. Mocne granie.
Rozumiem też, że wszyscy biorący udział w dyskusji są przekonani, że organizatorzy zarabiają krocie na festiwalu. A może zechcieliby, wyposażeni w kalkulatory dokonać wstępnej, ogólnej analizy budżetowej, stosunkowo łatwo to zrobić.I odpowiedzieć sobie na pytanie o efektywność finansową imprez countrowych w Polsce.
Cieszę się, że przy okazji konferencji obecni na niej dostali materiały od Woźnicy i ode mnie. Szkoda, że obecni na spotkaniu inni artyści nie przekazali dziennikarzom płyt czy info. To fakt, że epka Powergrassu nie była uzupełniona informacją , ale obecni dziennikarze znali już wcześniej tę kapelę. I mogli posłuchać jej na późniejszym koncercie, porozmawiać z artystami czy manadżerem, czego nie można powiedzieć o Wheels of.....i dlatego info w tym wypadku było konieczne.
Jak ważna jest promocja nie trzeba nikogo przekonywać. Płyta, internet, stacje radiowe w ślad za wydawnictwem, clip i w ślad za nim telewizyjna aktywność. Oczywiście potrzebny jest, najważniejszy jest ten wyjściowy materiał muzyczny, jego poziom tak artystyczny jak i techniczny. I kasa. O to co na epce nie boję się, jestem tego pewny, tak jak i zespołu.Pytanie o kasę. Na koncercie byli obecni potencjalni realizatorzy clipu, ludzie o dużym dorobku filmowym i produkcyjnym, także w dziedzinie teledysków. Czy będzie nas na nich stać? Może, trzeba być dobrej myśli. W każdym razie, to właśnie teraz wchodzimy w fazę promocji zespołu, fazę decydującą o przyszłym sukcesie, także komercyjnym.

Stradivarius
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Woźnica
Ranczer



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:47, 29 Cze 2014    Temat postu:

Do wypowiedzi swojej i Stradivariusa dodam jeszcze, że ogólnie nasi wykonawcy nie potrafią wykorzystywać możliwości promocyjnych. Nie tylko konferencja prasowa, ale i rozdanie Dyliżansów dawały takie możliwości. Dlaczego choćby ci Amerykanie, którzy nie zdobyli żadnej nagrody pojawiają się na galach CMA czy ACM? Ano dla promocji właśnie. U nas skala jest nieporównanie mniejsza, ale mechanizm jednak podobny. Może jednak na Mrągowo niektórzy się sprężą?

Co do materiałów o Wheels of Steel, to zawierały one oprócz demo, prezentacje o zespole i kilka filmików do piosenek zrobionych głównie ze zdjęć zespołu, autorstwa w znakomitej większości Cowboya Kasha. Takie coś może wyprodukować każdy bez uciekania się do drogich metod, na które większości z nas po prostu nie stać. Polecam sięgnięcie po własną inwencję.

A co określenia jarmarczność to rzeczywiście nie do końca pasuje ono do programu, choć w skojarzeniu z jarmarkiem nie widzę niczego złego w skojarzeniu z niegdysiejszymi Fan Fair.

I jeszcze pytanie - jak odzyskać piątek zaanektowany przez Polsat? Czyżbyśmy mieli mrągowski Krym?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mayster
Wielebny



Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 1867
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z lasu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:05, 29 Cze 2014    Temat postu:

O tyle jest mi łatwiej że piszę to z pozycji swojej czyli nikogo ..
Podtrzymuję swoje słowa, z tym że nie chodziło mi o wykonawców ale o otoczkę towarzyszącą festiwalowi. Coś jest na rzeczy, z tym że to jest moje prywatne zdanie, którego mogę, ale nie muszę bronić.
Być może pewnych rzeczy z wnętrza amfiteatru nie widać, ale to wcale nie oznacza że ich nie ma ..

A tak na marginesie

Wracałem w ubiegłym roku po sobotnim koncercie na dworzec. Miasto wyglądało...

To że uleciała atmosfera dawnych pikników - rozumiem, ale takiego pobojowiska (żeby nie napisać dosadniej) to się nie spodziewałem. Wszędzie walające się plastiki, stosy butelek (nie tylko po piwie) oraz resztki jedzenia znamionowały raczej potężne "chlańsko" niż kulturalną imprezę (albo imprezę kulturalną - jak kto woli:).

PS. Wiem że to głównie miejscowi których nie interesują wydarzenia w amfiteatrze. Ale z drugiej strony skąd mają się dowiedzieć co tam będzie się działo. Oficjalna strona festiwalu nadal trzyma nas w niepewności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cowboykash
Szeryf
Szeryf



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 5725
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock i Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:54, 29 Cze 2014    Temat postu:

Strona festiwalu ma być na dniach uaktualniona. Takie zapewnienia otrzymałem ze źródła Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum COUNTRYMUSIC.PL Strona Główna -> Country Music - POLSKA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
Appalachia Theme © 2002 Droshi's Island